29.09.2015

Biała sukienka od Romwe

Dzisiaj chciałabym pokazać Wam białą sukienkę ze sklepu Romwe, która nie przypadła mi do gustu, zarówno pod względem wyglądu jak i jakości wykonania. Zauważyłam, że niemal wszystkie białe sukienki zamawiane na chińskich stronach prześwitują, co praktycznie uniemożliwia ich noszenie. Mimo to myślałam, że w tym przypadku będzie inaczej. Sukienka wyglądała ciekawie na modelce, dlatego skusiłam się na jej zamówienie. Niestety w rzeczywistości mocno mnie rozczarowała. Materiał jest sztuczny, śliski i bardzo się gniecie. Zamówiłam rozmiar S, który okazał się na mnie za duży.




Pozdrawiam!

24.09.2015

Maybelline Affinitone, czyli o ulubionym korektorze pod oczy

Dzisiaj opowiem Wam o ulubieńcu ostatnich miesięcy wśród korektorów pod oczy. Affinitone trafił do mnie za sprawą promocji -49% na kolorówkę w Rossmannie, która miała miejsce jakiś czas temu. Regularna cena to 27,99 zł / 7,5 ml. Do jego zakupu zachęciły mnie pozytywne opinie i bardzo przystępna cena. Akurat byłam w fazie poszukiwania dobrego korektora, który zakryje cienie pod oczami, a przy tym nie wysuszy i nie obciąży delikatnej skóry. Korektor Maybelline okazał się strzałem w dziesiątkę. Nie jest to produkt mocno kryjący, jednak z moimi cieniami radzi sobie znakomicie. Dotychczas stosowałam kamuflaż Catrice, który solo był dla mnie za ciężki. Zazwyczaj mieszałam go z podkładem i w takiej kombinacji radził sobie przyzwoicie, jednak na dłuższą metę przesuszył skórę pod oczami, dlatego też zostawiam go do stosowania punktowo na niespodzianki. 

Doskonałe dopasowanie do odcienia skóry, niezależnie od rodzaju cery. Zapewnia perfekcyjne krycie niedoskonałości, a wyjątkowa, lekka i kremowa formuła nie obciąża skóry. Rozprowadza się łatwo i równomiernie.





Korektor Maybelline zamknięty jest w opakowaniu z wygodną gąbeczką za pomocą której aplikuję produkt bezpośrednio pod oczy. Następnie wklepuję go za pomocą palców, zawsze na uprzednio nałożony podkład. Konsystencja jest odpowiednia, nie jest za gęsta ani za rzadka. Jest to produkt bardzo kremowy, a jego nakładanie w okolice oczu to czysta przyjemność. Korektor pachnie delikatnie, zapach nie jest wyczuwalny na skórze. Mój kolor to 03 Sand, który jest neutralny, beżowy. Bardzo ładnie wygląda na mojej skórze, nie zmienia koloru podkładu, nie odcina się od reszty twarzy. Bardzo dobrze ukrywa cienie pod oczami. Pięknie rozjaśnia, nadaje zdrowy wygląd i co najważniejsze nie przesusza. Minimalnie wchodzi w zmarszczki mimiczne, jednak dotychczas nie znalazłam korektora który by tego nie robił. Affinitone utrzymuje się na mojej skórze cały dzień, zawsze po jego aplikacji utrwalam go dodatkowo pudrem. Póki co jest to mój ulubiony korektor, który służy mi w codziennym makijażu. Bardzo Wam go polecam. 

A jaki jest Wasz ulubieniec wśród korektorów pod oczy? 

Pozdrawiam!

23.09.2015

Bluzka w lody od SheIn

Bluzka w lody przyszła do mnie w ostatniej przesyłce od SheIn. Bardzo spodobała mi się jak wygląda na stronie sklepu i jak prezentuje się na blogerkach, które zamieszczały tam zdjęcia. Jest w rozmiarze S, niestety okazała się na mnie za duża. Jest większa niż podają to wymiary na stronie. Będzie dobra dla osób noszących rozmiar M/L.  Bluzkę oddałam mojej mamie, na którą okazała się być idealna :) 




Pozdrawiam!

