29.05.2015

Trzy szybkie stroje dnia

Dzisiaj mam dla Was trzy szybkie stroje dnia, które stworzyłam z nowości, które otrzymałam w zeszłym tygodniu ze sklepu Romwe. Ostatnio takie zestawy królują u mnie najczęściej, czyli połączenie spodni i bluzki. Sukienki i spódnice na spacery z dzieckiem są mało komfortowe, tym bardziej, że do nich zawsze zakładam buty na obcasie. Skusiłam się na zamówienie bluzki w jaskółki, czyli w jednym z moich ulubionych motywów, spodni z wysokim stanem, tym razem w odcieniu grafitowym i zwiewnej bluzki w kolorze pudrowego różu. 

Bluzka - Romwe - link do strony (rozmiar S)
Spodnie - Romwe - link do strony (rozmiar M)




Bluzka - Romwe - link do strony (one-size)
Spodnie - Romwe - link do strony (rozmiar M)



Bluzka - H&M (stara kolekcja)
Spodnie - Romwe - link do strony (rozmiar M)




A jakie zestawy u Was królują na co dzień? 

Pozdrawiam!

27.05.2015

Olejowe nowości, czyli o zamówieniu na ZSK

Dzisiaj chciałabym pokazać Wam moje cztery olejowe nabytki, które zamówiłam na stronie sklepu Zrób Sobie Krem. Do wirtualnego koszyka wrzuciłam olej z czarnuszki siewnej, olej z pachnotki, olej arganowy i olej z ogórecznika. Wszystkie, oprócz oleju arganowego są dla mnie nowością. Mam nadzieję, że okażą się dobrą alternatywą dla aptecznych kremów, które są dla mnie nieco za ciężkie do stosowania na co dzień. Przy wyborze kierowałam się głównie opisami zamieszczonymi na stronie sklepu. Szukałam produktów, które będą dobre dla cery suchej, wrażliwej, atopowej, czyli takiej jak moja. Olej arganowy stosowałam dawniej solo jako zamiennik kremu na noc. Idealnie nawilżał skórę, a przy tym jej nie zapychał. Mam nadzieję, że pozostała trójka spisze się równie dobrze. Spore nadzieje pokładam w oleju z czarnuszki siewnej i oleju z pachnotki, które mogą okazać się pomocne w walce z AZS. Wiem, że moje problemy ze skórą leżą nie tylko po stronie alergii pokarmowej. Reakcje uczuleniowe pojawiały się również mimo stosowania diety eliminacyjnej. Jestem pewna, że wina leży również po stronie kosmetyków. Pielęgnacja skóry naturalnymi olejami jest o tyle prosta, że są to produkty jednoskładnikowe, czyli niemal od razu będę wiedziała czy wywołują u mnie alergię czy też nie. Nie będę musiała doszukiwać się winowajcy spośród kilkunastu składników zawartych w INCI. 


1. Naturalny olej z czarnuszki siewnej - O znakomitej przydatności oleju z czarnuszki decyduje jej bogaty skład: NNKT, fitosterole, naturalne tokoferole i olejki eteryczne. Zalecany do skór alergicznych, z egzemą, trądzikowych nękanych przez zapalenia skórne, grzybice. Zawarty w tym oleju olejek eteryczny (tymochiniony) sprawia, że używany jest ( jako główny składnik) w aromaterapii przy przeziębieniach, kaszlu i zapaleniu oskrzeli. 

2. Organiczny olej z pachnotki - badania wykazały, że olej z pachnotki działa hamująco na rozwój Propionibacterium acnes - bakterii wywołującej trądzik młodzieńczy.
Kwasy tłuszczowe ALA i LA charakteryzują się szczególnie korzystnym oddziaływaniem na skórę. Działają przeciwalergicznie, przeciwzapalnie, podnoszą odporność na zakażenia, pobudzają regenerację nabłonków i tkanki łącznej. Olej z pachnotki przyśpiesza
gojenie ran, oparzeń, odmrożeń. Hamuje zmiany zwyrodnieniowe i rogowacenie gruczołów łojowych, zapobiega zaczopowaniu ujść gruczołów łojowych, działają przeciwzaskórnikowo. Wspomaga wytwarzanie kolagenu i elastyny, zwiększając elastyczność i jędrność skóry oraz redukując zmarszczki. Zwalcza zaburzenia w metabolizmie tłuszczów spowodowane brakiem niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych. Olej stosowany zarówno przy skórze suchej, łuszczącej się, atopowej, wrażliwej, dojrzałej jak i tłustej ze skłonnością do zanieczyszczeń. Olej z pachnotki działa łagodząco na podrażnioną i swędzącą skórę. Nawilża skórę, podnosi jej elastyczność i regeneruje ją. Podnosi zdolności obronne skóry. Ułatwia przebieg egzemy atopowej - uśmierza boleść, przynosi ulgę od swędzenia i zaczerwienienia, polecany przy uczulonej, suchej i łuszczącej się skóry. Ze względu na silne właściwości odkażające polecany także dla skóry skłonnej do podrażnień, trądzikowej, tłustej i miesznej.

