22.12.2015

Rossmann i Kuferek Natury, czyli nowości kosmetyczne i nie tylko

Wczoraj zapukał do mnie kurier ze świąteczną przesyłką od Rossmanna. Paczka niezmiernie mnie ucieszyła, bo oprócz nowości kosmetycznych znalazło się kilka ciekawych gadżetów, które z pewnością będą umilać mi zimowe wieczory. Termofor w sweterku totalnie mnie zauroczył. Pani Zosia zadbała nie tylko o sferę urodową, ale również o podniebienie :) Dziękuję! 



1. Isana - intensywny krem do rąk z 5% zawartością mocznika
2. Isana - mydło zimowe, wanilia i karmel
3. Isana - zimowy żel pod prysznic, wanilia i karmel
4. Das Exquisite - orzeszki ziemne w czekoladzie

5. Das Exquisite - belgijskie czekoladki w kształcie owoców morza z nadzieniem z orzechów laskowych
6. Termofor 
7. For Your Beauty - rękawica do masażu 
8. Alterra - mydło roślinne o zapachu werbeny i imbiru
9. Wellness & Beauty - olejek do kąpieli z lawendą prowansalską i oliwką 


Nowością, która całkiem niedawno trafiła do moich zbiorów jest lekki krem brzozowy marki Sylveco. Krem trafił do mnie dzięki uprzejmości sklepu Kuferek Natury. Produkt cieszy się sporą popularnością na blogach. Póki co jestem w fazie testowania i powoli wyrabiam sobie opinię na jego temat, ale o tym niebawem :)


Pozdrawiam!

14.12.2015

Paczka z Shein, czyli o trzech nowościach

W ubiegłym tygodniu przywędrowała do mnie przesyłka ze sklepu SheIn, a w niej trzy nowości. Tym razem w ramach współpracy wybrałam koszulę, która zauroczyła mnie kocim motywem, sweter i ciepły szal. Jakość zdjęć nie powala na kolana, pogoda za oknem zupełnie nie sprzyjała ich robieniu. 

Koszula jest w rozmiarze XS. Jest dość spora. Będzie dobra dla dziewczyn noszących rozmiar S i M. Jakość bez zastrzeżeń. Bardzo przypadła mi do gustu. 



Sweter jest w rozmiarze uniwersalnym. Jest na mnie dobry, choć spodziewałam się, że będzie bardziej obcisły. Dosyć ciepły, miękki, przyjemny w noszeniu.



Uwielbiam chusty, szale ze sklepu Shein. Wszystkie, które dotychczas zamawiałam były grube, ciepłe, miękkie, idealne na zimę. Bardzo Wam je polecam!




Właśnie zdałam sobie sprawę, że przegapiłam kolejną rocznicę bloga. 9 grudnia mój blog skończył 4 lata! :)

Pozdrawiam! 

29.11.2015

Nowości kosmetyczne - Rossmann, ekobieca

Dzisiaj przychodzę do Was z nowościami kosmetycznymi, które trafiły do mojej kosmetyczki w ciągu ostatnich kilku tygodni. Pewnie jak większość z Was skorzystałam z promocji w Rossmannie -49% na kosmetyki kolorowe. Kupiłam kilka nieplanowanych rzeczy, ale ceny skutecznie zachęciły mnie do wrzucenia ich do koszyka. 

W drogerii ekobieca kupiłam jeden z ulubionych podkładów, czyli Revlon Colorstay do skóry tłustej i mieszanej w kolorze 300 Golden Beige. Zamówiłam go w cenie promocyjnej 22,99 zł (aktualnie kosztuje 26,99 zł). Lubię tą drogerię za bardzo niską cenę wysyłki, zawsze wybieram opcję odbioru paczki w placówce pocztowej (3,99 zł). W Rossmannie kupiłam niezawodny puder Rimmel Stay Matte w odcieniu 001 Transparent. Nowością jest dla mnie zachwalany rozświetlacz Wibo Diamond Illuminator. Po pierwszych testach myślę, że się polubimy, choć z pewnością nie jest to produkt bez którego nie wyobrażam sobie swojego codziennego makijażu. 