18.09.2015

5 ulubionych rosyjskich odżywek / masek do włosów

Dzisiaj opowiem Wam o pięciu dotychczas ulubionych odżywkach / maskach wśród rosyjskich kosmetyków. W zestawieniu wybrałam tylko te produkty, których używam od dłuższego czasu, które są sprawdzone i mogę na nie liczyć w każdej sytuacji. Od odżywki czy maski oczekuję przede wszystkim wygładzenia i nawilżenia. Jednocześnie lubię produkty dosyć lekkie, które nie obciążą ani nie przetłuszczą włosów. Kosmetyki do pielęgnacji nakładam po każdym myciu. Zawsze staram się kłaść je od połowy długości. Końce dodatkowo zabezpieczam olejkiem Isana. Do tej pory przetestowałam sporo rosyjskich kosmetyków, jedne były lepsze, inne gorsze, ze znaczną przewagą tych pierwszych. Cenię je za przyzwoite składy, które przekładają się na świetne działanie tych produktów, a przy tym są przystępne cenowo. Dziś mam dla Was 5 rosyjskich perełek do których regularnie powracam, które na moich włosach sprawdzają się idealnie. 


Planeta Organica - balsam prowansalski

Kosmetyki marki Planeta Organica są moimi zdecydowanymi faworytami wśród rosyjskich produktów. Uwielbiam je za piękne zapachy, ciekawe składy, a przede wszystkim za to jak działają na moje włosy. Balsam prowansalski urzekł mnie od pierwszego użycia. Jest to produkt, który idealnie wygładza moje włosy. Po jego użyciu są niesamowicie miękkie, gładkie, lśniące, pachnące. Zużyłam kilka buteleczek tego balsamu i nie mam dość. Dla mnie jest to idealny produkt, który jeszcze nigdy mnie nie zawiódł.


Receptury Agafii - balsam na brzozowym propolisie

Bardzo udany produkt do codziennego stosowania. Jest dość lekki, ale przy tym porządnie wygładza, zmiękcza, nie obciąża ani nie przyczynia się do szybszego przetłuszczania włosów. Regularnie do niego wracam. Z tej serii miałam również balsam na kwiatowym propolisie, ale nie zrobił na mnie tak dużego wrażenia jak wersja brzozowa. Z kolei szampon był dla mnie totalną porażką, potwornie swędziała mnie po nim skóra głowy. Recenzja


Natura Siberica - balsam objętość i nawilżenie

Lubię mieć go w łazience. Sięgam po niego głównie wtedy, kiedy na dworze jest wilgoć, bo idealnie utrzymuje moje włosy w dobrym stanie. Nie puszą się, są wygładzone, miękkie i ładnie się układają. Używam go raz na jakiś czas, bo nakładany zbyt często może obciążać włosy. Bardzo dobrze nawilża, co czuć już w trakcie jego spłukiwania. Niewiele kosztuje, a jest bardzo wydajny.

Receptury Babuszki Agafii - maska drożdżowa

Uwielbiam tą maskę. Aktualnie sięgam po nią prawie codziennie. Pięknie pachnie, słodko, niczym maślane ciasteczka. Bardzo dobrze wygładza, dyscyplinuje włosy, zmiękcza i nawilża. Jest dość lekka, nie obciąża, nie przetłuszcza włosów. Recenzja

Planeta Organica - maska marokańska

Najdroższy produkt w całym zestawieniu. Kosztuje około 30 zł / 300 ml, ale jest warty swojej ceny. Produkt jest bardzo wydajny, niewielka ilość wystarcza na dokładne pokrycie włosów. Maska jest bardzo treściwa, gęsta. Nie jest to produkt do stosowania na co dzień. Używam jej średnio dwa razy w tygodniu. Maska znakomicie wygładza włosy, ujarzmia, niweluje puszenie. Bardzo dobrze nawilża, zmiękcza, ułatwia rozczesywanie. Idealny produkt do głębszej regeneracji. Recenzja


Jakie są Wasze ulubione odżywki / maski wśród rosyjskich kosmetyków? 

