24.06.2015

Volumix Fiberlast, czyli o tuszu Eveline

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją tuszu Volumix Fiberlast od Eveline, którego zadaniem jest wydłużenie i podkręcenie rzęs. Tusze Eveline bardzo dobrze sprawdzają się na moich rzęsach, zwłaszcza seria Big Volume Lash. Wszystkie z nich mają silikonowe szczoteczki, czyli takie, jakie lubię najbardziej. Volumix Fiberlast trafił do mnie miesiąc temu. Od tego czasu często gości na moich rzęsach. Tusze Eveline łączy jedna wspólna cecha, najlepiej sprawdzają się u mnie po paru tygodniach od ich otwarcia. Moje rzęsy z natury są dość słabe, mają średnią długość, jednak przy pomocy dobrego tuszu udaje mi się osiągnąć zamierzony efekt. Jeśli jesteście ciekawe czy tusz Volumix Fiberlast sprostał moim oczekiwaniom zapraszam Was do recenzji.


Obietnice producenta

Nowa mascara Eveline Cosmetics łączy w sobie specjalistyczną formułę z rewolucyjną konstrukcją szczoteczki i udowodnionym działaniem.

Length & curl up mascara:
– seksowne wydłużenie nawet do 50%
– długotrwałe podkręcone rzęsy

Innowacyjna, błyszcząca formuła FIBERLAST16h z mineralnymi pigmentami i prowitaminą B5 sprawi że Twój makijaż będzie olśniewał przez wiele godzin.

Szczoteczka: SexyBrush
Taliowany kształt szczoteczki dopasowuje się do kształtu rzęs gwarantując długotrwałe podkręcenie
Aplikacja tuszu jest precyzyjna co pozwala na osiągnięcie seksownego efektu wydłużenia do 50%.





Dostępność i cena

M.in Rossmann, e-sklep Eveline. Cena to 17,59 zł / 11 ml. 

Moja opinia

Tusz Volumix Fiberlast jest tuszem dobrym, choć nie jest moim ulubieńcem wśród tuszy Eveline. Początkowo byłam mocno rozczarowana jego działaniem, jednak z czasem kiedy tusz lekko zgęstniał daje zupełnie przyzwoity efekt. Zamknięty jest w srebrnym opakowaniu, jego pojemność to 11 ml. Konsystencja jest dość rzadka, dlatego tusz najlepiej sprawdza się po kilku tygodniach od otwarcia. Efekt, jaki dawał na początku był dla mnie zbyt delikatny. Ładnie rozczesywał rzęsy, ale za słabo je wydłużał. Z czasem jednak kiedy zmieniła się jego konsystencja można uzyskać nim bardziej wyrazisty wygląd rzęs. Tusz ma silikonową szczoteczkę, czyli taką, jaką lubię najbardziej. Szczoteczka dociera dokładnie do każdej rzęsy, nie sprawia problemów przy aplikacji. Jego wadą jest to, że przy nakładaniu kolejnych warstw nieco skleja rzęsy. Tusz nie odbija się na powiece. Myślę, że sprawdzi się u dziewczyn z rzęsami o średniej długości, które potrzebują pogrubienia i lekkiego wydłużenia.

Plusy:
- pogrubia
- ładnie rozdziela rzęsy, choć przy kolejnych warstwach może je posklejać
- silikonowa szczoteczka bezproblemowa przy aplikacji
- nie rozmazuje się i nie odbija na powiece

Minusy:
- początkowo za rzadka konsystencja
- może posklejać rzęsy przy kilku warstwach




Ocena: 3+/5

Lubicie tusze Eveline?

Pozdrawiam!

17 komentarzy:

  1. dośc fajny był ten tusz, na pewno dla mnie lepszy od złotej wersji

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda,że skleja niekiedy,ale ogólnie ma dużo plusów;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kupiłam ten złoty, ale na razie jeszcze czeka na swoją kolejkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest to aktualnie mój ulubiony tusz, sięgam po niego od kilku dobrych miesięcy. Uwielbiam efekt jaki pozostawia na moich rzęsach. Nie lubię niestety tylko tego że w ciągu dnia osypuje się oraz zawsze pod koniec miesiące nie nadaje się do użytku bez reanimacji płynem do soczewek :)
    Testowałam również złotą wersję, która nie usypuje się w trakcie noszenia ale też nie podkręca ich tak ładnie, jak robi to wersja srebrna.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam go jeszcze, ale słyszałam mieszane opinie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy raz go widzę :) ale wydaję się być fajny

    OdpowiedzUsuń
  7. Akurat jestem w trakcie stosowania tego tuszu. Nie jest zły, ale wielkiego szału też nie wywołuje.

    OdpowiedzUsuń
  8. Moim ulubionym jest Bourjois Volume Glamour Ultra Care ze względu na delikatny efekt, nieuczulanie mnie i nieodbijanie się na powiekach. :) Miałam kiedyś Eveline i się u mnie nie sprawdził. :/

    OdpowiedzUsuń
  9. lubię takie szczoteczki, chyba mam tylko jeden tusz z Eveline, ale nie nieużywany jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam go kiedyś. Był niezły, ale nie powalił mnie na kolana i wróciłam do swojego telescopic'a z L'Oreal :) Pozdrawiam i zapraszam na nowego bloga www.makeuphomie.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  11. efekt średni, mój złoty tusz eveline dawał gorszy efekt.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam, używam, jestem w miarę zadowolona :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam ten tusz i byłam nim zachwycona - absolutny ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Na początku rzeczywiście ma rzadką konsystencję i ciężko się maluje. Przy dłuższym używaniu zachwyca wydłużeniem i objętością, mam i jestem mega zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja z tuszami eveline mam bardzo złe wspomnienia i raczej juz nigdy nie kupie zadnego :) dla mnie najlepszymi tuszami są loreal volume milion lashes lub revlon photoready :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam, bardzo fajny, ładnie wydłuza

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam jeden tusz z eveline i jestem zadowolona z serii produkowanej dla biedronki. Dla mnie porównywalny z tymi z wibo. Dobre codzienne tusze :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...