Produkty do ust to moje małe uzależnienie, uwielbiam testować wszelkie nowości. Tym razem do koszyka wrzuciłam matową pomadkę Wibo Matte Intense 2, która niestety okazała się bardzo przeciętna. Muszę znaleźć na nią sposób, póki co bardzo tępo rozprowadza się na ustach przez co nie wygląda estetycznie. Kupiłam też dwie pomadki Eveline z serii Aqua Platinum w kolorze 478, których używam do codziennego makijażu. Skusiłam się też na zakup pomadki Rimmel Moisture Renew 705 Let's Get Naked. Bardzo ładny kolor, nienachalny, delikatny, idealny na co dzień.


Z produktów do oczu wybrałam dwa tusze Eveline z serii Volumix Fiberlast, w srebrnym i złotym opakowaniu. Z drogeryjnych tuszy najbardziej lubię te marki Eveline, idealnie wydłużają, pogrubiają i przyzwoicie rozdzielają rzęsy, a przy tym są tanie. 


Pozdrawiam!

19.11.2015

Nowości z SheIn

Dzisiaj kolejny wpis z nowościami ubraniowymi, tym razem ze sklepu SheIn. Jakiś czas temu dostałam przesyłkę, a w niej ramoneskę z frędzlami, kożuszek i torebkę. Pierwsza rzecz jest w rozmiarze S. Ramoneska jest genialna, bardzo dobra jakościowo, świetnie uszyta. Jest dosyć cienka, idealna na wiosnę. Kożuszek jest w rozmiarze XS. Bardzo spodobał mi się jak wygląda na zdjęciach podglądowych. Niestety w rzeczywistości nieco mnie rozczarował. Jest sztywny, nieprzyjemny w noszeniu. Kolor też okazał się inny, niż ten pokazany na stronie sklepu. Ostatnią rzecz, czyli czarną torebkę bardzo Wam polecam. Dobrze wykonana, dosyć pojemna, idealna do noszenia na co dzień jak i do bardziej eleganckich zestawów. 

Ramoneska - SheIn - link do strony
Spódnica- H&M
Torebka - SheIn - link do strony




Kożuszek - SheIn - link do strony
Spodnie - Romwe - link do strony
Torebka - SheIn - link do strony



Pozdrawiam!

18.11.2015

Nowości z Romwe

Dzisiaj przychodzę do Was z nowościami ze sklepu Romwe. Skusiłam się na asymetryczną narzutkę, która jest w rozmiarze S. Jest całkiem niezła jakościowo, dosyć cienka, więc idealnie sprawdzi się na cieplejsze pory roku. Drugą rzeczą jest biała bluzka z ciekawym wykończeniem. Identyczną, tylko w kolorze czarnym mam już w swojej szafie. Bluzka jest w rozmiarze S. Jestem z niej zadowolona. Z pewnością wykorzystam ją do wielu stylizacji. 

Bluzka - Romwe - link do strony
Spodnie - Romwe - link do strony
Torebka - SheIn - link do strony



Narzutka - Romwe - link do strony
Bluzka - no name
Spódnica - H&M


Niebawem wracam do Was z nowymi wpisami. Nadal jestem w trakcie przeprowadzki i remontu, który na szczęście powoli zbliża się ku końcowi :) 

Pozdrawiam! 

12.11.2015

Wyniki rozdania z SheIn, czyli dla kogo bon o wartości 120$

Dzisiaj mam dla Was wyniki rozdania organizowanego wraz ze sklepem SheIn, w którym do wygrania było aż 120$ do wykorzystania na dowolne zakupy. Dziękuję wszystkim osobom, które zechciały wziąć udział w konkursie i z przyjemnością ogłaszam, że szczęście uśmiechnęło się do ... 


Gratuluję!

30.10.2015

Zamszowa ramoneska od SheIn

Zamszowe ramoneski stały się hitem tej jesieni. Niemal wszystkie sieciówki proponują nam okrycia wierzchnie wykonane z tego materiału. To fajna odmiana od tradycyjnych kurtek z eko skóry. SheIn w swojej ofercie ma kilka modeli. Ten, na który skusiłam się ja bardzo spodobał mi się na zdjęciach podglądowych. Zamówiłam najmniejszy rozmiar, czyli XS. Kurtka jest obcisła, ale w żaden sposób nie krępuje ruchów. Spodobał mi się jej fason, ale materiał z jakiego jest wykonana nie przypadł mi do gustu. Bardziej przypomina mi plusz niż tradycyjny zamsz. Ramoneska nie trzyma formy, jest zbyt miękka, wiotka. Widziałam, że te z Was, które również skusiły się na tą ramoneskę były zawiedzione. Kurtka nie jest zła, jednak spodziewałam się czegoś innego. Tak czy inaczej chętnie założę ją wiosną. 






