18.09.2015

5 ulubionych rosyjskich odżywek / masek do włosów

Dzisiaj opowiem Wam o pięciu dotychczas ulubionych odżywkach / maskach wśród rosyjskich kosmetyków. W zestawieniu wybrałam tylko te produkty, których używam od dłuższego czasu, które są sprawdzone i mogę na nie liczyć w każdej sytuacji. Od odżywki czy maski oczekuję przede wszystkim wygładzenia i nawilżenia. Jednocześnie lubię produkty dosyć lekkie, które nie obciążą ani nie przetłuszczą włosów. Kosmetyki do pielęgnacji nakładam po każdym myciu. Zawsze staram się kłaść je od połowy długości. Końce dodatkowo zabezpieczam olejkiem Isana. Do tej pory przetestowałam sporo rosyjskich kosmetyków, jedne były lepsze, inne gorsze, ze znaczną przewagą tych pierwszych. Cenię je za przyzwoite składy, które przekładają się na świetne działanie tych produktów, a przy tym są przystępne cenowo. Dziś mam dla Was 5 rosyjskich perełek do których regularnie powracam, które na moich włosach sprawdzają się idealnie. 


Planeta Organica - balsam prowansalski

Kosmetyki marki Planeta Organica są moimi zdecydowanymi faworytami wśród rosyjskich produktów. Uwielbiam je za piękne zapachy, ciekawe składy, a przede wszystkim za to jak działają na moje włosy. Balsam prowansalski urzekł mnie od pierwszego użycia. Jest to produkt, który idealnie wygładza moje włosy. Po jego użyciu są niesamowicie miękkie, gładkie, lśniące, pachnące. Zużyłam kilka buteleczek tego balsamu i nie mam dość. Dla mnie jest to idealny produkt, który jeszcze nigdy mnie nie zawiódł.


Receptury Agafii - balsam na brzozowym propolisie

Bardzo udany produkt do codziennego stosowania. Jest dość lekki, ale przy tym porządnie wygładza, zmiękcza, nie obciąża ani nie przyczynia się do szybszego przetłuszczania włosów. Regularnie do niego wracam. Z tej serii miałam również balsam na kwiatowym propolisie, ale nie zrobił na mnie tak dużego wrażenia jak wersja brzozowa. Z kolei szampon był dla mnie totalną porażką, potwornie swędziała mnie po nim skóra głowy. Recenzja


Natura Siberica - balsam objętość i nawilżenie

Lubię mieć go w łazience. Sięgam po niego głównie wtedy, kiedy na dworze jest wilgoć, bo idealnie utrzymuje moje włosy w dobrym stanie. Nie puszą się, są wygładzone, miękkie i ładnie się układają. Używam go raz na jakiś czas, bo nakładany zbyt często może obciążać włosy. Bardzo dobrze nawilża, co czuć już w trakcie jego spłukiwania. Niewiele kosztuje, a jest bardzo wydajny.

Receptury Babuszki Agafii - maska drożdżowa

Uwielbiam tą maskę. Aktualnie sięgam po nią prawie codziennie. Pięknie pachnie, słodko, niczym maślane ciasteczka. Bardzo dobrze wygładza, dyscyplinuje włosy, zmiękcza i nawilża. Jest dość lekka, nie obciąża, nie przetłuszcza włosów. Recenzja

Planeta Organica - maska marokańska

Najdroższy produkt w całym zestawieniu. Kosztuje około 30 zł / 300 ml, ale jest warty swojej ceny. Produkt jest bardzo wydajny, niewielka ilość wystarcza na dokładne pokrycie włosów. Maska jest bardzo treściwa, gęsta. Nie jest to produkt do stosowania na co dzień. Używam jej średnio dwa razy w tygodniu. Maska znakomicie wygładza włosy, ujarzmia, niweluje puszenie. Bardzo dobrze nawilża, zmiękcza, ułatwia rozczesywanie. Idealny produkt do głębszej regeneracji. Recenzja


Jakie są Wasze ulubione odżywki / maski wśród rosyjskich kosmetyków? 

Pozdrawiam! 

13 komentarzy:

  1. Nigdy nie używałam rosyjskich kosmetyków do włosów. Jednak mam ochotę na nie już od jakiegoś czasu, ale nigdy mi nie po drodze po nie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam balsam na brzozowym propolisie :) był super

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeżeli chodzi o kosmetyki do włosów, to ja wciąż jestem daleko za zachodnia dzielnicą;).

    OdpowiedzUsuń
  4. ja obecnie w swoich zbiorach posiadam balsam, ale na łopianowym propolisie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też lubię rosyjskie kosmetyki do włosów, jednak nie miałam żadnego z prezentowanych przez Ciebie :) Moim ulubieńcem jest balsam marokański (maska marokańska się zupełnie nie sprawdziła) i wycofana już maska z efektem laminowania love2mix organic... Ale właśnie czekam na przesyłkę z nowościami :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Po niewypale z balsamem na kwiatowym propolisie odechciało mi się próbować rosyjskich kosmetyków do włosów. Ale drożdżowa maska wydaje się być ciekawą propozycją do wypróbowania.

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam tylko drożdżową ale nie przyspieszyła wzrostu włosów, za to do mycia włosów była super, i ten zapach ... ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na maskę drożdżową czaję się już od jakiegoś czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też bardzo lubię ten balsam na brzozowym propolisie, ale zauważyłam, że jego działanie zależy od wody. Tutaj w Niemczech woda jest dość miękka i balsam działa wtedy genialnie na co dzień, natomiast gdy spędziłam kilka miesięcy w Warszawie, okazało się, że balsam zupełnie nie wystarcza, włosy nie są wystarczająco nawilżone, ciężko je rozczesać...Musiałam zacząć stosować bardziej treściwe maski i odżywki po codziennym myciu. Obecnie mam szampon na brzozowym propolisie i póki co na szczęście nie podrażnia skóry głowy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Na moich włosach jakoś rosyjskie kosmetyki się nie sprawdzają ;/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja używałam tylko maski drożdżowej i faktycznie po niej pojawił się względny przyrost baby hair. Pozostałych niestety nie miałam okazji testować. Jedynie balsam na kwiatowym propolisie, ale szału nie robił. Z serii objętość i nawilżenie miałam szampon i był rewelacyjny :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...