3. Organiczny olej arganowy - olej wykazuje działanie odkażające, ujędrniające i wygładzające. Przeciwdziała procesom starzenia się skóry, poprawia elastyczność, jędrność działa rewitalizująco – wspomaga odnowę komórek. Regeneruje naskórek przy egzemach, zmianach trądzikowych bliznach. Uspokaja podrażnioną , wrażliwą alergiczną skórę także poparzoną słońcem. Działa przeciwzapalnie, łagodzi przebieg trądziku młodzieńczego. Dzięki dużej zawartości witaminy E jest antyoksydantem - wymiataczem wolnych rodników.
Jest znakomitym olejem do masażu ciała. Jako olejek do i po opalaniu – chroni przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych oraz łagodzi podrażnienia i zaczerwienienie po zbyt długiej kąpieli słonecznej.

4. Naturalny olej z ogórecznika - polecany jest skórze bardzo suchej, popękanej, wrażliwej i łuszczącej się. W kremach przeciwzmarszczkowych. Polecany do skóry dojrzałej, suchej, zniszczonej opalaniem. Działa regenerująco i odmładzająco, poprawia elastyczność skóry, ujędrnia. Olej ten reguluje wilgotność skóry, regeneruje ją, łagodzi swędzenie. Zawartość kwasów organicznych może podrażniać skórę źle reagującą na kwasy organiczne zaleca się mieszanie z innymi olejami np. jojobą. GLA jest prekursorem prostaglandyny, odpowiadającej za prawidłowy stan skóry. Brak GLA oznacza zatem suchą, zwiotczałą skórę, skłonną do przedwczesnego marszczenia, przebarwień i podrażnień. Kwas gammalinolenowy zapewnia skórze właściwą odporność, a zaaplikowany bezpośrednio w skórę, odmładza ją. Ma również kolosalne znaczenie w leczeniu różnego rodzaju dolegliwości skórnych (sucha skóra, podrażnienia, egzema, wypryski, łojotokowe zapalenie skóry, niektóre rodzaje łuszczycy itp.).


Miałyście styczność z tymi olejami? Jeśli tak, to jakie są Wasze wrażenia? 

Pozdrawiam!

26.05.2015

Nowości z Sheinside

Kilka dni temu przywędrowała do mnie przesyłka ze sklepu Sheinside, a w niej sukienka, dwie bluzki i spodnie. Zawartość paczki bardzo przypadła mi do gustu, lubię ubrania z tego sklepu, noszę je na co dzień, były przeze mnie wielokrotnie prane, nie mam im nic do zarzucenia. Czasami zdarza się, że nie trafię z rozmiarem, bo na stronie podane są błędne wymiary, jednak zazwyczaj ubrania pasują na mnie idealnie. 

Bandażowa sukienka z zamkiem od razu wpadła mi w oko odkąd pojawiła się na stronie sklepu. Do wybory były dwie opcje kolorystyczne. Ja skusiłam się na wersję z miętą, bielą i czernią. Sukienka jest w rozmiarze S. Pasuje na mnie idealnie. Jest bardzo dobrze wykonana, z porządnej jakości materiału. Z pewnością posłuży mi latem.





Bluzka z baskinką jest w rozmiarze S. Jest na mnie dobra, choć mogłaby być o kilka cm szersza. Bluzka w rzeczywistości jest mniejsza niż podają to wymiary na stronie. Co do jakości nie mam żadnych zastrzeżeń, jest dobrze wykonana.


Spodnie, które mam na sobie też zamówiłam na stronie sklepu Sheinside. Identyczne, tylko w kolorze czarnym mam już w swojej szafie. Lubię je, dlatego też skusiłam się na drugą wersję kolorystyczną. Spodnie są w rozmiarze S, są mocno dopasowane, jednak w żaden sposób nie krępują ruchów. Spodnie mają podwyższony stan, więc bardzo fajnie podkreślają figurę. 