Przy okazji chciałabym Was poinformować, że przez jakiś czas będzie mnie mniej w blogosferze. Powód - przeprowadzam się i będę miała utrudniony dostęp do internetu. Niebawem wracam!

Pozdrawiam! 

27.10.2015

Chusta w azteckie wzory od SheIn

Azteckie wzory to jeden z moich ulubionych printów, tuż obok motywów zwierzęcych. Wielokrotnie pokazywałam Wam te wzory w różnych odsłonach, czy to na ubraniach czy dodatkach. W mojej szafie znajduje się mnóstwo rzeczy w jaskółki, konie, psy, koty, totalnie mnie to kupuje. Chusta z SheIn spodobała mi się jak tylko pojawiła się na stronie sklepu. Na żywo wygląda niemal identycznie jak na zdjęciach podglądowych. Bardzo dobra jakościowo, duża, idealna na jesień, w dodatku w jednym z ulubionych kolorów, czyli szarości. 



Lubicie azteckie wzory? 

Pozdrawiam!

26.10.2015

-49% na kolorówkę w Rossmannie, czyli o moich planach zakupowych

Rossmann po raz kolejny szykuje dla Nas promocję -49% na kosmetyki kolorowe. Informacja ta pojawiła się kilka dni temu na facebooku. Akcja rusza od 2 listopada i tradycyjnie będzie podzielona kategoriami. To świetna okazja żeby uzupełnić swoją kosmetyczkę o kilka nowych pozycji. Na swojej liście zakupowej mam parę sprawdzonych produktów, których używam od dawna, ale nie byłabym sobą gdybym nie chciała przetestować czegoś nowego. 

2-6.11.2015: -49% zniżki na produkty do makijażu ust
7-13.11.2015: -49% zniżki na produkty do makijażu oczu
od 14.11.2015: podkłady, pudry i róże



Kultowe już pomadki Bourjois z serii Edition Velvet od bardzo dawna chodzą mi po głowie. Chyba przed ich zakupem powstrzymuje mnie jedynie ilość posiadanych przeze mnie produktów do makijażu ust, jednak z okazji zbliżających się wielkimi krokami świąt chętnie wypróbuję coś nowego. Zaciekawił mnie kolor Nude-ist, przyjrzę się mu bliżej w drogerii. Z produktów do ust z pewnością kupię pomadkę Eveline Aqua Platinum w kolorze 478 [recenzja], czyli moim ulubionym odcieniu na co dzień. Uwielbiam ten produkt ze względu na piękny kolor i komfort noszenia na ustach. Pomadka ma przeciętną trwałość, ale idealnie nadaje się do poprawek w ciągu dnia. Kolejny produkt, który lubię mieć w swojej kosmetyczce to matowy cień Manhattan w odcieniu 95R Mad Maroon [recenzja]. Używam go na co dzień zamiennie z cieniami z palety Makeup Revolution Flawless Matte. Zawsze robię jego zapas na promocjach, bo cena regularna jest dość wysoka (około 18 zł). Tusz, który z pewnością trafi do mojego koszyka to Eveline Volumix Fiberlast [recenzja]. Jest to produkt, który początkowo mnie nie zachwycił, jednak z upływem czasu kiedy zmieniała się jego konsystencja zmieniały się też jego właściwości. Tusz fenomenalnie wydłużał moje rzęsy, pogrubiał je. Przy kilku warstwach rzęsy wyglądały jak sztuczne. Używałam go kilka miesięcy, długo pozostał świeży. Kolejna pozycja na mojej zakupowej liście to korektor Maybelline Affinitone [recenzja], który codziennie wędruje na okolice pod oczami. Bardzo dobrze kryje, nie wysusza, rozświetla. Przypudrowany utrzymuje się na mojej skórze cały dzień, jest bardzo komfortowy w noszeniu. Kolejne dwa produkty to nowości, które z chęcią wrzucę do koszyka. Rozsławiony rozświetlacz Wibo kupię z czystej ciekawości. Nie mam dużego doświadczenia z rozświetlaczami, raczej nie używam ich w codziennym makijażu. Na początek chciałabym kupić coś taniego, myślę że Wibo będzie dobrym wyborem. Ostatni produkt to puder Manhattan, który zebrał sporo pozytywnych opinii na wizażu i blogach. Aktualnie kończę puder Rimmel i mam ochotę na coś nowego. 

