03.06.2015

Ranking rosyjskich szamponów

Rosyjska pielęgnacja włosów służy mi od ponad 3 lat. Od tego czasu przetestowałam mnóstwo produktów, niektóre z nich stale goszczą w mojej łazience. Odkąd przeszłam na bardziej naturalną pielęgnację włosy zyskały na lepszym wyglądzie, stały się gładkie, w znacznym stopniu ograniczyło się ich puszenie, są miękkie, lśniące i mają ładną objętość. Moje włosy z natury są średnioporowate, mają tendencję do przesuszania, falowania, reagują na wilgoć puszeniem. Myję je codziennie. Kolor w całości jest naturalny, choć nie wiem jak długo utrzymam ten stan z uwagi na coraz większą ilość siwych włosów. Od szamponu oczekuję przede wszystkim oczyszczenia i delikatności. Moja skóra głowy jest skórą bardzo wymagającą. Odkąd pamiętam przysparza mi sporo problemów, często reaguje alergicznie, przesusza się i swędzi. Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami moimi dotychczasowymi faworytami oraz produktami, które nie do końca przypadły mi do gustu wśród rosyjskich szamponów. Marki po które sięgam najczęściej to Planeta Organica i Natura Siberica. Przetestowałam również pojedyncze kosmetyki Baikal Herbals, Receptury Babuszki Agafii, Love2Mix, Apteczka Agafii i Ecolab. 

Do tej pory wypróbowałam 16 rosyjskich szamponów:
1. Apteczka Agafii szampon dermatologiczny do włosów tłustych
2. Baikal Herbals szampon regenerujący
3. Ecolab szampon uspokajający do wrażliwej skóry głowy
4. Love2Mix szampon bambus i sewilska mandarynka
5. Love2Mix szampon z ekstraktem z organicznej pomarańczy i papryczki chili
6. Natura Siberica szampon neutralny
7. Natura Siberica szampon objętość i nawilżenie
8. Natura Siberica szampon objętość i pielęgnacja
9. Planeta Organica Macadamia Oil szampon do włosów przetłuszczających się
10. Planeta Organica szampon Aleppo
11. Planeta Organica szampon fiński
12. Planeta Organica szampon marokański
13. Planeta Organica szampon prowansalski
14. Planeta Organica szampon turecki
15. Receptury Babuszki Agafii szampon na brzozowym propolisie
16. Siberica Professional szampon rokitnikowy Intensywne Nawilżenie




Na podium znalazły się trzy szampony - Planeta Organica szampon prowansalski regenerujący (ok. 18 zł / 280 ml), Ecolab szampon uspokajający do wrażliwej skóry głowy (ok. 16 zł / 250 ml) i szampon neutralny Natura Siberica (ok. 20 zł / 400 ml). Wszystkie te produkty łączy jedna wspólna cecha - są łagodne nawet dla tak wrażliwej skóry głowy jak moja. Pierwszy z nich, czyli szampon prowansalski [recenzja] wyróżnia przepiękny, nieco orientalny zapach. Moje włosy go uwielbiają, są po nim miękkie, wygładzone, a przy tym mają ładną objętość. Dość dobrze je oczyszcza. Szampon posiada wszystkie cechy jakich szukam w produktach do mycia.  Drugi, czyli szampon uspokajający marki EcoLab to produkt, którym aktualnie najczęściej myję włosy. Całkiem niedawno pisałam o nim dość obszerną recenzję. Szampon bardzo dobrze myje włosy, świetnie je oczyszcza, zmiękcza, wygładza. Włosy po jego użyciu są uniesione u nasady i bardzo ładnie się układają. Podczas spłukiwania czuję przyjemne nawilżenie. Dodatkowo szampon bardzo ładnie pachnie, świeżo, cytrusowo. Jest wydajny, dobrze się pieni. Z pewnością wypróbuję inne szampony tej marki, bo bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Ostatni szampon to neutralny Natura Siberica, którego zużyłam kilka butelek. Z tego co się orientuję produkty te zmieniły składy. Szamponu neutralnego używałam przed tą zmianą, nie wiem jak sprawdziłby się obecnie. Jest to kosmetyk, który faktycznie bardzo dobrze koi skórę, a przy tym dba o włosy. Szampon świetnie się pieni, dzięki czemu jest wydajny. Podobnie jak przy szamponie EcoLab czuć przyjemne nawilżenie podczas spłukiwania go z włosów. Na pewno jeszcze do niego wrócę, bo chciałabym przekonać się czy zmiana składu miała pozytywny wpływ czy też nie. 



