19.10.2013

Kosmetyczny niezbędnik, czyli o mojej aktualnej makijażowej rutynie + makijaż

Dzisiaj opowiem Wam o najczęściej używanych przeze mnie kosmetykach kolorowych w ciągu ostatnich miesięcy. Na co dzień ograniczam się do kilku niezbędników. Zawsze stawiam na dobry podkład, puder, bronzer, tusz, cień do brwi i pomadkę. Często też dokładam do tego zestawu cienie, na ogół w odcieniach brązu. Dolną powiekę zaznaczam brązową kredką. Zdarza mi się dołożyć również kolorowy akcent w postaci ulubionego śliwkowego cienia. Mój makijaż każdego dnia wygląda bardzo podobnie, nie jest to nic skomplikowanego. Jeśli delikatniej zaznaczam oczy stawiam na mocniejszy akcent na ustach i odwrotnie. Często sięgam po różne odcienie koralu, fuksji, choć w mojej kosmetyczce nie brakuje też jasnych i neutralnych kolorów. Kości policzkowe zawsze zaznaczam bronzerem. Mam wrażenie, że twarz nabiera wtedy innego wyglądu, jest wyraźniejsza, o mocniej zaznaczonych rysach. Najczęściej są to ciepłe, brzoskwiniowe odcienie. Lubię bronzery matowe, ewentualnie te o satynowym wykończeniu. Z kolei nie toleruję na policzkach mieniących się drobinek. Brwi zawsze zaznaczam ulubioną paletką cieni z Essence. Podkład utrwalam pudrem. Ostatnio moim absolutnym faworytem jest puder ryżowy Mariza, który genialnie radzi sobie z matowieniem skóry na wiele godzin. 



Podkład 

O moich ulubionych podkładach pisałam już kilkukrotnie. Był nawet osobny wpis na ten temat. Od dłuższego czasu jestem wierna Revlonowi do cery tłustej / mieszanej w odcieniu 180 Sand Beige [recenzja]. Dla mnie to podkład niemal idealny. Używam go na co dzień. Dobrze kryje, matowi i jest wydajny. Zdarza mi się używać go zamiennie z podkładem Bell Super Cover Long Lasting [efekt na twarzy], choć on powoli zaczyna być dla mnie za ciemny. Na pewno wrócę do niego latem, kiedy moja twarz będzie bardziej opalona. 


Puder

Najczęściej używanym pudrem jest ryżowy Mariza [recenzja], który świetnie matowi skórę na długi czas. Użyłam go w dniu swojego ślubu i spisał się znakomicie. Plusem jest to, że nie bieli skóry i jest bardzo wydajny mimo niewielkiej pojemności. Jestem ciekawa jak sprawdziłby się czysty puder ryżowy, bo skład Marizy nie do końca mnie przekonuje mimo świetnego działania. Puder z Golden Rose stosuję w minimalnej ilości na całą twarz w celu delikatnego przybrązowienia. Mam wrażenie, że po jego użyciu twarz jest bardziej promienna, wygląda po prostu ładniej. 



Bronzer

Bronzer jest dla mnie nieodłącznym elementem makijażu. Odpowiednio dobrany potrafi zdziałać cuda. Nadać twarzy innego wyglądu, bardziej surowego o mocniejszych rysach. Tak jak pisałam na ogół wybieram bronzery matowe lub te o satynowym wykończeniu. Wszystkie posiadane przeze mnie bronzery lubię i używam ich zamiennie. Jeśli jednak miałabym wybrać swojego faworyta byłby to Annabelle Minerals w odcieniu Sunrise [recenzja] i produkt, którego używam od niedawna, a który już zdobył moje serce, czyli Paese z olejem arganowym 41. 



Baza, cień, kredka

Przyznam, że baza pod cienie Grashka [recenzja] jest moją pierwszą bazą, nie mam więc porównania z innymi. Ta przypadła mi do gustu, bo robi to, co robić powinna, czyli podbija kolor cieni i przedłuża ich trwałość na powiece. Jeśli chodzi o cienie to w codziennym makijażu głównie stawiam na brązy. Tu idealnie sprawdza się paletka cieni Sleek Au Naturel. Chętnie używam też paletki Rimmel. Brwi zaznaczam niezastąpioną paletką Essence. Dolną powiekę zaznaczam kredką Golden Rose 204 lub 205. Bardzo dobre kredki w niskiej cenie, miękkie i trwałe. 



Tusz

Lubię testować wszelkie tuszowe nowości. Jeśli jednak któryś wyjątkowo przypadnie mi do gustu stale do niego powracam. Tak jest w przypadku tuszu Lovely, który bardzo dobrze wydłuża, rozdziela rzęsy i nadaje im głębokiego, czarnego koloru, a przy tym jest bardzo tani. Ostatnio sięgam też po tusz Rimmela Lash Accelerator Endless [recenzja], który wydłuża i podkręca rzęsy. Nie jest jednak moim ulubieńcem i ponownie do niego nie wrócę. 