A jak wygląda Wasza zakupowa lista? 

Pozdrawiam!

24.10.2015

Szare rurki z wysokim stanem od SheIn

Dzisiaj chciałabym pokazać Wam spodnie z wyższym stanem, które pochodzą ze sklepu SheIn. Fason high waist jest jednym z moich ulubionych, pięknie podkreśla figurę, kształtuje talię i wydłuża nogi. W swojej szafie mam kilka modeli, które noszę zamiennie. Jesienią i zimą najchętniej zakładam ciemne kolory, dlatego też skusiłam się na zamówienie szarych rurek. Standardowo wzięłam rozmiar M, bo taka rozmiarówka pasuje na mnie idealnie z chińskich stron. Niestety w tym przypadku spodnie okazały się na mnie za duże, zwłaszcza w talii. Z powodzeniem mogłam zamówić mniejszy rozmiar. Co do jakości nie mam żadnych zastrzeżeń, materiał jest solidny, a same spodnie bardzo ładnie uszyte. 




Lubicie spodnie z wysokim stanem?

Pozdrawiam! 

23.10.2015

Ulubione wcierki do skóry głowy

Dzisiaj opowiem Wam o moich ulubionych wcierkach do skóry głowy, które wielokrotnie pomogły mi w walce z nadmiernym wypadaniem włosów. Przy wyborze wcierki kieruję się przede wszystkim składem, nie wszystkie produkty sprawdzały się dobrze na mojej problematycznej skórze. Niektóre z nich mocno podrażniały mi skalp, powodowały swędzenie i wysuszenie. Składnik, którego staram się unikać to przede wszystkim alkohol. Mimo, że jest potrzebny we wcierkach, bo jego obecność pomaga w przenikaniu składników w głąb skóry to wiele osób skarży się na podrażnienie jakie wywołuje. U mnie rozbił totalne spustoszenie na skórze, np. w kuracji wzmacniającej Joanna Rzepa. Aktualnie nie mam problemu z wypadaniem włosów, gubię je w normalnej ilości. Skóra głowy również jest w doskonałej kondycji. Bardzo pomogła mi w tym zmiana diety (znaczne ograniczenie mąki pszennej na którą jestem uczulona) oraz szampony, których używam (Isana z mocznikiem i Isana zwiększająca objętość). Dawniej sięgałam po wcierki regularnie, był to mój codzienny, wieczorny rytuał, który dodatkowo mnie relaksował. Bardzo lubiłam samą czynność wcierania, a tym bardziej wtedy, kiedy widziałam pozytywne rezultaty. Wcierki, które chciałabym Wam polecić szybko powodują u mnie ograniczenie wypadania i wysyp baby hair. Dodatkowo nie podrażniają wrażliwej skóry głowy, co jest u mnie sprawą priorytetową. 


Farmona Jantar - odżywka do włosów i skóry głowy 

Zużyłam kilka butelek tej wcierki i za każdym razem byłam zadowolona z jej działania. Dosyć szybko hamowała wypadanie włosów, nie przyspieszała przetłuszczania. Nie podrażniała skóry głowy, więc bez obaw mogłam stosować ją na co dzień. Używałam zarówno starej jak i nowej wersji i obydwie sprawdzały się podobnie na mojej skórze. Minusem jest bardzo nieporęczna butelka. Ja swoją wcierkę przelałam do opakowania ze spryskiwaczem, bo tak jest mi najłatwiej aplikować produkt. Tutaj pełna recenzja wraz z efektem.

Recepury Babuszki Agafii - lotion przeciw wypadaniu

Bardzo dobry produkt, po którym miałam spory wysyp baby hair. Wcierka szybko uporała się z nadmiernym wypadaniem. Nie podrażniła skóry, więc podobnie jak Jantar stosowałam ją codziennie. Bardzo podobał mi się jej zapach, świeży, kwiatowy. Zużyłam kilka opakowań i z pewnością będę do niej wracać. Minusem jest opakowanie, wcierka wymaga przelania do innej, bardziej poręcznej butelki. Tutaj możecie zobaczyć efekt po jej stosowaniu.

