30.08.2013

Volume Million Lashes Excess Noir, czyli o maskarze od L'Oréal

Dzisiaj mam dla Was recenzję tuszu do rzęs Volume Million Lashes Excess Noir, który testowałam przez ostatni miesiąc. Według zapewnień producenta tusz ten nadawać ma Naszym rzęsom objętość i głęboki, czarny kolor. Na wstępie napiszę, że jestem dość wymagająca jeśli chodzi o maskary. Tusz, który spełni moje wymagania musi przede wszystkim dobrze wydłużać, rozdzielać i delikatnie pogrubiać. Jestem fanką mocno podkreślonych rzęs. Naturalny, delikatny efekt jest raczej nie dla mnie. Moje są z natury dość krótkie i rzadkie. Jeśli jesteście ciekawe czy maskara L'Oréal sprostała moim oczekiwaniom zapraszam Was do recenzji.

Obietnice producenta                                                                                                                   

Objętość bez umiaru. Czerń bez umiaru. Rzęsy, którym nie można się oprzeć. Odkryj najnowszą maskarę Volume Million Lashes Excess Noir, która łączy zniewalającą głębie czerni z: legendarnym efektem miliona rzęs, wyjątkowym podkreśleniem spojrzenia i objętością bez umiaru.



Dostępność i Cena                                                                                                                          

Tusz możemy kupić m.in. w Rossmannie w cenie około 50 zł / 10 ml.

Moja opinia                                                                                                                                     

Nie mam doświadczenia z tuszami L'Oréal. Ten jest moim pierwszym. Zawsze uważałam, że ich ceny są dość wygórowane. Dotychczas udawało mi się znaleźć dobre produkty w znacznie niższych cenach. Mimo to z ciekawością przystąpiłam do testowania. Zaintrygowała mnie duża, silikonowa szczoteczka. Niestety jak się później okazało moim rzęsom niekoniecznie takie rozwiązanie przypadło do gustu. Opakowanie tuszu jest eleganckie i przykuwające wzrok. Konsystencja początkowo była za rzadka, jednak z czasem nabrała właściwej formy. Szczoteczka jest dość duża i giętka. Nabiera odpowiednią ilość tuszu. Zaciekawiło mnie, że tusz pachnie niemal identycznie jak Maybelline Colossal Volum' Express. Mi osobiście ten zapach bardzo przypadł do gustu, kojarzy mi się z zapachem konwalii. Niestety działanie nie do końca mnie przekonuje. Tusz ładnie wydłuża rzęsy, ale nie jest to spektakularny efekt. Podobny, a nawet bardziej wyrazisty udaje mi się uzyskać tuszami z najniższej półki cenowej. Zdarza mu się również posklejać, choć nie jest to regułą, zależy od dnia. Trwałość bez zastrzeżeń. Tusz nie kruszy się i nie osypuje w ciągu dnia. Zdania na temat tego tuszu są podzielone. Jednym bardzo przypadł do gustu, innym niekoniecznie. Ja zaliczę siebie do tej drugiej grupy. Tusz ma swoje zalety, ale dość znaczące dla mnie wady przeważają na jego niekorzyść. 

Plusy:
- eleganckie, przykuwające wzrok opakowanie
- szczoteczka nabiera odpowiednią ilość tuszu
- ciekawy zapach
- dosyć ładnie wydłuża
- bardzo przyzwoita trwałość
- tusz nie osypuje się i nie kruszy

Minusy:
- wysoka cena
- zdarza mu się posklejać rzęsy
- mało wyrazisty efekt 
- początkowo za rzadka konsystencja
- nieco za duża szczoteczka

Efekt na moich rzęsach                                                                                                                

Rzęsy bez tuszu


Rzęsy z tuszem





Ocena: 3/5

Miałyście do czynienia z tym tuszem? Jak Wasze wrażenia? 

Pozdrawiam!

27.08.2013

Lumpeksowe nowości

Dzisiaj mam dla Was zaległy wpis, który powinien pojawić się w zeszłym tygodniu. Niestety ze względu na brak Internetu nie mogłam podzielić się z Wami moimi lumpeksowymi zakupami, które poczyniłam w ubiegły wtorek. Zakupy uznaję za udane. Bluzka z baskinką pewnie posłuży mi dopiero po okresie ciąży, za to sweter będzie idealny na ten czas. Jest niesamowicie miękki i ciepły. Powoli uzupełniam szafę o jesiennie i zimowe ubrania. Teraz celem jest czarna ramoneska i czarne czółenka na niskim obcasie. 