Pozdrawiam! 

16.09.2015

Asymetryczna spódnica od Romwe

Jakiś czas temu dostałam przesyłkę ze sklepu Romwe, a w niej asymetryczna spódnica w paski i biała sukienka, którą pokażę Wam w kolejnym wpisie. Spódnica jest w rozmiarze uniwersalnym. Będzie idealna dla dziewczyn noszących rozmiar S lub M. Bardzo przypadła mi do gustu. Myślę, że sprawdzi się nie tylko latem, ale również w inne pory roku do grubych, kryjących rajstop i ramoneski czy płaszcza. Spódnica jest bardzo dobrej jakości, wykonana z solidnego, dość grubego materiału.





Pozdrawiam!

12.09.2015

Jesień z Shein, czyli 14 rzeczy, które warto mieć w szafie

Odkąd rozpoczęłam współpracę ze sklepem SheIn często tworzę listę rzeczy, które chętnie widziałabym w swojej szafie. W ostatnim czasie nieco zmieniłam swój styl, więcej w nim sportowych, luźnych akcentów. Bardzo polubiłam jeansy, zwłaszcza te z wysokim stanem, które pięknie wydłużają, wysmuklają nogi i genialnie kształtują sylwetkę. Na mojej modowej liście znalazły się też dłuższe swetry i narzutki, bo tych zdecydowanie u mnie za mało. Jesienią w szafie każdej kobiety nie może zabraknąć też czarnej, klasycznej ramoneski. Te ze sklepu SheIn mogę Wam z czystym sumieniem polecić. Mam kilka modeli i każdy z nich uwielbiam. Ich mocną stroną są okrycia wierzchnie, które w większości są bardzo dobrej jakości. Przeglądając stronę trafiłam na kilka ciekawych spódnic, idealnie pasowałyby jesienią do czarnych, kryjących rajstop. Kolejne must have w mojej szafie to koszule, bez których nie wyobrażam sobie jesieni. Zazwyczaj łączę je ze spodniami z wysokim stanem i ramoneską. 



1|2|3|4



5|6|7



8|9|10



11|12



13|14

Zdradźcie co Wy planujecie nabyć tej jesieni. Co znalazło się na Waszej liście must have?

Pozdrawiam!

10.09.2015

Paczka pełna niespodzianek, czyli o przesyłce od Rossmanna

Kilka dni temu zapukał do mnie kurier z przesyłką od pani Zosi, która wypełniona była po brzegi produktami marek własnych Rossmann. Paczka po raz kolejny bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła, bo znalazły się w niej produkty, które wcześniej nie były mi znane, tak więc jeszcze milej będzie mi je testować. Wielki ukłon za spersonalizowany prezent oraz liścik, który wywołał uśmiech na mojej twarzy. Dziękuję! 


Zawartość kryła w sobie torbę plażową, która z pewnością przyda mi się w przyszłe wakacje oraz sporo ciekawych kosmetyków - Isana żel pod prysznic z miodem kwiatowym (2,99 zł / 300 ml), olejek do włosów Alterra (14,99 zł / 50 ml), balsam do rąk z ekstraktem z kwiatów wiśni i ekstraktem z kwiatów róży Wellness & Beauty (10,99 zł / 100 ml), żel do mycia twarzy i demakijażu oczu Isana Young (10,99 zł / 100 ml),  naprawczą maseczkę do twarzy Rival de Loop (1,69 zł / 2 x 8 ml), elektryczną szczoteczkę do oczyszczania twarzy Rival de Loop (39,99 zł /  1 szt. ,w zestawie 4 wymienne głowice i baterie) i produkt spersonalizowany, czyli krem do twarzy intensywnie pielęgnujący Babydream Med (12,99 zł / 50 ml). 


Jak możecie się domyśleć najbardziej ciekawi mnie szczoteczka do twarzy. Dotychczas nie miałam styczności z tego typu urządzeniami, dlatego nie pozostaje mi nic innego jak przekonać się o jej właściwościach na własnej skórze. 