Farmona Radical - kuracja w ampułkach przeciw wypadaniu

Kuracja w ampułkach była jedną z pierwszych wcierek jakie testowałam. Bardzo ją lubiłam, dawała szybkie efekty w postaci baby hair. Szybko zahamowała też nadmierne wypadanie. Co ciekawe mimo zawartości alkoholu nie podrażniła mi skóry głowy. Raczej nie wrócę do niej ponownie z uwagi na dość wysoką cenę. Równie dobrze sprawdzają się u mnie dwie powyższe wcierki, które są znacznie tańsze. Więcej o ampułkach możecie przeczytać tutaj


Wcierki, które się u mnie nie sprawdziły to m.in. kuracja Joanna Rzepa, która spowodowała silne podrażnienie, swędzenie, dlatego dość szybko musiałam ją odstawić. Podobne odczucia miałam w przypadku lotionu Seboradin, który również nie sprawdził się na mojej skórze. Podrażniał ją i wysuszał. Niemiłe wspomnienia mam też z balsamem Capitavit, który potęgował wypadanie i potwornie oblepiał włosy przy skórze głowy. 

Jakie są Wasze ulubione wcierki? 

Pozdrawiam!

20.10.2015

Halloween Giveaway, czyli 120 $ na zakupy w sklepie SheIn

konkurs zakończony

W ostatnim wpisie wspominałam, że szykuję dla Was konkurs wraz ze sklepem SheIn, w którym do wygrania będzie aż 120 $! SheIn po raz kolejny chce obdarować którąś z Was bonem o wartości ponad 400 zł. To kolejna szansa, dzięki której możecie uzupełnić swoją garderobę o kilka nowych pozycji. Dodatkowo mam dla Was kod rabatowy HW35, dzięki któremu możecie zrobić zakupy korzystając z 35% zniżki. 

Zasady są banalnie proste, więc nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić Was na Halloweenowe rozdanie w którym każdy ma szansę na wygraną.





Zasady rozdania:
1. Zarejestruj się na stronie SheIn (kliknij w link aby zarejestrować się na shein.com)
2. Dodaj dowolny banner na swoim blogu / facebooku itp.
3. Zostaw komentarz z adresem e-mail (ten sam, którego użyłeś przy rejestracji na shein.com). 

Konkurs trwa od 20.10.2015 r. - 09.11.2015 r

Przykładowe zgłoszenie:
1. E-mail:
2. Udostępniłam/em na (link): 

Wyniki konkursu ogłoszę do 3 dni po jego zakończeniu.

Powodzenia!

13.10.2015

Skórzana spódnica od SheIn

Kilka dni temu zapukał do mnie kurier z nowościami ze sklepu SheIn. W paczce znalazły się trzy rzeczy, w tym spódnica z eko skóry, której dotyczy dzisiejszy wpis. Wybrałam rozmiar S i jak się okazało pasuje na mnie idealnie, zarówno pod względem szerokości w pasie, jak i długości. Spódnica bardzo przypadła mi do gustu, jest świetnie uszyta, z porządnej jakości materiału. Idealnie sprawdzi się jesienią do grubych, kryjących rajstop. Myślę, że przyda mi się również wiosną i latem. Bardzo Wam ją polecam!




A co powiecie na kolejny konkurs, w którym do wygrania będzie bon o wartości $120 do wykorzystania na zakupy w sklepie SheIn? Jesteście zainteresowane? 

Pozdrawiam!

07.10.2015

Asymetryczne szorty od SheIn

Dziś nieco spóźniony zestaw, bo jeszcze z czasów, kiedy temperatury za oknem sięgały blisko 30 stopni Celsjusza. Asymetryczne szorty od SheIn zamówiłam w połowie sierpnia. Bardzo spodobało mi się jak wyglądały na stronie sklepu. Mój rozmiar to S. Spodziewałam się, że będą idealnie dopasowane, na to wskazywały wymiary podane w opisie. W rzeczywistości okazały się większe, dlatego są na mnie minimalnie za luźne. Ich jakość jest zadowalająca, ale mimo to nie skusiłabym się ponownie na nie




Pozdrawiam!