Kolejna bluzka jest w rozmiarze S. Ta z kolei mogłaby być o kilka cm węższa. Mimo to bardzo przypadła mi do gustu, głównie ze względu na piękny odcień niebieskiego. 






Przyszła do mnie też paczka z ubraniami ze sklepu Romwe (obecnie to dwa sklepy z którymi współpracuję na stałe), której zawartość pokażę Wam za kilka dni. 

Pozdrawiam!

25.05.2015

Ecolab, szampon uspokajający do wrażliwej skóry głowy

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją szamponu marki Ecolab przeznaczonego do wrażliwej skóry głowy, czyli takiej jak moja. Jak wiecie od dawna mam problem z bardzo wrażliwym skalpem, który często reaguje alergicznie na składniki zawarte w środkach myjących. Nawet po jednorazowym zastosowaniu szamponu skóra staje się wysuszona i swędzi. Cały czas szukam produktu, który będzie nawilżał, a przy tym łagodził już istniejące podrażnienia i nie przyczyniał się do powstawania nowych. Na chwilę obecną skóra jest w dobrym stanie, choć nadal potrafi dać o sobie znać zwłaszcza z tyłu głowy, gdzie najczęściej dopada mnie uporczywe swędzenie. Szampon Ecolab trafił do mnie za sprawą uprzejmości pani Katarzyny ze sklepu Ecodrogeria, który znajduje się w Lublinie, czyli w moim sąsiednim mieście. Jeśli jesteście ciekawe czy szampon sprostał moim oczekiwaniom zapraszam Was do recenzji. 

Obietnice producenta 

Szampon zawiera ponad 97% składników pochodzenia roślinnego.

Olejek jojoba i ekstrakt z hibiskusa efektywnie regenerują uszkodzone włosy. Odżywiają wzmacniają i chronią przed niekorzystnym działaniem czynników zewnętrznych (gorące powietrze, promieniowanie słoneczne).

Ekstrakt z aloesu posiada nawilżające i łagodzące właściwości. Stymuluje procesy naturalnej regeneracji,zapewnia optymalny poziom nawilżenia.

Ekstrakt z malwy posiada antyoksydacyjne i zmiękczające działanie. Sprawia, że skóra staje się mniej wrażliwa na niekorzystne czynniki.

Produkt nie zawiera SLS, SLES, silikonów i parabenów oraz syntetycznych barwników i konserwantów.




Dostępność i cena

Szampon możemy kupić na stronie sklepu Ecodrogeria, jak i w większości sklepów z rosyjskimi kosmetykami. Cena to 16,50 zł / 250 ml. 

Skład

Aqua (woda), Centaurea Cyanus Floral Water (hydrolat z chabra bławatka), Organic Aloe Barbadensis Leaf Extract (wyciąg z aloesu), Lauryl Glucoside (łagodny dla skóry emulgator), Cocamidopropyl Betaine (substancja myjąca), Sodium Lauroyl Methyl Isethionate (bardzo łagodny detergent), Coco Glucoside (łagodny dla skóry emulgator), Glycerin (gliceryna), Malva Sylvestris Extract (ekstrakt z malwy), Hibiscus Extract (ekstrakt z hibiskusa), Organic Simmondsia Chiniesis Seed Oil (olejek jojoba), Glycereth-2 Cocoate (łagodny detergent), Organic Triticum Vulgare Oil (olej z kiełków pszenicy), Perfume (zapach), Lactic Acid (kwas mlekowy), Benzoic Aicd (konserwant), Sorbic Acid (konserwant), Dehydroacetic Acid (konserwant), Benzyl Alcohol (konserwant).

