18.06.2014

Top 5, czyli o moich ulubionych produktach do pielęgnacji

Dzisiaj opowiem Wam o pięciu ulubionych produktach do pielęgnacji, które zawsze muszę mieć przy sobie i kiedy kończy mi się jedno opakowanie sięgam po kolejne. Przy kosmetykach do pielęgnacji twarzy jestem bardzo ostrożna, moja cera nie lubi zmian. Głównie stawiam na minimalizm, bo on najlepiej się u mnie sprawdza. Na co dzień używam kilku sprawdzonych produktów. Inaczej jest z pielęgnacją ciała. Tutaj lubię testować wszelkie nowości, jednak mimo wszystko mam swoich faworytów do których stale powracam.

       
Garnier - płyn micelarny 3w1

Najlepszy płyn micelarny jaki dotychczas stosowałam. Świetnie zmywa makijaż całej twarzy. Nie podrażnia skóry, jest łagodny dla oczu. Dobrze radzi sobie z mocniejszym makijażem. Ma dużą pojemność. Za 400 ml zapłacimy około 18 zł. Produkt jest wydajny. Tutaj możecie przeczytać więcej na jego temat.



Receptury Babuszki Agafii - krem na dzień do 35 lat

Absolutny ulubieniec do codziennej pielęgnacji twarzy. Najlepszy krem pod makijaż jaki stosowałam. Wystarczająco nawilża twarz w ciągu dnia. Nie zapycha, nie podrażnia, nie powoduje zaczerwienienia skóry. Bardzo szybko się wchłania. Ma bardzo dobry skład. Dla mnie ideał. Nie wyobrażam sobie żeby mogło go zabraknąć w mojej kosmetyczce. Tutaj recenzja kremu.

Organic Shop - peeling enzymatyczny brzoskwinia i mango

Najlepszy peeling enzymatyczny jaki stosowałam. Moja skóra toleruje tylko taki rodzaj peelingu. Mechaniczne w moim przypadku powodują podrażnienie i wysyp zaskórników. Peeling Organic Shop idealnie radzi sobie z usuwaniem martwego naskórka. Skóra po jego użyciu jest gładka, miękka i rozjaśniona, a pory są zwężone. Nie podrażnia, nie wysusza, nie zapycha. Niewiele kosztuje i jest bardzo wydajny. Używam go regularnie od lipca zeszłego roku. Tutaj więcej o nim.

Lirene - żel pod prysznic + oliwka z mango

Ulubiony żel pod prysznic, który niemal zawsze stoi na łazienkowej półce. Pięknie pachnie, a zapach długo pozostaje na skórze. Bardzo dobrze się pieni. Jest średnio wydajny. Zawsze robię zapasy kiedy jest w promocji. Nie wysusza skóry, a nawet delikatnie ją nawilża. 
Planeta Organica - balsam prowansalski

Uwielbiam produkty Planeta Organica. Sporo ich już przetestowałam. Wśród nich najbardziej przypadł mi do gustu balsam prowansalski, choć Aleppo i marokański też są znakomite. Ten chyba wygrał zapachem, bo w działaniu są do siebie bardzo podobne. Idealnie wygładza włosy bez ich obciążenia. Po jego użyciu są miękkie, błyszczące, dobrze się rozczesują i ładnie układają. Znakomity produkt do którego stale powracam. 




Poza wymienionymi produktami niemal zawsze sięgam po któryś z szamponów Natura Siberica (neutralny lub objętość i nawilżenie). Wczoraj skorzystałam z promocji w Lawendowej Szafie (-20% na hasło Anwen) i zamówiłam m.in. szampon neutralny. Często goszczą też u mnie szampony Planeta Organica, bo jako jedne z niewielu nie podrażniają mojej skóry głowy. 


Niebawem na blogu 5 ulubionych produktów z kolorówki. 


Pozdrawiam!

30 komentarzy:

  1. Micel z Garniera pobił u mnie wszystkie inne. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie tak :) Genialny jest.

      Usuń
    2. Można go dziś kupić w Super-Pharm za pół ceny :)

      Usuń
  2. też lubię Micel z Garnier :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten żel kupiłam wiosną na promocji, bardzo orzeźwiający zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Micela bardzo lubię :)
    Ciekawa jestem tego peelingu enzymatycznego. Nie jestem do nich przekonana, ale z chęcią testuję nowości!

    OdpowiedzUsuń
  5. tak jak Ty uwielbiam micel garnief, a planetę organica dopiero będę poznawać:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwsze dwa produkty mam w planach. Ostatnio nawet bardzo intensywnie wpatrywałam się w Rossmannie w micel z Garnier, ale jakoś nie wskoczył mi do koszyka ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Micel Garniera muszę w końcu wpisać na swoją listę zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie stosowałam peelingu tego typu i chętnie bym go wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi ten żel Lirene wysuszał skórę :(

    OdpowiedzUsuń
  10. ten żel Lirene to najgorszy żel jaki kiedykolwiek używałam...ładnie pachnie tylko w opakowaniu, podczas mycia zmienia zapach na mocno przecietny, nieprzypominajacy wcale owoców. Do tego wysusza skórę, nigdy nic nigdy mnie tak nie wysuszylo...nie mowiac juz o wydajnosci-masakra:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, a ja go uwielbiam. Zapach mi się niesamowicie podoba :P

      Usuń
  11. Zaciekawiłaś mnie tym kremem do twarzy. :D

    OdpowiedzUsuń
  12. matko, nienawidzę tego żelu z lirene :D

    OdpowiedzUsuń
  13. micel z Garniera jest GENIALNY :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam balsam marokański z Planeta Organica, muszę wypróbować tę wersję! Żel z Lirene też mnie ciekawi, zapach wydaje się dość nietypowy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Szukam dobrego peelingu enzymatycznego i chyba się skuszę na ten, który polecasz :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Garnier to takze moj ulubieniec :) Zaciekawiłaś mnie tymi balsamami z Planeta Organica :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Płyn micelarny z Garniera jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Płyn micelarny i żele Lirene z oliwką także lubię, z tym, że u mnie króluje żel w wersji bawełnianej :)

    OdpowiedzUsuń
  19. super blog! :)

    http://incept-dream.blogspot.com/ zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  20. Co do płynu Garniera - zgadzam się w 100%. Zaczęłam go uwielbiać już od pierwszego użycia i chyba nieprędko się rozstaniemy :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie znam żadnej pozycji, przy najbliższych zakupach kupię tego garniera:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jesli chodzi o micel najbardziej polubilam nawilzajacy krem micelarny z eveline, teraz akurat mam inne, ale do tego wroce. Do twarzy polecam krem athena's - krem aloe bio50 albo clinique- moisture surge.
    Peelingi- z alverde z morela i czyms tam jeszcze albo enzymatyczna maseczka anasowa freeman.

    Balsamem prowansalskim mnie skusilas juz kiedys, kupilam i czeka na wyprobowanie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Micel, krem i zel do tez moi ulubiency.

    OdpowiedzUsuń
  24. Coś mi się kojarzy, że używałam żelu pod prysznic z Lirene, ale tego z ryżem :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam micel z Garniera <3

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo lubię ten płyn micelarny Garnier :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...