Bluzka z baskinką Atmosphere 8 zł


Bluzka Luxe 11 zł


Sweter Marks & Spencer 9 zł


Apaszka 3 zł


Pozdrawiam!

26.08.2013

Joanna Naturia, czyli o żelu peelingującym z zieloną herbatą

Po dłuższej przerwie spowodowanej przeprowadzką i brakiem dostępu do Internetu powracam! Dzisiaj przychodzę z recenzją peelingującego żelu pod prysznic z zieloną herbatą od Joanny. Produkt ten jest na tyle delikatny, że z powodzeniem posłuży nam w codziennej pielęgnacji. Jeśli jednak lubicie mocne zdzieraki raczej nie jest to kosmetyk dla Was. 


Obietnice producenta                                                                                                                    

Peelingujący żel pod prysznic Naturia body o świeżym zapachu pozwala odprężyć i oczyścić ciało. Specjalnie opracowana receptura zawiera drobinki złuszczające martwe komórki naskórka i pozostawia skórę oczyszczoną, odświeżoną i miłą w dotyku. Naturalny ekstrakt z zielonej herbaty działa nawilżająco i pielęgnująco. Wspaniałe rezultaty, dokładnie oczyszczona i odświeżona skóra, wygładzona i delikatna w dotyku, przyjemnie pachnąca. 



Dostępność i Cena                                                                                                                          

Niektóre drogerie kosmetyczne, supermarkety. Żel możemy również zamówić na stronie sklepu Joanna w cenie 6,49 zł / 300 ml. 

Moja opinia                                                                                                                                      

Żel bardzo przyzwoicie sprawdza się do codziennego użytku w celu wykonania łagodnego peelingu. Dla fanek mocnego zdzierania pewnie będzie za słaby. Mi służy jako zamiennik żelu pod prysznic, bo produkt w trakcie masażu tworzy delikatną pianę. Opakowanie to podłużna buteleczka o pojemności 300 ml. Konsystencja jest gęsta i zbita. Produkt zawiera dość dużą ilość delikatnych drobinek. Zapach jest ogromną zaletą. Jest on świeży, orzeźwiający, bardzo przyjemny dla nosa. Z działania produktu jestem zadowolona. Lubię peelingi od Joanny i ten też przypadł mi do gustu. Skóra po jego użyciu jest miękka i wygładzona. Peeling nie podrażnia i nie wysusza nawet przy codziennym stosowaniu. Średnio raz w tygodniu lubię sięgnąć po coś mocniejszego, na co dzień ten peeling jest mi zupełnie wystarczający. 

Plusy:
- gęsta, zbita konsystencja
- bardzo wydajny
- świeży, orzeźwiający zapach
- łagodne zdzieranie w sam raz do codziennego użytku
- skóra po użyciu jest miękka i wygładzona
- nie podrażnia i nie wysusza
- niska cena

Minusy:
- dla fanek mocniejszego zdzierania będzie za słaby

Ocena: 4/5

Miałyście styczność z tym produktem? 

Pozdrawiam!

12.08.2013

L'Oréal Ideal Soft, czyli o oczyszczającym płynie micelarnym

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją świetnego produktu do demakijażu marki L'Oréal. Płyn micelarny Ideal Soft przeznaczony jest do skóry suchej i wrażliwej. Jest to produkt bezzapachowy i hipoalergiczny. Właściwa pielęgnacja twarzy ma dla mnie kluczowe znaczenie. Wielokrotnie pisałam Wam, że jestem ogromną fanką minimalizmu, dlatego na ogół sięgam po kosmetyki uniwersalne, które pomogą usunąć mi zarówno makijaż twarzy jak i oczu za jednym pociągnięciem. Nie lubię marnować czasu na oddzielne zmywanie kilkoma produktami różnych partii twarzy. Oczyszczający płyn micelarny L'Oréal stał się moim ulubieńcem obok kultowego płynu z Biedronki czy Bourjois. Wszystkie te płyny wyróżnia skuteczność i łagodność.