Moja opinia

Szampon uspokajający jest moim pierwszym szamponem marki Ecolab. Wcześniej przetestowałam mnóstwo rosyjskich produktów, jedne były lepsze, inne gorsze. Na stałe pozostałam przy produktach Planeta Organica. Od czasu do czasu sięgam też po kosmetyki Natura Siberica. Szampon Ecolab bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Używam go od miesiąca średnio 3 - 4 razy w tygodniu (włosy myję codziennie). Pisałam Wam, że najlepiej sprawdza się u mnie mycie kilkoma szamponami na zmianę i taką taktykę stosuję od dawna. Szampon Ecolab zamknięty jest w podłużnej buteleczce z przyjemną dla oka szatą graficzną. Naklejka odsłania półprzezroczystą butelkę, dzięki czemu możemy kontrolować stan zużycia. Szampon jest przezroczysty, a jego konsystencja jest dość gęsta. Świetnie się pieni, niewielka ilość wystarcza na dokładne umycie włosów, szampon jest wydajny. Zapach cytrusowy, świeży, bardzo przyjemny dla nosa. Podoba mi się skład szamponu, który zawiera w sobie sporo ciekawych ekstraktów i łagodnych detergentów. Włosy po jego użyciu są gładkie, miękkie, lśniące i ładnie się układają. Tuż po zmyciu szamponu czuć przyjemne nawilżenie, włosy są bardzo miłe w dotyku jakby pokryte odżywką. Szampon nie przyczynia się do przyspieszenia przetłuszczania. Stosowałam go 7 dni pod rząd w celu sprawdzenia jak zachowa się skóra głowy i muszę przyznać, że szampon faktycznie jest dla niej łagodny. Pod koniec tygodnia odczuwałam minimalne swędzenie, jednak w porównaniu z innymi np. drogeryjnymi szamponami ten zachował się znakomicie. Bardzo zaciekawiła mnie ta seria, z pewnością wypróbuję resztę produktów. 

Plusy:
- łagodny dla bardzo wrażliwej skóry
- wygładza, zmiękcza, nabłyszcza
- bardzo dobrze się pieni
- wydajny
- bardzo ładnie pachnie
- nie plącze włosów
- nie przyczynia się do przyspieszenia przetłuszczania
- przyzwoity skład

Minusy:
- pod koniec tygodnia przy codziennym używaniu odczuwałam minimalne swędzenie

Ocena: 4+/5

Znacie produkty Ecolab?

Pozdrawiam!

20.05.2015

Nowości od Eveline

Dzisiaj zapukał do mnie listonosz z przesyłką od firmy Eveline, w której znalazło się siedem produktów do testowania. Każdy z nich jest dla mnie nowością, mimo, że marka ta jest mi znana od bardzo dawna. Często kupuję ich kosmetyki, zarówno te do pielęgnacji jak i kolorówkę. Regularnie sięgam po tusze do rzęs, które na moich rzęsach sprawdzają się znakomicie, zwłaszcza seria Big Volume Lash. W codziennym makijażu służy mi też pomadka Aqua Platinum 478, o której pisałam Wam tutaj.  


W paczce znalazł się wodoodporny balsam do opalania SPF 6 (1), arganowa mgiełka samoopalająca, do twarzy i ciała 3w1 (2), płyn dwufazowy 8w1 (3), żel do usuwania skórek (4), tusz Volumix Fiberlast (5), maseczka żelowa 5w1 (6) i podkład Art Scenic (7). 




Miałyście któryś z tych produktów. Jak Wasze wrażenia?

Pozdrawiam!

18.05.2015

Dwa wiosenne stroje dnia

Dzisiaj przychodzę do Was z dwoma wiosennymi zestawami, które dość często towarzyszyły mi w ostatnim czasie. Biała marynarka to mój pierwszy łup z lumpeksu, mam do niej spory sentyment. Od tego zakupu rozpoczęła się moja mała przygoda ze sklepami z odzieżą używaną. Marynarka jest marki Topshop. Kosztowała mnie 15 zł, kupiłam ją ponad 3 lata temu.  Jest idealnie skrojona, bardzo dobra jakościowo, uwielbiam ją! Zdecydowanie jest to jeden z lepszych lumpeksowych zakupów. Brakuje mi tych cotygodniowych wypadów na dostawy, może kiedyś uda mi się do tego wrócić. Obydwa zestawy są klasyczne i dość uniwersalne, sprawdzą się na wiele okazji.

Sweter Atmosphere (sh 5 zł)
Spodnie Romwe (link)
Marynarka Topshop (sh 15 zł)
Torebka Sheinside (link)
Naszyjnik Romwe (link)




Bluzka New Look (sh 12 zł)
Spodnie Sheinside (link)
Torebka Atmosphere (sh 8zł)




Pozdrawiam!

13.05.2015

Makeup Revolution Flawless Matte, czyli o pierwszej palecie cieni MR

Długo broniłam się przed szałem na kosmetyki marki Makeup Revolution. Na blogach pojawiało się mnóstwo recenzji o nich, a mnie zupełnie nie ciągnęło do ich kupna ... do czasu aż zobaczyłam reklamę na jednym z portali o trwającej promocji - 20% w drogerii ekobieca na cały asortyment marki. Pomyślałam, że zaryzykuję i zamówię jedną z palet, która kolorystycznie najbardziej trafiała w mój gust. Skusiłam się na zakup 32 matowych cieni Flawless Matte w promocyjnej cenie 32 zł.

