11.02.2015

Aktualna pielęgnacja twarzy - skóra sucha, wrażliwa

Dzisiaj opowiem Wam o aktualnej pielęgnacji twarzy, która od ostatniego wpisu znacznie się zmieniła. Moja skóra jest sucha (latem w kierunku mieszanej) i bardzo wrażliwa. W ostatnim czasie borykałam się z reakcjami alergicznymi (puchnięcie, wysypka, swędzenie, zaczerwienienie), dlatego też odpowiednia pielęgnacja twarzy ma dla mnie ogromne znaczenie. Kluczem do sukcesu jest minimalizm, bo dzięki niemu wiem, które kosmetyki służą mojej skórze, a które nie. Moja pielęgnacja skóry twarzy jest bardzo prosta, ogranicza się do kilku niezbędnych mi rzeczy. Znaczną część produktów stanowią te apteczne, przeznaczone do skóry wrażliwej, atopowej, które świetnie łagodzą podrażnienia, koją i nawilżają. Pokażę Wam też czego używam w sytuacjach kryzysowych, kiedy zwykłe kremy są niewystarczające. 


Rano zawsze myję twarz wodą. Nie używam do tego celu pianek, żeli, które na ogół ściągały i wysuszały skórę twarzy. Zwykła woda spisuje się u mnie najlepiej. Następnie aplikuję krem, od dłuższego czasu niezawodny jest dla mnie krem do 35 lat z serii Receptury Babuszki Agafii [recenzja], który jest lekki, więc idealnie sprawdza się pod makijaż. Bardzo szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy na skórze. Podkład trzyma się na nim bez zarzutu. Krem nie podrażnia skóry, ani jej nie zapycha. Kiedy moja skóra jest mocniej wysuszona dodatkowo aplikuję na niewielkie partie krem Dexeryl. Nie używam go na całą twarz pod makijaż, bo jest dosyć tłusty, przez co twarz szybko zaczyna się błyszczeć. Podkład nałożony na ten krem staje się lepiący, bardzo nie lubię tego efektu. 

Więcej czasu na pielęgnację skóry twarzy poświęcam wieczorem. Po dokładnym oczyszczeniu skóry zawsze aplikuję krem. Aktualnie stosuję zamiennie kilka produktów. Najczęściej jest to Avene Cicalfate, który niejednokrotnie ratował moją skórę. Krem świetnie łagodzi podrażnienia, koi, nawilża, a przy tym jej nie zapycha. Często sięgam też po krem Zinalfat, który ma bardzo podobne działanie. Jego minusem jest to, że dość trudno rozprowadzić go na skórze, jest nieco tępy w swojej konsystencji. Kiedy moja skóra jest mocno wysuszona sięgam po krem Dexeryl, który używany regularnie przywraca nawilżenie. Skóra po jego użyciu jest miękka i gładka. Alantandermoline stosuję bardzo rzadko. Mam wrażenie, że niewystarczająco nawilża moją skórę. Wiele osób chwali go jako świetny produkt pod makijaż. U mnie w tej roli nie sprawdził się. Od jakiegoś czasu testuję też nawilżające serum Planeta Organica przeznaczone do skóry suchej i wrażliwej o którym niebawem napiszę Wam coś więcej. Póki co zdradzę, że sprawdza się u mnie bardzo dobrze, nie wywołał reakcji alergicznej, za to dobrze nawilża, zmiękcza i wygładza skórę. Cerkogel z 10 % mocznikiem uratował moją skórę, kiedy nie udawało mi się nawilżyć ją kremami. Skóra momentami przypominała w dotyku papier ścierny, była wyjątkowo sucha. Cerkogel jako jedyny stopniowo przywrócił jej zdrowy wygląd. 


Do wieczornego dermakijażu używam płynu micelarnego Garnier 3w1 [recenzja], którym zmywam zarówno oczy jak i twarz. Póki co jest dla mnie niezawodny. Na jego temat pojawiła się osobna recenzja. 