Ucieszył mnie kolejny żel pod prysznic Isana z limitowanej edycji, bardzo je lubię! 

Wiele dobrego czytałam też o olejku do włosów Alterra. Być może dorówna mojemu ulubionemu olejkowi Isana, który służy mi w codziennej pielęgnacji do zabezpieczania i wygładzania końcówek. 

Krem do rąk to pozycja obowiązkowa w mojej kosmetyczce zwłaszcza zimą. Z miłą chęcią wypróbuję ten z Wellness & Beauty, zwłaszcza, że z tej serii wypróbowałam olejek do ciała, który jest moim faworytem zarówno pod względem właściwości, jak i cudownego zapachu. Używanie go to czysta przyjemność dla zmysłów. 

Żel do mycia twarzy może sprawdzić się przy używaniu szczoteczki Rival de Loop, choć jego skład nie do końca do mnie przemawia, zwłaszcza alkohol na czwartym miejscu w składzie. 

Maseczki do twarzy z mocznikiem jestem szalenie ciekawa. Ostatnio kosmetyki z mocznikiem stały się pozycją obowiązkową w mojej łazience (m.in szampon i krem do twarzy Isana). 

Prezentem spersonalizowanym jest krem do twarzy Babydream Med, który przeznaczony jest do pielęgnacji skóry suchej i atopowej, czyli takiej jak moja. 



Miałyście któryś z tych produktów? 

Pozdrawiam!

09.09.2015

Biała, koronkowa sukienka od SheIn

Dzisiaj chciałabym pokazać Wam białą, koronkową sukienkę, która przyszła do mnie jakiś czas temu ze sklepu SheIn. Zamówiłam ją latem, kiedy temperatury sięgały blisko 35 stopni Celsjusza. Spodobała mi się jak wygląda na modelce. W rzeczywistości okazała się całkiem ładna, choć spodziewałam się po niej lepszej jakości. Sukienka ma regulowane ramiączka. Materiał jest cienki, przez co sukienka delikatnie prześwituje, niezbędna jest cielista, najlepiej bezszwowa bielizna. Sukienka jest w rozmiarze S. 





Pozdrawiam!

08.09.2015

Aktualna pielęgnacja mojej cery - skóra wrażliwa, atopowa, mieszana

Dzisiaj opowiem Wam o aktualnej pielęgnacji mojej cery, zarówno tej porannej, jak i wieczornej. Ostatni wpis o tej tematyce pojawił się około 6 miesięcy temu, od tego czasu kilka rzeczy uległo zmianie, doszło sporo nowych produktów o których warto Wam napisać. Jak wiecie moja skóra jest skórą bardzo wrażliwą, w kierunku atopowej. Jest też mieszana, latem bardziej tłusta, zimą sucha. Muszę zwracać szczególną uwagę na kosmetyki, których używam do pielęgnacji, ponieważ kilkukrotnie zdarzyły mi się reakcje uczuleniowe na składniki w nich zawarte (np. płyn micelarny BeBeauty). Aktualnie skóra jest w dobrej kondycji, choć jak każda ma swoje gorsze i lepsze dni. Podstawą jest dla mnie minimalizm, który w przypadku takiej skóry jak moja okazał się zbawienny. Zazwyczaj moja pielęgnacja ogranicza się do czterech produktów dziennie - kremu na dzień, kremu pod oczy, płynu micelarnego i kremu na noc (lub oleju). Raz na kilka dni sięgam też po peeling i maseczkę z glinki anapskiej, o której zapomniałam przy okazji robienia zdjęć. Staram się używać tylko sprawdzonych produktów, choć czasami ulegam pokusom i kupuję nowości.  