Paleta Makeup Revolution to połączenie zimnych, ciepłych brązów i szarości. Jeszcze nie tak dawno nie byłam fanką palet, zdecydowanie bardziej wolałam pojedyncze cienie. Byłam przekonana, że nigdy nie uda mi się zużyć całości i znaczna część cieni zmarnuje się. Jestem pewna, że w przypadku palety MR będzie inaczej.  Matowe wykończenie na oczach to jest to, co lubię najbardziej. Cena regularna 39,99 zł w porównaniu do ilości cieni i ich jakości wydaje się być bardzo niska. Paletę testuję od końca kwietnia, więc to dobry czas na napisanie Wam kilku słów o niej, tym bardziej, że służy mi w codziennym makijażu. Powoli rozumiem wysyp tylu pozytywnych recenzji. Cienie są bardzo dobrej jakości, przyzwoicie napigmentowane, które na bazie utrzymują się cały dzień. Świetnie się rozcierają, nie stwarzają problemu przy aplikacji, może poza minimalnym osypywaniem. Przy pomocy jednej palety możemy stworzyć każdy rodzaj makijażu, zarówno dzienny jak i wieczorowy. Uwielbiam takie uniwersalne rozwiązania. Na co dzień zawsze używam matowych brązów, najlepiej czuję się w takich odcieniach na powiece. Początkowo miałam spory problem z otwarciem palety, na szczęście z czasem wyrobiła się i teraz otwiera się ją z łatwością. Cienie MR bardo pozytywnie mnie zaskoczyły. To mój pierwszy produkt tej marki i na pewno nie ostatni. Swatche cieni możecie zobaczyć na stronie sklepu




Jakie są Wasze ulubione kosmetyki marki Makeup Revolution? Używałyście palety Flawless Matte?

Pozdrawiam!

08.05.2015

Ubraniowe nowości z Choies

Dzisiaj przychodzę do Was z trzema nowościami ze sklepu Choies. Paczka przyszła do mnie błyskawicznie, bo czekałam na nią zaledwie kilka dni. Skusiłam się na szarą narzutkę w stylu waterfall, którą zobaczyłam na jednym z filmików Kasi z kanału loveandgreatshoes. Narzutka będzie idealna na wiosnę i cieplejszą jesień. Bardzo jestem z niej zadowolona. Do koszyka wrzuciłam też koszulę a psy, która niestety okazała się na mnie za duża. Na stronie podane są błędne wymiary, bo zamiast 84 cm w biuście koszula ma około 100 cm. Do zamówienia dorzuciłam też rajstopy imitujące pończochy, które wzięłam z czystej ciekawości, nie wiem czy odważę się je kiedykolwiek założyć.

Narzutka jest w rozmiarze S. Pasuje na mnie idealnie. Idealna na co dzień zarówno do luźnych jak i bardziej eleganckich stylizacji. Bardzo przypadła mi do gustu. Na żywo jest ciemniejsza niż na zdjęciach podglądowych zamieszczonych na stronie sklepu. 





Koszula jest w rozmiarze S. Tak jak pisałam wyżej jest na mnie za szeroka. Na stronie podane są błędne wymiary. Sama w sobie jest świetna, idealnie w moim stylu. Zamówię ją na innej stronie. Za cenę około 40 zł rewelacja. 




Ostatnia rzecz to rajstopy, które zamówiłam z czystej ciekawości. Są w rozmiarze uniwersalnym.



Pozdrawiam!

06.05.2015

Planeta Organica Morze Martwe, nawilżający krem - serum do twarzy

Dzisiaj mam dla Was recenzję nawilżającego kremu - serum do skóry suchej i wrażliwej marki Planeta Organica z serii Morze Martwe. Krem stosuję od początku lutego, wyłącznie na noc na zmianę z innymi kremami - najczęściej Avene Cicalfate, Zinalfat i Dexeryl. Moja skóra po ciąży stała się bardzo wrażliwa, wręcz atopowa, często reaguje alergicznie na składniki zawarte w kosmetykach. Do testowania wszelkich nowości podchodzę bardzo ostrożnie. Po wpadce z płynem micelarnym BeBeauty zaczęłam robić próby uczuleniowe w zgięciu łokci. Liczę, że dzięki temu uda mi się wyeliminować produkty, które nie służą mojej skórze. Jeśli nie pojawi się reakcja alergiczna zaczynam od nałożenia kremu na niewielkie partie skóry, przeważnie okolice czoła. Po kilku dniach kładę krem na resztę twarzy. Rosyjskie kosmetyki w większości są bezpieczne dla mojej skóry, choć zdarzają się też wyjątki. Krem Planeta Organica jest dla mnie łagodny, ale nie mogę używać go codziennie. Zauważyłam pogorszenie stanu skóry jeśli stosowałam go zbyt często. Na twarzy pojawiały się niedoskonałości, mam wrażenie, że przyczynia się do zapychania skóry. Używany raz na kilka dni sprawdza się bez zarzutu.