Sporadycznie sięgam po peeling enzymatyczny Organic Shop z brzoskwinią i mango [recenzja], który dobrze radzi sobie z martwym naskórkiem, pozostawia twarz gładką, rozjaśnioną i miłą w dotyku. Muszę jednak uważać żeby nie używać go w dni kiedy skóra jest mocniej podrażniona, bo dodatkowo wzmaga reakcję. Glinka anapska [recenzja] to moja ulubiona maseczka do twarzy. Jest łagodna dla skóry, wygładza, zmiękcza, zwęża pory, rozjaśnia. Dodatkowo jest niesamowicie wydajna, a przy tym bardzo tania. 


Na miejsca zmienione chorobowo stosuję krem Elidel. Jego ogromnym plusem jest to, że nie zawiera sterydów, więc może być stosowany również na skórę twarzy. Krem nie działa od razu, musiałam stosować go regularnie przez jakiś czas żeby przyniósł pożądane efekty. Idealnie łagodzi podrażnienia, goi, zmniejsza świąd i zaczerwienienie. Nie należy do najtańszych, ale w przypadku osób z atopową skórą jest pozycją obowiązkową. Na początku kuracji stosowałam go dwa razy dziennie. Obecnie stosuję go raz na kilka dni. W pogotowiu mam też maść sterydową Hydrocortisonum, którą zdarzyło mi się użyć kilka razy punktowo na twarz. 

A jak wygląda Wasza codzienna pielęgnacja? Stawiacie na minimalizm? 

Pozdrawiam!

23 komentarze:

  1. Cera całkiem podobna do mojej ;) muszę lepiej przyjrzeć się tym maściom ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. przygarnęłabym kilkla produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mogę się doczekać, kiedy wypróbuję osławiony micel z Garniera ;) Oby nie skończyło się rozczarowaniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja cera też potrafi kaprysić i minimalizm w zasadzie wymusza. Ale jak się uspokoi to przemycam coś ciekawszego niż typowe uspokajacze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystko znam, jako posiadaczka cery suchej. Jednak warto wspomnieć, że i hydrocortison (nawet w stężeniu dostepnym od niedawna bez recepty) jak i elidel (na receptę) nie są kremami, które możemy stosować samodzielnie, ale tylko po konsultacji i zaleceniu przez lekarza. Elidel to świetny krem, potwierdzam, ale mimo, iż jest kremem niesterydowym, działa jak steryd i używanie go w sposób przewlekły uszkadza poważnie skórę. Używałam go i najszybciej mi pomagał, na szczęście już nie muszę sięgać po tak radykalne środki. I Tobie życzę poprawy kondycji skóry. Oby do wiosny! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się w 100%. Jestem mamą atopika (leczymy się 6lat) oraz sama posiadam skórę wrażliwą z częstymi zmianami na twarzy. Trzeba uważać na Elidel, nie stosuj za długo ponieważ obniża odporność immunologiczną skóry w miejscu stosowania. Polecam także smarowanie skóry, także twarzy, olejami np Kokosowy, z Ostropestu plamistego, z pestek dyni,. z Rokitnika (w rozcieńczeniu) świetnie regenerują uszkodzony naskórek.

      Usuń
    2. Oczywiście macie absolutną rację. Żadnych leków nie powinno się stosować bez konsultacji i tak na prawdę żadne leki nie są w 100% bezpieczne. Dla mnie Elidel to póki co mniejsze zło. Na razie nie mogę pozwolić sobie na całkowite odstawienie go, bo problem stale powraca. Na szczęście nie muszę go używać już tak często.

      Koniecznie muszę zaopatrzyć się w oleje. Kokosowy niestety mi nie pomagał, swędziała mnie po nim skóra. Na twarz arganowy się u mnie sprawdzał. Przyjrzę się bliżej tym co podałaś. Dzięki :)

      Usuń
  6. Moja mama czasami używa tej maści sterydowej na swędzące krostki na plecach, nie wiedziałam, że można jej używać do twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten Alantan to chyba w końcu zagości w mojej kosmetyczce.