Obietnice producenta                                                                                                                    

Oczyszczający Płyn Micelarny Ideal Soft to minimalistyczna, hipoalergiczna formuła, zawierająca delikatne aktywne substancje oczyszczające, które rozpuszczają zanieczyszczenia dla idealnego demakijażu, bez konieczności spłukiwania i pocierania, `Technologia łagodności`„łagodzi” suchą skórę, przywraca jej optymalny komfort i miękkość. Płyn micelarny szybko usuwa makijaż, działając jak oczyszczający magnes na powierzchni skóry. Usuwa nadmiar sebum i zanieczyszczenia, nie roznosząc ich po twarzy. Skóra jest gładka, odświeżona i stonizowana. Nie zawiera alkoholu. Bezzapachowy. Hipoalergiczny. Odpowiedni dla skóry wrażliwej.




Dostępność i Cena                                                                                                                          

Płyn możemy kupić m.in. w Rossmannie i Naturze w cenie około 15zł / 200ml. 

Skład                                                                                                                                                  

Aqua (Water) (woda), Hexylene Glycol (konserwant), Glycerin (gliceryna), Poloxamer 184 (substancja myjąca), Disodium Cocoamphodiacetate (substancja myjąca), Disodium EDTA (stabilizator), Polyaminopropyl Biguanide (konserwant).

Moja opinia                                                                                                                                      

Pierwszy raz mam styczność z tym płynem do demakijażu. Przeważnie wybierałam Bourjois lub tańszy, a równie skuteczny płyn BeBeauty z Biedronki. Płyn micelarny L'Oréal okazał się godnym konkurentem. Świetnie radzi sobie ze zmywaniem makijażu oczy jak i twarzy, a przy tym jest bardzo łagodny dla skóry. Opakowanie to podłużna, plastikowa buteleczka o pojemności 200 ml. Otwór butelki wylewa dość dużą ilość produktu. Konsystencja jak przystało na płyn lejąca, wodnista. Produkt jest średnio wydajny. Sięgam po niego niemal codziennie od końca lipca i przez ten czas udało mi się zużyć prawie połowę buteleczki. Zapach jest neutralny, praktycznie niewyczuwalny podczas aplikacji. Działanie jest jak najbardziej zgodne z tym, co obiecuje nam producent. Płyn dokładnie usuwa makijaż, jest łagodny, nie podrażnia wrażliwej skóry ani oczu. Dodatkowo nie wysusza, nie powoduje uczucia ściągnięcia. Skóra po użyciu jest miękka, gładka. Płyn nie pozostawia na niej nieprzyjemnej warstwy. Bardzo dobry płyn do demakijażu, który śmiało mogę Wam polecić. Jeśli lubicie produkty uniwersalne, za pomocą których możecie zmyć makijaż całej twarzy a przy tym nie musicie dodatkowo zmywać go wodą ten produkt na pewno przypadnie Wam do gustu. W skład serii wchodzi również łagodzący tonik oczyszczający, łagodzące mleczko oczyszczające i żel krem oczyszczający. 

Plusy:
- dokładnie i szybko usuwa makijaż twarzy i oczu
- nie podrażnia wrażliwej skóry
- nie powoduje uczucia ściągnięcia
- neutralny, praktycznie niewyczuwalny zapach
- przyjemnie odświeża cerę
- nie pozostawia na skórze nieprzyjemnej warstwy
- ogólnodostępny

Minusy:
- średnio wydajny

Ocena: 5/5

Używałyście tego płynu? Zdradźcie jaki jest Wasz ulubiony produkt do zmywania makijażu. 

Pozdrawiam!

01.08.2013

Małe zakupy + paczka od Cleanic

Przy okazji pobytu w Rossmannie i pobliskiej drogerii skusiłam się na zakup kilku produktów. W Rossmannie do koszyka wpadła odżywka w spreju Gliss Kur, która aktualnie jest w promocji (9,99 zł). Kiedyś używałam regularnie na zmianę różnych wersji i byłam z nich zadowolona. Odżywka ułatwiała rozczesywanie i przyzwoicie wygładzała włosy. Fajnie sprawdza się wtedy, kiedy nie mamy czasu na nakładanie odżywek do spłukiwania. Kolejny zakup to ulubiony samoopalacz w spreju Sun Ozon. Używam go regularnie od dłuższego czasu zarówno na ciało jak i skórę twarzy. W osiedlowej drogerii kupiłam błyszczyk Vipery Sweet & Wet w ciekawym kolorze zgaszonego różu. Całkiem przyzwoity produkt, który posłuży mi do makijażu dziennego. 

Kilka dni temu odwiedził mnie kurier z paczką od marki Cleanic. Znalazło się w niej 8 produktów, gdzie każdy z nich jest dla mnie nowością. 


Pozdrawiam!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...