02.11.2013

Ulubiona maseczka do twarzy, czyli o glince anapskiej

Dziś mam dla Was recenzję jednej z ulubionych masek do twarzy, czyli białej glinki anapskiej. Glinkę stosuję średnio raz w tygodniu, pozostawiając ją na twarzy około 15 minut. Glinka ma właściwości delikatnie złuszczające, skutecznie redukuje drobne zmarszczki, ujędrnia i poprawia koloryt skóry. Od siebie mogę dodać, że doskonale oczyszcza, wygładza i zmiękcza.


Obietnice producenta

Glinka biała Anapska należy do rodzaju przybrzeżnych glinek i charakteryzuje się wysoką zawartością minerałów. Jako maseczka do twarzy, pomaga oczyścić i dotlenić skórę. Dzięki wysokiej zawartości minerałów glinka biała Anapska nasyca skórę niezbędnymi mikroelementami, stymuluje produkcje kolagenu, który nadaje skórze elastyczność.



Sposób użycia: 

1. JAKO MASECZKA KOSMETYCZNA

Zmieszać glinkę z wodą w proporcji 1:1 do uzyskania gładkiej pasty. Nałożyć grubą warstwę na twarz, pozostawić na 5-15 minut. Po zmyciu maseczki zaleca się zastosować łagodny krem odżywczy. Taka maseczka z glinki delikatnie oczyszcza skórę, odżywia ją poprzez dostarczenie niezbędnych mikroelementów i pierwiastków.

2. JAKO MASECZKA DO WŁOSÓW

Zmieszać glinkę z woda w proporcji 1:1. Nanieść na wilgotne włosy i skórę głowy. Po 5-10 minutach dokładnie spłukać ciepłą wodą. Przy regularnym stosowaniu skutecznie odżywia i wzmacnia włosy. Glinka odżywia skórę głowy, stymulując porost włosów, zapobiega ich wypadaniu.

3. CIEPŁE OKŁADY z glinki białej Anapskiej przynoszą ulgę przy bólach stawów.




Dostępność i Cena

Większość sklepów z rosyjskimi kosmetykami. Swoją glinkę kupiłam stacjonarnie w Lawendowej Szafie w cenie 8 zł / 100 g (2 woreczki po 50 g). 

Skład 

100% wysoce oczyszczona glinka biała anapska naturalna z zawartością srebra.

Moja opinia

Maseczki w formie glinek są moim zdecydowanym faworytem. Wcześniej sięgałam po maseczkę algową ze spiruliny, jednak w porównaniu do anapskiej jej zapach skutecznie zniechęcał mnie do używania. Glinka anapska mieści się w dwóch woreczkach, każdy po 50 g. Jest niesamowicie wydajna, niewielka ilość zmieszana z wodą wystarczy na pokrycie dość grubą warstwą skóry twarzy. Co jakiś czas spryskuję twarz wodą termalną, różaną bądź zwykłą mineralną żeby nie dopuścić do zaschnięcia glinki. Glinka anapska nie ma żadnego charakterystycznego zapachu. Jest on bardzo delikatny, praktycznie niewyczuwalny na twarzy. Glinka świetnie działa na moją skórę. Bardzo dobrze ją oczyszcza, tonizuje, matowi, wygładza i zmiękcza, czego chcieć więcej? Dodatkowo działa kojąco, łagodzi podrażnienia. Ja jestem tym produktem zachwycona i z pewnością wypróbuję jeszcze inne warianty tych glinek. 

Plusy:
- wygładza, zmiękcza skórę
- oczyszcza, tonizuje, matowi
- wyrównuje koloryt
- działa kojąco
- łagodzi podrażnienia
- niesamowicie wydajna
- tania

Minusy:
- brak

Ocena: 5/5

Używałyście? Lubicie maseczki z glinek? Jaka jest Waszym faworytem? 

Przy okazji pokażę Wam czym ozdobię jedną ze ścian w pokoju córci. Sówki znalazłam w internecie, wywołałam je w formacie A5, bo rozdzielczość nie pozwalała na więcej. Wstawiłam w antyramę o wymiarach 15x21 i oto efekt. Sówki gotowe do powieszenia :) 

Pozdrawiam!

73 komentarze:

  1. Uwielbiam glinki, tej jeszcze nie miałam ale na pewno ją kupię niedługo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam maseczki z glinką, bardzo dobrze działają na moją skórę. Łagodzą ją i wyrównują koloryt. Pamietam, że kiedys kupowałam z Ziaji chyba taka z glinką i była swietna :)

    Pozdrawiam, PiszącDniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mamy bardzo podobne zdanie. Te z Ziai też lubiłam, ale jednak anapska jest lepsza.