06.10.2015

Rosyjskie kity, czyli o kosmetykach, które nie przypadły mi do gustu

Dzisiaj opowiem Wam o ośmiu rosyjskich produktach, które nie przypadły mi do gustu i  których nie kupiłabym ponownie. Rosyjska pielęgnacja służy mi od ponad 3 lat. Znaczna część kosmetyków, które dotychczas testowałam sprawdzała się idealnie, niektóre z nich regularnie goszczą w moich zbiorach. Zdarzyły się też takie produkty, które z jakichś względów nie odpowiadają mojej skórze czy też włosom. Najwięcej rozczarowań spotkało mnie ze strony szamponów, które podrażniały mój bardzo wrażliwy skalp. Aktualnie skóra jest w świetnej kondycji, udało mi się okiełznać większość problemów z którymi borykałam się bardzo długi czas. Z pomocą przyszedł mi zupełnie niepozorny szampon z mocznikiem marki Isana za niespełna 5 zł! Niebawem napiszę Wam coś więcej na jego temat, a tymczasem zapraszam Was na rosyjskie kosmetyczne niewypały. 


Organic Therapy - serum zwężające pory

Kosmetyk w którym pokładałam spore nadzieje. Niestety na mojej skórze kompletnie się nie sprawdził. Przede wszystkim nie spełniał głównej obietnicy producenta. Nie widziałam żadnego działania w kierunku zwężenia porów. Ponadto serum było nieprzyjemne w użyciu, bo zostawało uczucie lepkości na skórze co przy cerze mieszanej było niekomfortowe.
Receptury Babuszki Agafii - szampon na brzozowym propolisie

Jeden z gorszych rosyjskich szamponów, które dane mi było używać. Produkt bardzo podrażniał mi skórę głowy, która po jego użyciu była przesuszona i koszmarnie swędziała. Szampon podrażnił również moją mamę, która nie ma problemu z wrażliwym skalpem. Na włosy działa całkiem dobrze, jednak wyżej wymienione wady go dyskwalifikują.
Apteczka Agafii - szampon dermatologiczny do włosów tłustych

Kolejny produkt, który nie spełnia obietnic producenta. Oczekiwałam, że będzie przedłużał świeżość włosów - nic bardziej mylnego. Producent zapewnia o jego właściwościach przeciwłojotokowych, normalizujących skórę głowy. Szampon zupełnie nie przyczynia się do zmniejszenia przetłuszczania, bo już pod koniec dnia włosy wyglądają na nieświeże. Dodatkowo przy częstym myciu podrażnił mi skórę głowy.

Baikal Herbals - szampon regenerujący

Jeden z pierwszych rosyjskich szamponów, które testowałam. Niestety nie sprawdził się na moich włosach jak i skórze głowy. Przesuszał, podrażniał, włosy były spuszone i źle się układały. Użyłam go kilka razy, później długo stał nietknięty aż w końcu skończył się jego termin ważności. Nie polecam.

Love2Mix - szampon 2 w 1 do włosów i ciała bambus i sewilska mandarynka

Słaby szampon, który dosyć szybko zaczął mnie podrażniać, więc zużyłam go jako produkt do mycia ciała, ale nie z takim przeznaczeniem go kupiłam. Do mycia włosów nie sprawdził się. Swędziała mnie po nim skóra, była przesuszona. Włosy też nie wyglądały po nim najlepiej.

Babuszka Agafia - balsam odżywczo - regenerujący


Kupiłam go z ciekawości ze względu na niską cenę. Produkt okazał się za słaby dla moich włosów. Po użyciu nie były wygładzone. Nie widziałam jakiegokolwiek pozytywnego działania na nie. Szampon z tej serii również był dla mnie mocno przeciętny, dlatego saszetkom mówię zdecydowane nie.

Receptury Babuszki Agafii - syberyjskie czarne mydło

Według mnie produkt nie jest warty swojej ceny, która wynosi około 30 zł. Mydło przeznaczone jest zarówno do mycia włosów, twarzy jak i ciała. Jako produkt do włosów kompletnie się u mnie nie sprawdził, bo przesuszał skórę jak i włosy, które były spuszone i nieprzyjemne w dotyku. Jako produkt do twarzy też w moim przypadku okazał się niewypałem, bo mocno ściągał i przesuszał. Jako produkt do mycia był niezły, dobrze mył, jednak zapach niezbyt mi się podobał. 


