09.01.2014

Black Maroccan Hair Mask, czyli o masce do włosów Planeta Organica

Dzisiaj przychodzą z recenzją marokańskiej maski do włosów przeciw wypadaniu marki Planeta Organica, którą mam możliwość testować dzięki uprzejmości pani Natalii ze sklepu arianatury. Mogę śmiało powiedzieć, że kosmetyki z serii Planeta Organica wyjątkowo służą moim włosom. Jak dla mnie jest to jedna z najbardziej udanych marek wśród rosyjskich kosmetyków do pielęgnacji włosów. To już ósmy przetestowany przeze mnie kosmetyk, który przypadł mi do gustu. 

Obietnice producenta

Gęsta marokańska maska do włosów została stworzona na bazie cennego organicznego oleju arganowego - jednego z najdroższych i najrzadszych olejów na świecie. Olej arganowy zawiera wysoki procent witaminy E i F, dzięki czemu intensywnie odżywia i pielęgnuję osłabione włosy. 

Sposób użycia: Nanieść maskę na umyte, mokre włosy. Rozprowadzić na całej długości i pozostawić na 5-10 minut, następnie zmyć wodą.



Dostępność i Cena

Maskę możemy zamówić na stronie sklepu arianatury, jak i w większości sklepów z rosyjskimi kosmetykami. Cena to 29 zł / 300 ml.


Skład

Aqua with infusions of Organic Argania Spinosa Kernel Oil (olej arganowy), Organic Citrus Aurantium Amara Flower Oil (organiczny olej neroli), Laurus Nobilis Leaf Extract (olej wawrzynu szlachetnego), Olea Europaea Fruit Oil (oliwa z czarnych oliwek), Eucalyptus Globulus Leaf Oil (olejek eukaliptusowy), Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil (olejek lawendowy), Origanum Vulgaris Extract (lebiodka pospolita), Cetearyl Alcohol (emolient), Glyceryl Stearate (emolient), Behentrimonium Chloride (konserwant), Cetyl Ether (emolient), Isopropyl Palmitate (emolient), Cyclopentasiloxane (emolient, silikon lotny), Dimethiconol (emolient), Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride (antystyk), Parfum (zapach), Benzyl Alcohol (konserwant), Benzoic Acid (konserwant), Sorbic Acid (konserwant), Citric Acid (regulator pH). 

Moja opinia

Chyba nie będzie zaskoczeniem jeśli napiszę, że maska bardzo przypadła mi do gustu. Robi wszystko to, co dobra maska robić powinna, czyli nawilża, wygładza i odżywia włosy. Maska zamknięta jest w plastikowym opakowaniu z wieczkiem. W przypadku masek takie rozwiązanie lubię najbardziej, bo pozwala mi zużyć produkt do końca bez konieczności rozcinania opakowania. Konsystencja jest bardzo gęsta, zbita, przez co maska jest wydajna. Zapach przyjemny dla nosa, choć dosyć intensywny, trudny do określenia. Co do działania maska spełnia wszystkie moje oczekiwania. Fantastycznie wygładza włosy, ujarzmia je, niweluje puszenie. Poza tym świetnie nawilża, odżywia i nabłyszcza. Za każdym razem po jej użyciu włosy wyglądają niemal idealnie. Nałożona na skórę głowy przyjemnie ją nawilża i łagodzi podrażnienia. Nie mam problemu z wypadaniem, więc pod tym kątem ciężko ocenić jej działanie. W każdym razie jeśli szukacie dobrze nawilżającej maski, która dodatkowo wygładzi włosy bez ich obciążenia to jest produkt dla Was. 

Plusy:
- mocno nawilża włosy
- wygładza, odżywia i nabłyszcza
- niweluje puszenie
- nie obciąża
- ułatwia rozczesywanie
- nawilża skórę głowy
- łagodzi podrażnienia
- wygodne opakowanie
- gęsta konsystencja, przez co nie spływa z włosów
- bardzo wydajna

Minusy:
- brak 

Ocena: 5/5

Lubicie produkty Planeta Organica? Jeśli tak, to który z nich najbardziej przypadł Wam do gustu? 

Pozdrawiam!

21 komentarzy:

  1. Nie znam tego kosmetyku, ale myślę, że czas naprawić ten błąd...:-)
    ______________________________________
    http://rozowyswiatmarthe.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Dostałam od koleżanki sporą odlewkę i byłam bardzo zadowolona z efektów na moich włosach :) Teraz wykańczam swoje kosmetyki i będę kupować pełnowymiarowe opakowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niedawno wykończyłam marokański blasam z tej serii i średnio u mnie sie spisał. Może maska byłaby lepsza ;) Mam ochotę na wsyztskie ich maski :D

    OdpowiedzUsuń
  4. O ile składy się nie zmienią myślę, że pewnego dnia trafi do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To jeden z nielicznych rosyjskich kosmetyków, które przypadły mi do gustu - mam po niej włosy jak jedwab, ślizga się po nich każda gumka do włosów :) Czaję się jeszcze na tajską ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. W tym roku zamierzam spróbować kosmetyki Planeta organica najbardziej kusi mnie złota i chyba od niej zacznę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też bardzo się z nią polubiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie zorganizowałabyś kiedyś wyprzedaży szafy, masz tyle fajnych ciuszków;)) może się podzielisz??:>

    OdpowiedzUsuń
  9. mam tybetańską i jej zapach kojarzy mi się z męską perfumą <3

    OdpowiedzUsuń
  10. nie miałam jeszcze żadnego produktu tej firmy, ale kilka razy zastanawiałam się nad zakupem tych do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie też bardzo służy ta maska :) Podobnie jak balsam z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jest na mojej liście do kupienia;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetnie się zapowiada :) Może kiedyś :D

    OdpowiedzUsuń
  14. mam odlewkę maski tajskiej, ale jeszcze jej nie używałam - ciężki, kadzidlany zapach mnie skutecznie zniechęca :( następnym razem sięgnę po nią bez zastanowienia, bo jestem ciekawa, czy zadziała tak fajnie, jak marokańska ;)) zapach jakoś wytrzymam, w końcu to nie spirulina czy inny śmierdziuch w tym stylu :p

    OdpowiedzUsuń
  15. Dostałam ja na święta, jak tylko zużyję te pootwierane maski to zabieram się za tą i mam nadzieję, że efekty będą podobne :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znam tej maski, ale ma absolutnie świetny skład! Nie dziwię się, że Ci podpasowała :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chce sobie ją kupić w najbliższej przyszłości, a jeśli nie tą to inną z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ostatnio oglądałam tą maskę u koleżanki i zapach ani wygląd nie zrobił na mnie wrażenia ale ona była nią tak samo zachwycona jak Ty.
    Utwierdziłaś mnie w przekonaniu, że muszę ją mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Już się nie mogę doczekać kiedy ją zakupie... :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...