      Usuń
  3. Nie lubię zbytnio glinek, jestem oddana algom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Algi też lubię, ale ich zapach trochę zniechęca :/

      Usuń
  4. Uwielbiam ją! Na twarzy działa cuda :) Ale moim ulubionym sposobem ja jej wykorzystanie jest dodawanie jej do szamponu!
    Tu nawet o tym napisałam: http://meryem-beauty.blogspot.com/2013/06/modyfikacje-szamponu-vol1.html
    PS. Piękne sówki <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za podsunięcie pomysłu :) Wypróbuję następnym razem :)

      Usuń
  5. nie miałam jeszcze żadnej glinki, ale napewno to zmienię w najbliższym czasie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz gdzieś w pobliżu sklep gdzie można kupić te glinki to nie wahaj się :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Muszę koniecznie wypróbować też inne. Ciekawa jestem czy jest miedzy nimi jakaś znaczna różnica w działaniu.

      Usuń
  7. Uwielbiam glinki! Tej jeszcze nie miałam, ale mam w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jezeli faktycznie koi i lagodzi podraznienia to moze sie skusze. Mam sucha, wrazliwa cere, sklonna do podraznien i troche obawiam sie takich produktow. Jak myslisz, sprawdzi sie u mnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam wrażliwą skórę, zastanawiałam się nawet czy nie atopową. Glinka absolutnie nie robi krzywdy, tylko trzeba pamiętać żeby pryskać skórę wodą, bo inaczej jest nieprzyjemne uczucie ściągnięcia jak glinka wysycha.

      Usuń
  9. Zaciekawiło mnie zastosowanie do włosów. Przyznam szczerze, że aktualnie szukam czegoś, co pomoże wrócić moim włosom do ładu. Muszę sobie zapisać, że taka maseczka jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co nie próbowałam na włosy, ale mam zamiar. Wypróbuję i może naskrobię za jakiś czas coś o tym.

      Usuń
  10. A próbowalas na wlosy?
    Ja też mam biała rosyjską glinkę, ale kaolinśką z ekstraktem bambusa, ale jeszcze jej nie testowalam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam wszystkie z tej serii i moją ulubioną jest niebieska :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam wszelkiej maści białe glinki. Najczęściej po nie sięgam, dla mojej skóry są odkryciem i ratunkiem odkąd nasze drogi się zeszły. pielęgnacja stała się dużo skuteczniejsza z ich pomocą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potwierdzam :) Mojej skórze też wyjątkowo służą.

      Usuń
  13. bardzo lubię być taka zielona ;), z tych drogeryjnych używałam firmy Dermaglin, ale też planuje zakup takiej w proszku :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie próbowałam. Widzę, że też mają dobre opinie :)

      Usuń
  14. Ty to nawet z błotem na twarzy wyglądasz rewelacyjnie;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Używałam i również ją polubiłam :) Jednak moim faworytem jest glinka błękitna z tej samej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już wiem jaki będzie kolejny wybór :) Już druga pozytywna opinia pod wpisem o glince błękitnej ;)

      Usuń
  16. Tych maseczek nie miałam, ale glinki kocham, są najlepsze.

    OdpowiedzUsuń
  17. Dawno Cię tu nie było... Jak ciąża? Jak przyszła mama się czuje? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się w miarę regularnie pisać, na tyle, na ile czas pozwala :) Miło, że pytasz :) Czuję się bardzo dobrze. To już ostatnie dni ciąży, do terminu porodu zostało ich zaledwie 4. Kiedy to zleciało? :O

      Usuń
    2. O Boziu, to już...? Faktycznie, nie wiem, kiedy to zleciało... Moja Mała skończyła niedawno roczek i też nie wiem jaki i kiedy ten czas uciekł. Podekscytowana? Pewnie się już doczekać nie możesz :)

      P.s. A propo tematu postu. Używałaś jakiś kupnych maseczek będąc w ciąży? Np. Nivea albo Bielenda czy coś w tym stylu.