Ruska Bania - maska miód i leśne jagody

Bardzo przeciętny produkt, który może sprawdziłby się na włosach idealnie gładkich, niskoporowatych, które nie potrzebują dodatkowego wygładzenia. Dla mnie była za słaba, nie radziła sobie z moimi włosami. Długo nie mogłam jej zużyć. 






Które z rosyjskich produktów nie sprawdziłby się u Was? 

Pozdrawiam!

29.09.2015

Biała sukienka od Romwe

Dzisiaj chciałabym pokazać Wam białą sukienkę ze sklepu Romwe, która nie przypadła mi do gustu, zarówno pod względem wyglądu jak i jakości wykonania. Zauważyłam, że niemal wszystkie białe sukienki zamawiane na chińskich stronach prześwitują, co praktycznie uniemożliwia ich noszenie. Mimo to myślałam, że w tym przypadku będzie inaczej. Sukienka wyglądała ciekawie na modelce, dlatego skusiłam się na jej zamówienie. Niestety w rzeczywistości mocno mnie rozczarowała. Materiał jest sztuczny, śliski i bardzo się gniecie. Zamówiłam rozmiar S, który okazał się na mnie za duży.




Pozdrawiam!

24.09.2015

Maybelline Affinitone, czyli o ulubionym korektorze pod oczy

Dzisiaj opowiem Wam o ulubieńcu ostatnich miesięcy wśród korektorów pod oczy. Affinitone trafił do mnie za sprawą promocji -49% na kolorówkę w Rossmannie, która miała miejsce jakiś czas temu. Regularna cena to 27,99 zł / 7,5 ml. Do jego zakupu zachęciły mnie pozytywne opinie i bardzo przystępna cena. Akurat byłam w fazie poszukiwania dobrego korektora, który zakryje cienie pod oczami, a przy tym nie wysuszy i nie obciąży delikatnej skóry. Korektor Maybelline okazał się strzałem w dziesiątkę. Nie jest to produkt mocno kryjący, jednak z moimi cieniami radzi sobie znakomicie. Dotychczas stosowałam kamuflaż Catrice, który solo był dla mnie za ciężki. Zazwyczaj mieszałam go z podkładem i w takiej kombinacji radził sobie przyzwoicie, jednak na dłuższą metę przesuszył skórę pod oczami, dlatego też zostawiam go do stosowania punktowo na niespodzianki. 

Doskonałe dopasowanie do odcienia skóry, niezależnie od rodzaju cery. Zapewnia perfekcyjne krycie niedoskonałości, a wyjątkowa, lekka i kremowa formuła nie obciąża skóry. Rozprowadza się łatwo i równomiernie.





Korektor Maybelline zamknięty jest w opakowaniu z wygodną gąbeczką za pomocą której aplikuję produkt bezpośrednio pod oczy. Następnie wklepuję go za pomocą palców, zawsze na uprzednio nałożony podkład. Konsystencja jest odpowiednia, nie jest za gęsta ani za rzadka. Jest to produkt bardzo kremowy, a jego nakładanie w okolice oczu to czysta przyjemność. Korektor pachnie delikatnie, zapach nie jest wyczuwalny na skórze. Mój kolor to 03 Sand, który jest neutralny, beżowy. Bardzo ładnie wygląda na mojej skórze, nie zmienia koloru podkładu, nie odcina się od reszty twarzy. Bardzo dobrze ukrywa cienie pod oczami. Pięknie rozjaśnia, nadaje zdrowy wygląd i co najważniejsze nie przesusza. Minimalnie wchodzi w zmarszczki mimiczne, jednak dotychczas nie znalazłam korektora który by tego nie robił. Affinitone utrzymuje się na mojej skórze cały dzień, zawsze po jego aplikacji utrwalam go dodatkowo pudrem. Póki co jest to mój ulubiony korektor, który służy mi w codziennym makijażu. Bardzo Wam go polecam. 

A jaki jest Wasz ulubieniec wśród korektorów pod oczy? 

Pozdrawiam!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...