14.03.2015

Planeta Organica Afryka, czyli o masce do włosów suchych i uszkodzonych

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją maski do włosów suchych i zniszczonych z organicznym masłem shea marki Planeta Organica z serii Afryka, którą testuję od końca stycznia dzięki uprzejmości pana Arkadiusza za sklepu Bioema. Rosyjskie kosmetyki bardzo zmieniły stan moich włosów. Odkąd zaczęłam ich używać znacznie przestały się puszyć, stały się gładkie, błyszczące, ale jednocześnie zachowują fajną objętość. Poprawiła się też kondycja końcówek, które przestały się rozdwajać. Włosy są miękkie i bardziej nawilżone. Wśród rosyjskich kosmetyków najbardziej przypadły mi do gustu dwie marki - Planeta Organica i Natura Siberica. Przymierzam się do kolejnego  zbiorczego wpisu na temat rosyjskiej pielęgnacji. Pierwszy pojawił się na początku marca 2014, jednak od tego czasu zdążyłam przetestować bardzo dużo nowości o których warto w takim wpisie wspomnieć. 

Obietnice producenta

15% zawartości organicznego Masła Shea

Maska na bazie organicznego masła Shea idealnie nawilża i regeneruje suche i uszkodzone włosy. Maska odbudowuje włosy na całej ich długości, chroni przed promieniowaniem ultrafioletowym. Sprawia, że włosy stają się miękkie i odżywione.






Dostępność i cena

Maskę możemy zamówić na stronie sklepu Bioema oraz w większości sklepów z rosyjskimi produktami. Cena to 14,90 zł / 200 ml. 

Skład

Aqua with infusions of Organic Butyrospermum Parkii (Shea) Butter (organiczne masło shea), Adansonia Digitata (Baobab) Seed Oil (olej z baobabu), Adansonia Digitata (Baobab) Fruit Extract (ekstrakt z owoców baobabu), Persea Gratissima Fruit Oil (olej awokado), Cetearyl Alcohol (emolient), Behentrimonium Chloride (konserwant), Cetrimonium Chloride (konserwant), Glyceryl Stearate (emolient), Tocopheryl Acetate (przeciwutleniacz), Hydroxyethylcellulose (zagęstnik), Parfum (zapach), Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride (antystatyk), Benzyl Alcohol (konserwant), Dehydroacetic Acid (konserwant), Sodium Benzoate (konserwant), Potassium Sorbate (konserwant), Citric Acid (regulator pH).

Moja opinia

Od początku byłam niemal pewna, że moje włosy polubią się z tą maską, bo na ogół produkty zawierające w składzie masło shea sprawdzają się u mnie znakomicie. Tak też się stało w tym przypadku. Maska już od pierwszego użycia bardzo przypadła mi do gustu. Konsystencja jest gęsta, zbita, przez co jest bardzo wydajna. Niewielka ilość wystarcza na dokładne pokrycie moich włosów - produktów do pielęgnacji używam zawsze od połowy długości z uwagi na przetłuszczające się włosy. Opakowanie to miękka tubka o pojemności 200 ml. Zapach przyjemny dla nosa, słodkawy, nienachalny i praktycznie niewyczuwalny na włosach. Pierwsza połowa składu wydaje się być bardzo ciekawa, druga z kolei jest mocno chemiczna. Nie podoba mi się ilość konserwantów, których jest aż 6! Mimo to działanie maski jest bardzo dobre. Produkt świetnie nawilża włosy, wygładza, zmiękcza, ułatwia rozczesywanie. W znacznym stopniu niweluje puszenie, włosy po jej użyciu są zdyscyplinowane, bardzo ładnie się układają. U mnie maska sprawdza się świetnie i chętnie wypróbuję też inne produkty z serii Afryka. 

Plusy:
- nawilża
- zmiękcza
- wygładza, niweluje puszenie
- ułatwia rozczesywanie
- nie obciąża
- gęsta konsystencja
- bardzo wydajna
- niedroga
- przyjemnie pachnie

Minusy:
- przeciętny skład

Ocena: 4+/5

Miałyście do czynienia z tą maską lub innymi produktami Planeta Organica? 

Pozdrawiam!

13 komentarzy:

  1. Nie zawsze dobry skład i działanie idą ze sobą w parze. U mnie niejednokrotnie lepiej sprawdziły się maski o ubogim składzie, niż te z bardzo bogatą zawartością :) Bardzo jestem ciekawa tego produktu! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie im gorszy skład, tym lepsze działanie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam szampon z tej serii i był fenomenalny. Muszę poszukać tej maski !

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawy produkt, aktualnie jestem na etapie testowania i odkrywania rosyjskich kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
  5. I like this post in your blog! You did a great job!
    Can’t wait to see the new one!)



    Diana Cloudlet

    http://www.dianacloudlet.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje włosy lubią masło shea, więc może taka maska też by im przypadła do gustu... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę że blog ciekawy ale chyba nie wykorzystujesz jego potencjału do zarabiania w 100%. A możesz zarobić całkiem nieźle promując produkty związane ze zdrowiem i urodą, szkoda żeby ruch na twojej stronie się marnował, jak możesz dorobić sobie niezłą pensję, wpisz sobie w google - spieniężanie stron o zdrowiu i urodzie

    OdpowiedzUsuń
  8. Skoro zwalcza puszenie, to chętnie się z nią zapoznam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziś widziałam kosmetyki Planeta Organica w sklepie zielarskim z kosmetykami naturalnymi w pobliżu mojego domu. Z tym, że ja bardziej byłam zainteresowana kosmetykami do pielęgnacji twarzy, niż włosów. Cieszę się, że trafiłam na ten post, bo byłam ciekawa czy warto w to inwestować i kosmetyki tej firmy wypróbować. Rażą mnie konserwanty w składzie. Chyba jednak nieco dłużej będę musiała zastanowić się nad zakupem tych produktów. Całuję

    http://cerawformie.blogspot.com
    http://facebook.com/cerawformie

    OdpowiedzUsuń
  10. A mnie nie rażą konserwanty w składzie. Wychodzę z założenia, że jeśli Planeta Organica je umieściła w produkcie, to nie zrobiła tego bez powodu. Nie dajmy się zwariować. Konserwanty w kosmetykach też są potrzebne. Osobiście, mimo obecności konserwantów, skład uważam za naprawdę dobry.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...