      Usuń
  18. Uwielbiam te glinki! Oprócz anapskiej mam jeszcze kambryjską, wałdajską i z morza martwego :) i każda jest dla mnie genialna :P polecam :)
    P.S sówki są prześliczne!! :)
    BUZIAKI!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokaźna kolekcja :)

      Cieszę się, że sówki przypadły do gustu :)

      Usuń
  19. Bardzo ładne te obrazki :) Ale lepiej wyglądałyby w takim samych ramkach białych lub grafitowych (są takie w castoramie, niedawno kupowałam :)) Pozdrawiam :) Lady M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo podobają mi się obrazki w białych ramach, ale zauważ że napis byłby ucięty :/ Nie dało rady inaczej tego zrobić.

      Usuń
  20. Ja chcę trochę wzmóc pielęgnację przedślubną i zastanawiam się właśnie nad jakąś dobrą maseczką. Chyba wypróbuję tą glinkę :)
    A obrazki urocze!

    OdpowiedzUsuń
  21. tylko glinek uzywam, uwielbiam je ;) mam wszystkie kolory i uzywam naprzemiennie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie muszę kupić inne rodzaje tych glinek! :) Podobno Anapska jest najłagodniejsza.

      Usuń
  22. uwielbiam glinki ;) mam tą białą, czarną, błękitną i glinkę ghassoul - wszystkie są świetne ! Urocze sówki

    OdpowiedzUsuń
  23. glinki są super!
    pozdrawiam cieplutko <3

    OdpowiedzUsuń
  24. Wow! Te sowy świetne :) Mam fioła na punkcie sówek.
    A glinkę mam i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  25. do glinek przekonuję się od dłuższego czasu i nie mogę się jakoś przemóc... a sówki są cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja mam 2 glinki tego producenta, ale czarną i zieloną, trochę z nimi zabawy i zachodu, bo zasychają, trzeba zwilżać, brudzić miskę.

    Sówki słodkie, a Ty chyba w ogóle już niedługo urodzisz?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, zachodu jest więcej niż ze zwykłymi maseczkami w tubce, ale działanie jak dla mnie to rekompensuje. Ja nie przygotowuje ich w misce, rozrabiam na dłoni z wodą :)

      Termin mam na jutro, ale coś czuję że poród się opóźni.

      Usuń
  27. Z Fitocosmetic uzywam obecnie glinki rozowej z rozencem gorskim i zielonej z zielona herbata i musze przyznac ze rozowa to moja ulubiona! Swietnie oczyszcza, wygladza, rozswietla, redukuje drobne zmarszczki i do tego ladnie pachnie :))) Jak je zuzyje to znowu zakupie rozowa i moze czarna lub niebieska :)
    Pamietajmy, ze glinki dzialaja wtedy gdy sa wilgotne! Gdy czujemy ze zasycha najlepiej psikac buzie hydrolatem/woda termalna :))) nie powinna zasychac na przyslowiowy amen :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę pamiętać o różowej ;)

      Za pierwszym razem nie wiedziałam i właśnie zostawiłam ją do zaschnięcia. Skóra po zmyciu była trochę ściągnięta i podrażniona :/

      Usuń
  28. Ja używałam czerwonej i białej glinki, glinki białej ze spiruliną a teraz testuję glinkę błękitną i maseczkę peel off ze strony calaya, jestem bardzo zadowolona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To sporo już zdążyłaś wypróbować. Ja póki co testowałam tylko tą anapską.

      Usuń
  29. Nie wiedziałam, ze glinki można stosować na włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie wiedziałam, mam zamiar przetestować.

      Usuń
  30. Awww, sówki są przekochane :-))

    Ty nawet w maseczce wyglądasz super :-) muszę ją wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
  31. Sówki przepiękne - jeśli to nie kłopot - mogłabyś napisać czy sama robiłaś projekt - czy z jakiejś strony drukowałaś?
    Będę wdzięczna :)
    PS> Trzymam kciuki za rozwiązanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znalazłam je na stronie. Dokładnie tutaj :) http://www.etsy.com/listing/152584384/nursery-art-trio-nursery-owl-art-pink?ref=exp_listing

      Dzięki :)

      Usuń
  32. Lubilam maseczki Dermaglinu :) w uK niestety nie wiem co kupic..

    Sowki sa REWELACYJNE, trzymam kciuki za porod, Cesarka czy naturalnie? Ja teraz jakbym miala wybor (choc wiadomo ze takiej opcji nie ma w Polsce) to wolalabym cesarke...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Planowany jest naturalny, chociaż wiadomo, że różnie może być. Termin na jutro, ale nic nie zapowiada żeby miało się coś wydarzyć.

      Usuń
  33. Mam tą glinkę i jest świetna :)
    A sówki przeurocze :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...