Drugie miejsce zajmują szampony minimalnie słabsze, choć nadal świetne - Planeta Organica szampon Aleppo (ok. 18 zł / 280 ml), Planeta Organica szampon marokański (ok. 18 zł / 280 ml) i Natura Siberica szampon objętość i nawilżenie (ok. 20 zł / 400 ml). Pierwszy z nich to mój dawny ulubieniec do czasu jak nie spróbowałam szamponu prowansalskiego, który okazał się jeszcze lepszy od Aleppo. Szampon dobrze myje, pięknie pachnie, jest gęsty, średnio wydajny. Jego jedyną wadą jest to, że przy dłuższym stosowaniu zaczął minimalnie podrażniać skórę głowy, jednak stosowany zamiennie z innymi szamponami sprawdzał się świetnie. Tutaj pisałam więcej o nim. Drugi szampon, czyli marokański, którego głównym zadaniem jest oczyszczenie włosów bardzo przypadł mi do gustu. Faktycznie świetnie myje włosy, po jego użyciu są dłużej świeże, miękkie, mają fajną objętość, a przy tym są gładkie. Wadą podobnie jak w przypadku szamponu Aleppo jest to, że przy codziennym myciu zaczynał podrażniać skórę. Ostatni szampon to Natura Siberica objętość i nawilżenie, który zaraz po szamponie neutralnym najbardziej przypadł mi do gustu. Włosy po umyciu nim były wygładzone, proste, miękkie i lśniące. Nie zauważyłam natomiast żeby w jakikolwiek sposób działał na zwiększenie objętości. Jest łagodny dla skóry. Poza tym bardzo dobrze się pieni, więc jest wydajny. Na pewno jeszcze do niego wrócę. 


Na trzecim miejscu znalazło się aż sześć pozycji - Planeta Organica szampon fiński (ok. 18 zł / 280 ml), Planeta Organica Macadamia Oil do włosów przetłuszczających się (ok. 11 zł / 250 ml), Natura Siberica rokitnikowy szampon intensywne nawilżenie (ok. 24 zł / 400 ml) i Love2Mix szampon z ekstraktem z pomarańczy i papryczki chili (ok 15 zł /250 ml), Planeta Organica szampon turecki (ok. 18 zł / 280 ml), Natura Siberica szampon objętość i pielęgnacja (ok. 20 zł / 400 ml). Pierwszy z nich, czyli szampon fiński najmniej przypadł mi do gustu spośród wszystkich produktów marki Planeta Organica. Był dosyć rzadki, średnio wydajny. Włosy po jego użyciu wyglądały całkiem ładnie, jednak skóra głowy po kilku myciach zaczynała się mocno buntować, swędziała i była przesuszona. Drugi szampon to również marka Planeta Organica ale seria Afryka [recenzja]. Szampon okazał się mocno przeciętny dla moich włosów i skóry głowy. Nie spełniał on głównej obietnicy producenta, czyli nie przedłużał świeżości na czym bardzo mi zależało. Szampon dobrze się pieni i jest wydajny. Ma przyjemny, słodki zapach. Aktualnie mam go w swojej kolekcji. Na pewno zużyję go do końca, jednak ponownie nie chciałabym do niego wracać. Trzeci szampon to rokitnikowy marki Natura Siberica intensywne nawilżenie, który również okazał się mocno przeciętnym produktem. Zauważyłam, że przy dłuższym stosowaniu nieco przesuszał włosy i skórę głowy. Stosowany raz na jakiś czas spisuje się nieźle. Dobrze oczyszcza, świetnie się pieni i jest wydajny. Mimo to nie chciałabym mieć go ponownie w swojej kolekcji. Czwarty szampon, czyli Love2Mix z ekstraktem z pomarańczy i papryczki chili swego czasu lubiłam, jednak po kilkunastu użyciach zaczął mnie podrażniać. Miałam wrażenie, że jest dla mnie zbyt intensywny. Szampon bardzo ładnie pachnie, jest wydajny, świetnie się pieni. Gdyby nie fakt, że skóra głowy zaczęła się buntować szampon stale gościłby na mojej łazienkowej półce, bo włosy reagowały na niego pozytywnie. Były dobrze oczyszczone, miękkie i miały ładną objętość. Piąty, czyli turecki szampon Planeta Organica nie jest produktem złym, ma swoje wady i zalety. Do zalet należy bardzo ładny, orientalny, słodki, nieco cynamonowy zapach. Włosy po jego użyciu są bardzo miękkie, wygładzone. Wadą jego jest to, że przy zbyt częstym używaniu zauważyłam przesuszenie skóry głowy i świąd, dlatego ponownie do tej wersji nie wrócę. Ostatni szampon Natura Siberica objętość i pielęgnacja to według mnie jedna z gorszych wersji szamponów tej marki, które dotychczas wypróbowałam. W dalszym ciągu jest to produkt dość dobry, ale nie dorównuje szamponowi neutralnemu czy wersji objętość i nawilżenie. Włosy po jego użyciu były lekko przesuszone, skóra głowy też szybko zaczęła się buntować. 