Obietnice producenta

Morze Martwe jest unikatowym naturalnym źródłem uzdrawiających soli bogatych w minerały i mikroelementy, które działają na skórę leczniczo, tonizująco i odmładzająco.

Nawilżające kremowe serum do twarzy, stworzone na bazie wody mineralnej z Morza Martwego, wspaniale nawilża i odżywia skórę, wygładza zmarszczki spowodowane przesuszeniem skóry, przywraca jej sprężystość i gładkość, napełniając zdrowym połyskiem.

Certyfikowane organiczne składniki przenikają głęboko do skóry, przywracając prawidłowy bilans wodny w komórkach, chronią przed oddziaływaniem niekorzystnych czynników zewnętrznych. Organiczne olejki róży damasceńskiej i kamelii zatrzymują wilgoć w skórze, przywracając jej elastyczność i świeżość.

Sposób użycia: Niewielką ilość serum nanieść lekkimi masującymi ruchami na umytą skórę twarzy.



Dostępność i cena

Produkt możemy kupić m.in w sklepie Bioema. Cena to  21,99 zł / 100 ml. 

Skład

Aqua enriched with Daed Sea Salt, Coco-Caprylate/Caprate, Octyldodecanol, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Saccharide Isomerate, Triticum Vulgare Germ Oil (olejek z kiełków pszenicy), Camelina Oleifera Seed Oil (olejek kamelii), Panthenol, Glyceryl Linoleate, Glyceryl Oleate, Glyceryl Linolenate, Vegetable oil, Palm Alcohol, Lecithin, Phytosteryl Canolate, Rosa Damascena Flower Water *(organiczny ekstrakt roży damasceńskiej) , Sodium Stearoyl Glutamate, Sodium Polyacrylate, Parfum, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Ethylhexylglycerin, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid, Limonene, Linalool.

Moja opinia

Krem Planeta Organica to produkt bardzo przyzwoity, idealny do stosowania podczas wieczornej pielęgnacji. Dla osób ze skórą suchą sprawdzi się świetnie. W przypadku mojej bardzo wrażliwej, wręcz atopowej skóry muszę używać go zamiennie z produktami aptecznymi. Niestety moja skóra bardzo szybko przyzwyczaja się do danego kosmetyku i stosowany zbyt często przyczynia się do pogorszenia jej stanu. Opakowanie kremu to słoiczek z nakrętką o pojemności 100 ml. Nie jestem fanką tego typu rozwiązań w przypadku produktów do stosowania na twarz. Zdecydowanie bardziej wolę opakowania typu air less. Konsystencja kremu jest średnio gęsta. Produkt bardzo dobrze rozprowadza się na skórze. Nie wchłania się do matu, pozostaje na skórze w postaci delikatnego filmu. Krem jest bardzo wydajny. Zapach dosyć intensywny, kwiatowy, ale przyjemny dla nosa. Działanie jest zadowalające. Krem bardzo dobrze nawilża skórę. Po jego użyciu jest miękka, gładka, przyjemna w dotyku. U mnie sprawdza się wyłącznie na noc, po nałożeniu moja skóra jest błyszcząca i w nieznacznym stopniu lepiąca. Raczej nie jest to produkt do stosowania pod makijaż i w moim przypadku nie na co dzień, bo mam wrażenie, że zapycha mi skórę. Przyjemny kosmetyk, jednak zdecydowanie nie jest to coś, co muszę mieć w swojej kosmetyczce. 

Plusy:
- bardzo dobrze nawilża
- zmiękcza, wygładza skórę
- lekko napina
- przyjemnie pachnie
- dobrze rozprowadza się na skórze
- niska cena w stosunku do wydajności

Minusy:
- stosowany zbyt często zapychał mi skórę


Ocena: 3+/5

Pozdrawiam!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...