Rano myję twarz wodą, po czym nakładam krem z serii Receptury Babuszki Agafii 50+. Wypróbowałam wszystkie przedziały wiekowe tych kremów i nie widzę między nimi większej różnicy. Na ogół używam tego do 35 lat. Uwielbiam te kremy za ich lekką formułę, a przy tym przyzwoite nawilżenie skóry. Produkt błyskawicznie się wchłania, nie pozostawia na skórze tłustej warstwy, świetnie współgra z podkładem, nie skraca jego trwałości. Jest dla mnie bardzo delikatny i sprawdzony, używam go ponad 2 lata. Następnie nakładam krem pod oczy GoCranberry, który pojawił się u mnie całkiem niedawno. Skusiły mnie pozytywne opinie na jego temat i mogę śmiało napisać, że w pełni podzielam zachwyt na jego temat. Krem bardzo dobrze nawilża skórę pod oczami, która jest po nim idealnie gładka, miękka, bardzo przyjemna w dotyku. Produkt dosyć szybko się wchłania, nie sprawia problemów przy aplikacji innych produktów. Korektor trzyma się na nim bezbłędnie. Poza tym krem jest bardzo łagodny, w żaden sposób nie podrażnia oczu. 

Wieczorem lubię poświęcić więcej czasu na pielęgnację. Zawsze wykonuję porządny demakijaż za pomocą mojego ulubionego płynu micelarnego Garnier [recenzja], który idealnie radzi sobie z makijażem, a przy tym jest bardzo delikatny, zarówno dla oczu jak i wrażliwej skóry. Przyznam, że nie lubią zmywać makijażu za pomocą kilku produktów, bardzo szybko się do nich zniechęcam. Mój demakijaż musi być szybki, ale jednocześnie skuteczny. Następnie nakładam krem lub olej. Aktualnie jest to krem na noc z mocznikiem Isana Med, który poleciła mi jedna ze znajomych. Używam go codziennie i przyznam, że bardzo miło mnie zaskoczył. Pierwsze zetknięcie nieco mnie przeraziło, bo tuż po aplikacji odczuwałam delikatne pieczenie i byłam niemal pewna, że mnie podrażni, jednak nic takiego się nie stało. Krem okazał się idealny dla mojej wrażliwej, atopowej, mieszanej skóry. Bardzo dobrze nawilża, łagodzi podrażnienia, wygładza, zmiękcza i wyrównuje koloryt. Rano skóra jest wypoczęta i promienna. Z tego co się orientuję to krem został wycofany, jednak w niektórych Rossmannach nadal można go dostać. Ja znalazłam dwa opakowania i bez wahania wrzuciłam je do koszyka. Kremu używam zamiennie z ulubionym olejem, czyli pachnotką [recenzja], o której pisałam Wam w osobnym poście. Lubię go przede wszystkim za to jak wygładza, rozjaśnia i poprawia koloryt mojej skóry. Jest dla mnie bardzo łagodny, dobrze koi i wycisza skórę. Zdarza mi się sięgać też po olej z czarnuszki siewnej i ogórecznika, choć zdecydowanie częściej nakładam na skórę pachnotkę. Jeśli moja skóra jest mocniej przesuszona sięgam po krem Dexeryl, który bardzo dobrze radzi sobie z przywróceniem jej do dobrej kondycji. Latem nie potrzebowałam dużego nawilżenia, dlatego używałam go średnio raz w tygodniu. Z pewnością wrócę do niego zimą. Raz w tygodniu nakładam na twarz enzymatyczny peeling z ziołami Organique. Może nie jest to mój ulubiony produkt, bo nadal szukam idealnego peelingu dla mojej skóry, jednak sprawdza się zupełnie przyzwoicie i co najważniejsze dobrze radzi sobie z martwym naskórkiem. Jest też dla mojej skóry łagodny, nie podrażnia mnie, nie powoduje przykrych reakcji. Od czasu do czasu sięgam też po maseczkę z glinki anapskiej, o której zupełnie zapomniałam przy okazji robienia zdjęć. Pisałam o niej w osobnej recenzji. Na noc ponownie nakładam krem pod oczy GoCranberry. Jeśli dopadnie mnie reakcja uczuleniowa (zazwyczaj na produkty spożywcze) na ratunek przychodzi mi maść Elidel przepisana przez alergologa. Na szczęście takie sytuacje w ostatnim czasie zdarzają się bardzo rzadko. 

A Wy jak pielęgnujecie swoją cerę? 

Pozdrawiam! 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...