Na miejscu czwartym znalazły się dwa szampony - Apteczka Babuni szampon dermatologiczny do włosów tłustych ( ok. 18 zł / 300 ml) i Love2Mix bambus i sewilska mandarynka (ok. 15 zł / 250 ml). Pierwszy z nich zdarza mi się używać obecnie. Włosy po jego użyciu wyglądają ładnie, są gładkie, miękkie, błyszczące. Niestety szampon ten nie spełnia obietnic producenta, który zapewnia o jego właściwościach przeciwłojotokowych, normalizujących skórę głowy. Ja mam odwrotne wrażenie. Po użyciu szamponu włosy pod koniec dnia wyglądają na nieświeże. Przy częstszym myciu zaczął podrażniać skórę głowy. Drugi szampon, czyli Love2Mix bambus i sewilska mandarynka nie spisał się u mnie najlepiej. Włosy wyglądały po nim ładnie, niestety po jakimś czasie zaczął podrażniać skórę. Jest to szampon 2w1, który przeznaczony jest zarówno do mycia włosów jak i ciała. Ostatecznie zużyłam go pod prysznicem, pięknie i świeżo pachniał. 


Na koniec dwa największe rozczarowania - Receptury Babuszki Agafii szampon na brzozowym propolisie (ok. 18 zł / 600 ml) i Baikal Herbals szampon regenerujący. Obydwa szampony bardzo podrażniały mi skórę głowy. Pierwszy z nich spowodował koszmarne swędzenie z którym dość długo nie mogłam się uporać. Co ciekawe podrażniał nawet moją mamę, która nie jest posiadaczką wrażliwej skóry głowy. Ona też skarżyła się na przesuszenie i świąd. Drugi szampon również zupełnie nie przypadł mi do gustu. Podrażniał skórę głowy i niekorzystnie działał na moje włosy, które po jego użyciu były spuszone i przesuszone. 

A jak wygląda Wasz ranking rosyjskich szamponów? Niebawem podzielę się z Wami podobną listą tym razem wśród rosyjskich odżywek / masek.

Pozdrawiam!

9 komentarzy:

  1. Na taki post czekałam ^^ szampony rosyjskie kupuje na skarby Syberii i nigdy nwm co wybrać a dzięki rankingowi wiem juz na co się skuszę 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie absolutny hit to szampon neutralny z NS, nie wiem co w nim zmienili, ale kazda butelka sprawdzala sie idealnie. No i takze bardzo dobrze u mnie sprawdza sie szampon regenerujacy receptury babuszki Agafii.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mamy podobne włosy więc wykorzystam twój wpis przy zakupie jakiegoś szamponu rosyjskiego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Poza rosyjska maseczka oczyszczajaca nie miałam do czynienia z tymi kosmetykami. Przy najbliższej okazji skuszę się na jeden zb polecanych przez Ciebie szamponów.
    Fajny blog-obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam niestety nigdy żadnego z tych produktów ale chyba muszę sie przerzucić na coś bardziej naturalnego bo te silikony i SLSy wykończą moje włosy :(

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja tam bardzo lubię rokitnikowy od Siberica Prof. Nie przesusza mi ani włosów, ani skóry :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chciałabym mieć stacjonarny dostęp do rosyjskich kosmetyków. :/ Tak bardzo... (smutek)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...