08.09.2015

Aktualna pielęgnacja mojej cery - skóra wrażliwa, atopowa, mieszana

Dzisiaj opowiem Wam o aktualnej pielęgnacji mojej cery, zarówno tej porannej, jak i wieczornej. Ostatni wpis o tej tematyce pojawił się około 6 miesięcy temu, od tego czasu kilka rzeczy uległo zmianie, doszło sporo nowych produktów o których warto Wam napisać. Jak wiecie moja skóra jest skórą bardzo wrażliwą, w kierunku atopowej. Jest też mieszana, latem bardziej tłusta, zimą sucha. Muszę zwracać szczególną uwagę na kosmetyki, których używam do pielęgnacji, ponieważ kilkukrotnie zdarzyły mi się reakcje uczuleniowe na składniki w nich zawarte (np. płyn micelarny BeBeauty). Aktualnie skóra jest w dobrej kondycji, choć jak każda ma swoje gorsze i lepsze dni. Podstawą jest dla mnie minimalizm, który w przypadku takiej skóry jak moja okazał się zbawienny. Zazwyczaj moja pielęgnacja ogranicza się do czterech produktów dziennie - kremu na dzień, kremu pod oczy, płynu micelarnego i kremu na noc (lub oleju). Raz na kilka dni sięgam też po peeling i maseczkę z glinki anapskiej, o której zapomniałam przy okazji robienia zdjęć. Staram się używać tylko sprawdzonych produktów, choć czasami ulegam pokusom i kupuję nowości.  


Rano myję twarz wodą, po czym nakładam krem z serii Receptury Babuszki Agafii 50+. Wypróbowałam wszystkie przedziały wiekowe tych kremów i nie widzę między nimi większej różnicy. Na ogół używam tego do 35 lat. Uwielbiam te kremy za ich lekką formułę, a przy tym przyzwoite nawilżenie skóry. Produkt błyskawicznie się wchłania, nie pozostawia na skórze tłustej warstwy, świetnie współgra z podkładem, nie skraca jego trwałości. Jest dla mnie bardzo delikatny i sprawdzony, używam go ponad 2 lata. Następnie nakładam krem pod oczy GoCranberry, który pojawił się u mnie całkiem niedawno. Skusiły mnie pozytywne opinie na jego temat i mogę śmiało napisać, że w pełni podzielam zachwyt na jego temat. Krem bardzo dobrze nawilża skórę pod oczami, która jest po nim idealnie gładka, miękka, bardzo przyjemna w dotyku. Produkt dosyć szybko się wchłania, nie sprawia problemów przy aplikacji innych produktów. Korektor trzyma się na nim bezbłędnie. Poza tym krem jest bardzo łagodny, w żaden sposób nie podrażnia oczu. 

Wieczorem lubię poświęcić więcej czasu na pielęgnację. Zawsze wykonuję porządny demakijaż za pomocą mojego ulubionego płynu micelarnego Garnier [recenzja], który idealnie radzi sobie z makijażem, a przy tym jest bardzo delikatny, zarówno dla oczu jak i wrażliwej skóry. Przyznam, że nie lubią zmywać makijażu za pomocą kilku produktów, bardzo szybko się do nich zniechęcam. Mój demakijaż musi być szybki, ale jednocześnie skuteczny. Następnie nakładam krem lub olej. Aktualnie jest to krem na noc z mocznikiem Isana Med, który poleciła mi jedna ze znajomych. Używam go codziennie i przyznam, że bardzo miło mnie zaskoczył. Pierwsze zetknięcie nieco mnie przeraziło, bo tuż po aplikacji odczuwałam delikatne pieczenie i byłam niemal pewna, że mnie podrażni, jednak nic takiego się nie stało. Krem okazał się idealny dla mojej wrażliwej, atopowej, mieszanej skóry. Bardzo dobrze nawilża, łagodzi podrażnienia, wygładza, zmiękcza i wyrównuje koloryt. Rano skóra jest wypoczęta i promienna. Z tego co się orientuję to krem został wycofany, jednak w niektórych Rossmannach nadal można go dostać. Ja znalazłam dwa opakowania i bez wahania wrzuciłam je do koszyka. Kremu używam zamiennie z ulubionym olejem, czyli pachnotką [recenzja], o której pisałam Wam w osobnym poście. Lubię go przede wszystkim za to jak wygładza, rozjaśnia i poprawia koloryt mojej skóry. Jest dla mnie bardzo łagodny, dobrze koi i wycisza skórę. Zdarza mi się sięgać też po olej z czarnuszki siewnej i ogórecznika, choć zdecydowanie częściej nakładam na skórę pachnotkę. Jeśli moja skóra jest mocniej przesuszona sięgam po krem Dexeryl, który bardzo dobrze radzi sobie z przywróceniem jej do dobrej kondycji. Latem nie potrzebowałam dużego nawilżenia, dlatego używałam go średnio raz w tygodniu. Z pewnością wrócę do niego zimą. Raz w tygodniu nakładam na twarz enzymatyczny peeling z ziołami Organique. Może nie jest to mój ulubiony produkt, bo nadal szukam idealnego peelingu dla mojej skóry, jednak sprawdza się zupełnie przyzwoicie i co najważniejsze dobrze radzi sobie z martwym naskórkiem. Jest też dla mojej skóry łagodny, nie podrażnia mnie, nie powoduje przykrych reakcji. Od czasu do czasu sięgam też po maseczkę z glinki anapskiej, o której zupełnie zapomniałam przy okazji robienia zdjęć. Pisałam o niej w osobnej recenzji. Na noc ponownie nakładam krem pod oczy GoCranberry. Jeśli dopadnie mnie reakcja uczuleniowa (zazwyczaj na produkty spożywcze) na ratunek przychodzi mi maść Elidel przepisana przez alergologa. Na szczęście takie sytuacje w ostatnim czasie zdarzają się bardzo rzadko. 

A Wy jak pielęgnujecie swoją cerę? 

Pozdrawiam! 

11 komentarzy:

  1. Mam podobną cerę do Twojej i wiem jak ważny jest dobór odpowiedniej pielęgnacji...

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, że znalazłaś komplet produktów, które Ci służą i nie uczulają :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam podobną cerę co ty i cięzko jest dobrać odpowiednie kosmetyki, sama często mam podrażnienia od kremów itp.

    OdpowiedzUsuń
  4. Krem z mocznikiem isana wypróbuję z ciekawości.Miałam juz wiele z innych firm,które dobrze się sprawdziły

    OdpowiedzUsuń
  5. Krem z Isany bardzo mnie zainteresował :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nic z tej listy nie miałam, nie używałam, ale lista naprawdę spora :) przyjemnie się czytało :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z całej listy miałam tylko płyn micelarny ! Naprawdę bardzo ciekawe zestawienie ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. moja pielęgnacja wygląda bardzo podobnie, przede wszystkim nawilżanie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Hmm... ja nadal nie znalazłam swoich ulubionych produktów, ale intensywnie szukam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie mam ustalonej stałej pielęgnacji, moja cera jest bardzo wymagająca...

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi też ciężko dobrać odpowiednie kosmetyki albo też podkład do mojej cery;( i niestety cena produktu nie idzie w parze z obiecaną jakością, więc czasami tańszy kosmetyk lepiej się sprawdza niz ten drogi. Można kupić tańszy kremik, a od czasu do czasu zainwestować w kosmetyczkę. Np salon kosmetyczny warszawa ma fajną ofertę co do pielęgnacji twarzy.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...