22.02.2014

Planeta Organica, czyli o szamponie prowansalskim

Dzisiaj mam dla Was recenzję kolejnego produktu Planeta Organica. Tym razem będzie to regenerujący szampon prowansalski, który otrzymałam dzięki uprzejmości pani Natalii ze sklepu Aria Natury. Produkt ten testuję od początku grudnia. Jest to mój trzeci szampon tej marki i po raz kolejny nie zawiodłam się. Dotychczas miałam szampon Aleppo i szampon fiński. Póki co najbardziej przypadł mi do gustu dzisiaj recenzowany i Aleppo. Najsłabiej z całej trójki wypadł szampon fiński. Szampon prowansalski stosuję zamiennie z szamponem rokitnikowym Intensywne Nawilżenie Natura Siberica i szamponem  L'Oréal Elseve ekspansja gęstości. 


Obietnice producenta 

Delikatny klimat Prowansji i jej urodzajna ziemia darują nam bogaty wybór ziół od dawna stosowany w pielęgnacji włosów. Niezwykły skład tego szamponu to olej z pestek winogron i ekstrakty z 6 prowansalskich ziół. Tworząc ten szampon oparliśmy się na starej prowansalskiej recepturze.

Sposób użycia: Nanosimy szampon na mokre włosy, masujemy do uzyskania piany, następnie spłukujemy wodą. 





Dostępność i Cena

Szampon możemy kupić m.in. w sklepie Aria Natury, jak i w większości sklepów z rosyjskimi kosmetykami. Cena to około 18 zł / 280 ml. 



Skład

Aqua with infusions of Organic Vitis Vinifera Seed Oil (olej z pestek winogron), Lavandula Angustifolia Flower Oil (lawenda), Organic Mentha Piperita Leaf Extract (mięta), Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract (rozmaryn), Origanum Vulgare Leaf Extract (oregano), Malva Sylvestris Leaf Extract (malwa), Origanum Majorana Leaf Extract (majeranek); Magnesium Laureth Sulfate (łagodny detergent), Cocamidopropyl Betaine (substancja myjąca), Lauryl Glucoside (emulgator), Decyl Glucoside (substancja myjąca), Glycol Distearate (emolient), Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride (antystatyk), Benzyl Alcohol (składnik kompozycji zapachowych), Benzoic Acid (konserwant), Sorbic Acid (konserwant), Sodium Chloride (modyfikator reologii), Parfum (zapach), Citric Acid (sekwestrant). 

Moja opinia

Wielokrotnie pisałam, że produkty Planeta Organica są jednymi z moich ulubionych wśród rosyjskich kosmetyków do włosów. Zarówno szampony, balsamy jak i maska okazały się strzałem w dziesiątkę dla moich włosów. To, co mi się podoba w tych produktach to przede wszystkim efekt wygładzenia, dociążenia i piękne, orientalne zapachy. Opakowanie szamponu to podłużna buteleczka z pompką, która dozuje dosyć małą ilość produktu. Na umycie moich włosów potrzebuję około 5 pompek, przez co szampon jest średnio wydajny. Konsystencja jest dosyć gęsta. Szampon dość dobrze się pieni. Zapach jest jedną z największych jego zalet. Tak jak w przypadku innych kosmetyków PO zapach jest orientalny, kadzidlany, ja go uwielbiam! Działanie jest niemal identyczne jak w przypadku szamponu Aleppo. Oba produkty są do siebie bardzo podobne, różnią się jedynie zapachem i nieco konsystencją (prowansalski jest odrobinę rzadszy). Szampon dobrze myje włosy, choć w sposób bardzo łagodny. Nawet przy codziennym myciu nie podrażnia mojej skóry głowy. Po umyciu włosy są miłe w dotyku, gładkie i ujarzmione, a do tego pięknie pachną. Bardzo polecam Wam jego wypróbowanie, podobnie jak szamponu Aleppo. U mnie sprawdzają się znakomicie! 

Plusy:
- łagodny nawet dla bardzo wrażliwej skóry głowy
- włosy są miękkie, gładkie, ujarzmione
- piękny, orientalny i kadzidlany zapach
- dość dobrze się pieni i spłukuje
- nie przyspiesza przetłuszczania włosów

Minusy:
- średnio wydajny


Ocena: 5/5

Pozdrawiam!