Pomadka

Całość pomadek i błyszczyków mogłyście obejrzeć tutaj. Jeśli miałabym wybrać najczęściej używane w ciągu ostatniego czasu będą to trzy przedstawione dzisiaj. Matowa pomadka Manhattan [recenzja] to ulubieniec od wielu miesięcy. Stale po nią sięgam, uwielbiam jej kolor i trwałość. Rimmel w odcieniu 104 to również pomadka, której używałam notorycznie. Ma dość wyrazisty kolor, ale wklepana w niewielkiej ilości wygląda rewelacyjnie. Celia witaminowa idealnie sprawdza się na co dzień. Bardzo ładnie nabłyszcza usta, ma nienachalny kolor. Może nie jest szczególnie trwała, ale idealnie nadaje się do poprawek w ciągu dnia. 


Przy okazji pokażę Wam jaki makijaż najczęściej gościł na mojej twarzy w ciągu ostatniego czasu. Jak widać nie jest to nic skomplikowanego, a jego wykonanie zajmuje mi nie więcej niż pół godziny. 






Użyte kosmetyki:
Podkład Revlon Colorstay 180 Sand Beige
Puder ryżowy Mariza
Bronzer Golden Rose Terracotta Blush - On 05 + odrobina Paese z olejem arganowym 41
Cienie z paletki Sleek
Kredka Golden Rose Waterproof Eyeliner 205
Tusz Lovely Curling Pump Up
Paletka do brwi Essence
Pomadka Manhattan Soft Mat Lipcream 53M

A jak wygląda Wasz codzienny makijaż? Ile czasu zajmuje Wam jego wykonanie?

Pozdrawiam!

90 komentarzy:

  1. ale jesteś sliczna <3 uwielbiam Sleek i właśnie Au Naturell gości u mnie najczęściej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :* Też uwielbiam tą paletkę. Czaję się jeszcze na Oh So Special i Darks.

      Usuń
  2. jaka Ty jesteś śliczna <3

    a mój makijaż zazwyczaj wygląda tak, że tuszuje rzęsy i maluje usta na czerwono. Więcej mi się nie chce. Chyba, że zaczynam zajęcia o 10.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :*

      To faktycznie malutko :) Ja bez podkładu raczej nie ruszam się z domu, no chyba że latem.

      Usuń
  3. Mam tusz lovely, jest moim ulubieńcem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. makijaż śliczny i prosty :) bardzo pasują Ci brązy! a pomadka Manhattan wygląda bosko, będę musiała się za nią rozejrzeć :) paletkę do brwi essence też uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co zauważyłam już ich nie ma w Rossmannie :( Ciekawe czy stamtąd je wycofali czy w ogóle z produkcji. Z chęcią skusiłabym się też na inny kolor.

      Usuń
  5. mam tą paletę Sleek,
    tylko ostatnio leży zapomniana, muszę ją odkurzyć

    szminki z serii Kate uwielbiam, moje bardzooo ulubione ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Genialne są :) Użyłam 104 do makijażu ślubnego. Czaję się jeszcze na inne kolory z tej serii.

      Usuń
  6. jakiś czas temu myślałam o Au Naturel, ale w końcu kupiłam Oh so special :) widzę, że u Ciebie świetnie się sprawdziła, bo cienie pokazują denka :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj tak, to jedne z najczęściej molestowanych przeze mnie cieni :)) Oh so special też widziałabym u siebie, świetne kolory :)

      Usuń
  7. Wyglądasz rewelacyjnie w mocno zaakcentowanych ustach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Też dobrze czuję się z mocniejszymi ustami, choć np. do czerwieni nie mogę się przełamać.

      Usuń
  8. jesteś po prostu prześliczna!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Revlon jest świetny do cery tłustej, fajnie matuje aczkolwiek przez niego nabawiłam się jeszcze większej ilości zaskórników.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Identycznie jak u mnie :/

      Usuń
    2. U mnie na szczęście Revlon nie pogarsza stanu cery, ale wiem że niektóre dziewczyny się na to skarżą :/

      Usuń
  10. Makijaż śliczny a Ty jesteś przepiękna !

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie. Tobie makijaz niepotrzebny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pięknie wyglądałabyś i bez makijażu ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo wszystko w makijażu czuję się zdecydowanie lepiej :)

      Usuń
  13. w ostatnim czasie mój makijaż był bardzo mocno minimalistyczny. przed wyjściem nakładałam jedynie tusz do rzęs, by zrobić nieco dłuższy odpoczynek mojej skórze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam :) U mnie niestety taki detox nie działa jakoś pozytywnie na skórę.