    OdpowiedzUsuń
  8. Współczuję problemów ze skórą...Ja pamiętam co się działo przy trądziku - coś okropnego :/
    Obecnie staram się przyglądać składom kosmetyków, które używam, ale nie mam już nad sobą tego "bata", co kiedyś. Mało co mnie zapycha teraz. Wiem też, co mniej więcej mogłoby mnie uczulić i odstawiłam to :) Kusi mnie jednak Alantan i myślę, że przy kolejnym aptecznym zamówienia dodam go do koszyczka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajny wpis! Przedstawiłaś kilka sposobów pielęgnacji twarzy, których nie znałam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja w zupełności zgadzam się z moją poprzedniczką. Z pewnością wypróbuje te sposoby

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam! Do pielęgnacji skóry twarzy polecam Krem do twarzy Demsa, który można stosować już od 6 miesiąca życia. Dzięki jego działaniu płaszcz hydrolipidowy zostaje odbudowany, a skóra jest odpowiednio nawilżona. Kosmetyki oparte są na naturalnych składnikach o działaniu przeciwświądowym, antybakteryjnym i nawilżającym. W ofercie znaleźć można emolienty do stosowania na co dzień i w przypadku zaostrzeń. Bezpieczeństwo stosowania i skuteczność działania zostały potwierdzone w badaniach dermatologicznych i klinicznych.

    W razie pytań jestem do dyspozycji,
    Online Ekspert marki Demsa.

    OdpowiedzUsuń
  12. Uważam, że skutecznym sposobem na suchą, wrażliwą czy alergiczną skórę jest używanie filtra prysznicowego FITaqua :) Sama po sobie widzę efekty. Polecam!
    Oprócz tego zachęcam do przeczytania tego artykułu: http://fitnaobcasach.pl/jak-poradzic-sobie-z-sucha-skora-wskazowki-i-konkurs/ oraz wzięcia udziału w konkursie, w którym można wygrać wspomniany przeze mnie filtr! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Polecam przeczytać: http://jejswiat.pl/16160,woda-nawilza-czy-przesusza
    :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Polecam serdecznie filtr prysznicowy z wkładem KDF. Odkąd mam go u siebie, nie mam kłopotów z suchą, zaczerwienioną skórą. Nie przypuszczałam, że woda może mieć aż takie znaczenie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mojej skórze najbardziej odpowiada oczyszczanie skóry olejami, po czym nawilżenie kremem z Emolium. Trądzik pomału zaczyna odpuszczać, przypuszczam że to dzięki temu lekkiemu kremowi, który przy okazji dobrze nawilża

    OdpowiedzUsuń
  16. Dla mnie świetne okazało się serum LIQ CC rich z witaminą C :) Moja skóra staje się coraz bardziej elastyczna, nabiera ładnego kolorytu. A co najważniejsze zmarszczki uległy spłyceniu. Serum stosuję 2 razy dziennie i jestem bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zamiast od razu zaczynać od operacji spróbuj najpierw jakiejś mniej inwazyjnej metody? O Neoglandynie słyszałaś? Ten suplement pomaga odżywić i nawilżyć skórę, może dzięki regularnemu stosowaniu zmarszczki wokół oczu się zmniejszą ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Też używam tego płynu z Garniera ;)
    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie : http://snowarskakarolina.blogspot.com/
    PS: Obserwuję i liczę na rewanż

    OdpowiedzUsuń
  19. Kochana mamy podobne gusta, w sumie jak większość użytkowniczek, ale to dobrze bo w przeciwnym wypadku byśmy tutaj wszystkie nie pisały. Tak a pro po to świetny wpis, wiesz jak pisać żeby ludzie chcieli to czytać.

    OdpowiedzUsuń
  20. W lecie polecam stosowanie kremów z filtrem, nawet pod makijaż, a szczególnie kiedy mamy jasną i wrażliwą cerę :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...