23 komentarze:

  1. nie miałam nic PO, ale bardzo mnie kuszą ich produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na razie wykańczam inne rosyjskie cuda, ale Plan. Org. jestem bardzo ciekawa

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdybym tylko miała pewność, że nie będzie po nim ciężko rozczesać moich plączących się podczas mycia włosów, to bym się pewnie na niego skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zauważyłam żeby plątał włosy, a też mam do tego tendencję. Dobrze mi się po nim rozczesują, choć też nie wiem na ile jest to zasługa szamponu a na ile odżywki, którą zawsze nakładam po myciu.

      Usuń
  4. mam balsam prowansalski i zestaw szampon i balsam aleppo, pachą faktycznie orientalnie, przepięknie :) też pokochałam rosyjskie kosmetyki do włosów :) kiedyś na pewno kupię ten szampon :)

    OdpowiedzUsuń
  5. bede miala na oku ten szampon!dzieki za recenzje)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zużyłam już kilka butelek tego szamponu i potwierdzam - jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ochotę na jakiś szampon z PO. Mam balsam tybetański I spisuje się u mnie świetnie. Szkoda, że już dobija dna :)

    OdpowiedzUsuń
  8. a jak oceniasz nawilżenie?nie wysusza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wysusza, a co do nawilżenia to raczej nie takie jego zadanie. Bardziej pokładałabym nadzieje w odżywce/masce.

      Usuń
  9. Ja najbardziej lubię serię eco hysteria, przynajmniej na razie.

    Z planeta organica mam szampon tybetański, który raz mi służy a raz nie.
    Myślalam o prowansalskim, ale bałam się jego zapachu (że będzie pachniał jak kuchenne przyprawy), ale skoro jest orientalno-kadzidlany to czuję się zachęcona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością nie pachnie jak przyprawy :))

      Usuń
  10. Chętnie zapoznam się z tym szamponem ze względu na łagodne detergenty. Mój skalp jest niezwykle wrażliwy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój niestety też :/ Na szczęście z rosyjskich szamponów mało który mnie podrażnia. Chyba jedynie nie służył mi szampon na brzozowym propolisie z Receptur Babuszki Agafii - okrutnie swędziała mnie po nim głowa :/

      Usuń
  11. Już któryś raz czytampozytywną opinię na jego temat ;) W przyszłości na pewno go spróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobry szampon to podstawa. Moje kapryśne włosy przy użyciu kiepskiego szamponu nie są w stanie ładnie wyglądać nawet po nałożeniu tony dobrej odzywki. Bardzo podoba mi sie jego opakowanie-dozowanie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Z tej serii nie miałam tylko szamponu fińskiego.

    Niestety nie każdy z nich sprawdził się na moich włosach i przede wszystkim skórze głowy. Prowansalski powstrzymał u mnie wypadanie włosów i w ogóle był fajny całościowo. Natomiast nie mogę się zgodzić, że działanie ma podobne do szamponu Aleppo. Aleppo zrobił mi koszmar ze skórą głowy - ogromna skorupa łupieżu, której nie mogłam się pozbyć (u mojej mamy podobnie).

    A mogłabyś napisać dwa słowa o szamponie fińskim i rokitnikowym z Natura Siberica ?

    Mam na nie ochotę, ale boję się łupieżu i działania powłokotwórczego na włosach (Szampony aleppo i marokański tak na mnie działąły - po aleppo większy łupież, po marokańskim tłusta powłoka na włosach - nie wiem czy to kwestia złej wody do mycia czy działania oliwy w składzie tych szamponów).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ani Aleppo ani Prowansalski nie podrażnia. Jedynie po Fińskim zdarzało się, że swędziała mnie skóra głowy, więc tego tym bardziej Ci nie polecam jeśli masz problem z bardzo wrażliwą skórą. Rokitnikowy z NS jest fajny, ale nie tak dobry jak neutralny czy nawilżający. Dobrze myje, ale nie jest tak bardzo łagodny. U mnie nie sprawdza się przy codziennym myciu. Muszę myć nim co któryś dzień.

      Usuń
  14. Miałam szampon tybetański tej firmy, wrażenia podobne, bardzo go polubiłam :) Z chęcią skuszę się na jeszcze jakieś szampony z tej firmy, może też na jakąś odżywkę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. właśnie też chcę go ogarnąć :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam go, jest świetny na moją wrażliwą skórę głowy ....

    OdpowiedzUsuń
  17. Podstawową zaletą szamponów naturalnych tej serii jest brak parabenów, SLS, silikonów i innych dodatków chemicznych. Warto jednak przed zakupem zorientować się czy nie wybrać do niego odpowiedniej odzywki do włosów. Rosyjskie kosmetyki naturalne Planeta Organica mają szeroką gamę produktów, dedykowanych do różnych typów skóry głowy i włosów.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...