      Usuń
  14. Ostatnio bardzo rzadko zdarza mi się malować. Jeśli już to stosuję głównie korektor, tusz do rzęs i błyszczyk. Zauważyłam, że im mniej kosmetyków używam tym moja cera lepiej wygląda, więc staram się je ograniczać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz mieć w takim razie bardzo ładną cerę :) Ja co prawda też na swoją nie narzekam, ale mam płytko unaczynioną i każde zaczerwienienie jest na niej mocno widoczne :/

      Usuń
  15. też używam teraz tej paletki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Po prostu pięknie :) chciałabym umieć się tak umalować w 30min :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jaka Ty śliczna jesteś. Mój makijaż zajmuje mi ok 15 min :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :* To szybciutku się z tym uwijasz :)

      Usuń
  18. Eh, ja nie potrafię posługiwać się bronzerem, ledwo udaje mi się coś zrobić z różem, ale to też tak, że prawie nie widac, bo jak dam więcej to zawsze wydaje mi się, że strasznie rzuca się to w oczy....Przydałby mi się jakiś kurs konturowania twarzy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na yt pewnie jest sporo instruktażowych filmików :)

      Usuń
  19. Jesteś śliczna! :) jestem kobietą i jestem hetero :D ale masz w sobie coś co sprawia że człowiek lubi na Ciebie patrzeć, na Twoją urodę :) Pozdrawiam i życzę szczęśliwego rozwiązania :))))

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam kilka kosmetyków, które pokazałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. też lubię ten podkład z Bell :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajny jest, zwłaszcza na lato. Teraz niestety muszę go odstawić, bo jest dla mnie za ciemny.

      Usuń
  22. tusz z Lovely też bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo lubię Colorstay, tą pomadkę Rimmel (w ogóle pomadki Rimmel lubię :P) i kremy do ust Manhattan :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wymieniłaś moje absolutne must have :) Też uwielbiam te kosmetyki :)

      Usuń
  24. Wreszcie kupiłam sobie ten tusz Lovely i muszę przyznać, że za taką cenę jest naprawdę niezły :)

    OdpowiedzUsuń
  25. W Twoich kosmetykach widzę sporo moich ulubieńców:)!

    OdpowiedzUsuń
  26. Paletkę ze Sleeka ładnie masakrujesz :) A róze z Bell są extra!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe niektóre kolory już dobijają dna :/ Będzie trzeba zaopatrzyć się w kolejną :)

      Usuń
  27. na podkład Revlona chyba się skuszę, teraz będzie promo w Hebe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakoś zawsze zamawiam na all, chyba najtaniej wychodzi nawet z przesyłką. Hebe niestety u mnie nie ma.

      Usuń
  28. wyglądasz rewelacyjnie;) chcę więcej takich makijaży na Twoim blogu!

    OdpowiedzUsuń
  29. jeju, ale jesteś śliczna ; ) a revlona też uwielbiam od dłuższego czasu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :* Jeden z lepszych podkładów jakie miałam :)

      Usuń
  30. Piękny makijaż na jesień :)

    http://mimblox.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. jeeejku już niedlugo będziesz miała maleństwo przy sobie :D
    Tak się cieszę.. życzę gładkiego rozwiązania.
    P.s- piękna mamuśka z cb :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Planowany termin mam na dzisiaj, czyli 5 listopada, ale coś czuję że będzie po terminie ;)

      Dzięki :*

      Usuń
  32. kurcze ale masz ładne rysy twarzy *.*

    OdpowiedzUsuń
  33. Mam pytanie, czy zauważyłaś różnicę w Revlon colorstay w starej wersji z spf 6 a w tej nowej z spf 15?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Nowa wersja jest gęstsza i ma odrobinę ciemniejszy kolor. Zamówiłam odcień ten co zawsze, czyli 180 i na szczęście nadal jest dobrze dobrany do mojego koloru skóry.

      Usuń
  34. A czy zauważyłaś różnicę w trwałości, kryciu i ogólnie jest gorszy/lepszy? Bo czytałam już kilka recenzji, że się bardzo zepsuł po tej zmianie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aha i czy się rozprowadza go lepiej/gorzej?

      Usuń
    2. W trwałości i kryciu nie zauważyłam różnicy. Mam wrażenie, że nowa wersja rozprowadza się nieco lepiej, ale jakoś nigdy nie miałam problemów z rozprowadzaniem Revlona czy to w wersji SPF6 czy 15. Jak dla mnie jedyna mocno zauważalna różnica to gęstość. Z nową wersją trzeba się trochę namęczyć żeby wydobyć podkład z opakowania :/ Kilka razy stukam buteleczką o dłoń żeby coś wydobyć. Ciekawe jak będzie przy końcówce opakowania, pewnie będzie musiał stać nakrętką do dołu.

      Usuń
    3. Ja właśnie mam jeszcze starą wersję ;p ale słyszałam, że do revlona pasuje pompka od serum do końcówek z avonu. Ja właśnie sobie zamówiłam do tego celu :D kosztuje ok 12zl w promocji więc nie majątek :)

      Usuń
  35. Kusi mnie tusz Lovely, słyszałam o nim już wiele dobrego, a nigdy nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. również używam podkładu Revlon i jestem bardzo zadowolona :) http://natalieandbeauty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...