23.10.2015

Ulubione wcierki do skóry głowy

Dzisiaj opowiem Wam o moich ulubionych wcierkach do skóry głowy, które wielokrotnie pomogły mi w walce z nadmiernym wypadaniem włosów. Przy wyborze wcierki kieruję się przede wszystkim składem, nie wszystkie produkty sprawdzały się dobrze na mojej problematycznej skórze. Niektóre z nich mocno podrażniały mi skalp, powodowały swędzenie i wysuszenie. Składnik, którego staram się unikać to przede wszystkim alkohol. Mimo, że jest potrzebny we wcierkach, bo jego obecność pomaga w przenikaniu składników w głąb skóry to wiele osób skarży się na podrażnienie jakie wywołuje. U mnie rozbił totalne spustoszenie na skórze, np. w kuracji wzmacniającej Joanna Rzepa. Aktualnie nie mam problemu z wypadaniem włosów, gubię je w normalnej ilości. Skóra głowy również jest w doskonałej kondycji. Bardzo pomogła mi w tym zmiana diety (znaczne ograniczenie mąki pszennej na którą jestem uczulona) oraz szampony, których używam (Isana z mocznikiem i Isana zwiększająca objętość). Dawniej sięgałam po wcierki regularnie, był to mój codzienny, wieczorny rytuał, który dodatkowo mnie relaksował. Bardzo lubiłam samą czynność wcierania, a tym bardziej wtedy, kiedy widziałam pozytywne rezultaty. Wcierki, które chciałabym Wam polecić szybko powodują u mnie ograniczenie wypadania i wysyp baby hair. Dodatkowo nie podrażniają wrażliwej skóry głowy, co jest u mnie sprawą priorytetową. 


Farmona Jantar - odżywka do włosów i skóry głowy 

Zużyłam kilka butelek tej wcierki i za każdym razem byłam zadowolona z jej działania. Dosyć szybko hamowała wypadanie włosów, nie przyspieszała przetłuszczania. Nie podrażniała skóry głowy, więc bez obaw mogłam stosować ją na co dzień. Używałam zarówno starej jak i nowej wersji i obydwie sprawdzały się podobnie na mojej skórze. Minusem jest bardzo nieporęczna butelka. Ja swoją wcierkę przelałam do opakowania ze spryskiwaczem, bo tak jest mi najłatwiej aplikować produkt. Tutaj pełna recenzja wraz z efektem.

Recepury Babuszki Agafii - lotion przeciw wypadaniu

Bardzo dobry produkt, po którym miałam spory wysyp baby hair. Wcierka szybko uporała się z nadmiernym wypadaniem. Nie podrażniła skóry, więc podobnie jak Jantar stosowałam ją codziennie. Bardzo podobał mi się jej zapach, świeży, kwiatowy. Zużyłam kilka opakowań i z pewnością będę do niej wracać. Minusem jest opakowanie, wcierka wymaga przelania do innej, bardziej poręcznej butelki. Tutaj możecie zobaczyć efekt po jej stosowaniu.

Farmona Radical - kuracja w ampułkach przeciw wypadaniu

Kuracja w ampułkach była jedną z pierwszych wcierek jakie testowałam. Bardzo ją lubiłam, dawała szybkie efekty w postaci baby hair. Szybko zahamowała też nadmierne wypadanie. Co ciekawe mimo zawartości alkoholu nie podrażniła mi skóry głowy. Raczej nie wrócę do niej ponownie z uwagi na dość wysoką cenę. Równie dobrze sprawdzają się u mnie dwie powyższe wcierki, które są znacznie tańsze. Więcej o ampułkach możecie przeczytać tutaj


Wcierki, które się u mnie nie sprawdziły to m.in. kuracja Joanna Rzepa, która spowodowała silne podrażnienie, swędzenie, dlatego dość szybko musiałam ją odstawić. Podobne odczucia miałam w przypadku lotionu Seboradin, który również nie sprawdził się na mojej skórze. Podrażniał ją i wysuszał. Niemiłe wspomnienia mam też z balsamem Capitavit, który potęgował wypadanie i potwornie oblepiał włosy przy skórze głowy. 

Jakie są Wasze ulubione wcierki? 

Pozdrawiam!

16 komentarzy:

  1. Jantar uwielbiam, ale niestety nie potrafię być systematyczna z wcierkami :(

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Jantar mogę stosować ok 2 tygodni później mnie uczula

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię Jantara i Radicala też ( ale tutaj używałam wcierki a nie ampułek) dobre Polskie kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jantar kupiłam i niedługo zaczynam stosować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też polubiłam Jantar, daje mnóstwo baby hair :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam słabe i cienkie włosy dlatego skusiłam się już na kilka wcierek , niestety na mnie żadna nie działa :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Żadnej z nich nie miałam, ale muszę chyba w końcu wypróbować Jantar ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja polubiłam wcierkę Radikal i jego cudowny zapach łąki;)

    OdpowiedzUsuń
  9. u mnie Jantar w kwesti wypadania sie nie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś lubiłam Jantar jednak dziś ta miłość przeszła na receptury babuszki;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Kusi mnie rosyjska wcierka :) Najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnio włosy wychodzą mi garściami, więc muszę rozejrzeć się za jakąś wcierką.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja właśnie jantara wydenkowałam :) teraz ten los czeka Joanne Rzepę, która u mnie nie robi kuku. Zaś potem powrócę do mojego hitu, którym jest Radical Med Odżywka w spray'u. Nie dość, że świetnie działa to producent pomyślał o skonstruowaniu świetnego opakowania.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja za wcierkami nie przepadam, ale staram się używać(chociaż nieregularnie) serum na porost włosów Babuszka Agafii.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...