02.07.2013

Planeta Organica, czyli o szamponie odżywczym Aleppo + kilka nowości

Dziś przychodzę do Was z kolejną recenzją kosmetyków z serii Planeta Organica. Tym razem będzie to odżywczy szampon Aleppo, który miałam okazję testować dzięki uprzejmości pani Małgorzaty ze sklepu prostoznatury. Obok neutralnego szamponu Natura Siberica jest to mój zdecydowany faworyt. Fajnie sprawdza się do codziennego użytku, dobrze myje, a co najważniejsze nie podrażnia mojej skóry głowy. 


Obietnice producenta                                                                                                                    

Korzenne zapachy, atmosfera baśni "Tysiąca i jednej nocy", tajemnica pięknych włosów arabskich kobiet… To wszystko zawiera w sobie szampon z Aleppo stworzony według starej, niezmiennej od stuleci receptury. Szampon zawiera organiczny olej z oliwek i olejek z róży damasceńskiej, jest silnym przeciwutleniaczem, intensywnie pielęgnuje włosy oraz jest zaopatrzony w łatwy w użyciu dozownik. 



Dostępność i Cena                                                                                                                          

Szampon możemy zamówić na stronie sklepu prostoznatury oraz w większości sklepów z rosyjskimi kosmetykami. Cena to 18 zł / 280 ml. 

Skład                                                                                                                                                  

Aqua with infusions of Organic Olea Europaea Fruit Oil (oliwa z oliwek), Ficus Carica Fruit Extract (ekstrakt z owoców figi), Nigella Sativa Seed Extract (ekstrakt z czarnego kminku), Organic Rosa Damascena Flower Oil (róża damasceńska), Cedrus Atlantica Bark Oil (cedr atlantycki), Thymus Vulgaris Oil (tymianek), Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil (olej z pestek winogron), Crocus Sativus Oil (szafran); Magnesium Laureth Sulfate (łagodny detergent), Cocamidopropyl Betaine (substancja myjąca), Lauryl Glucoside (emulgator), Decyl Glucoside (substancja myjąca), Potassium Olivate (substancja myjąca), Glycol Distearate (emolient), Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride (antystatyk), Benzyl Alcohol (konserwant), Benzoic Acid (konserwant), Sorbic Acid (konserwant), Sodium Chloride (modyfikator reologii), Parfum (zapach), Citric Acid (regulator pH).

Moja opinia                                                                                                                                      

Szampon podobnie jak inne kosmetyki z serii Planeta Organica bardzo przypadł mi do gustu. Dobrze sprawdza się do codziennego użytku, nie podrażnia skóry głowy, nie obciąża jej, nie przyczynia się do szybszego przetłuszczania. Opakowanie to podłużna buteleczka z pompką. Wszystkie produkty z tej serii zachowane są w podobnym, orientalnym stylu. Konsystencja dość gęsta. Czasami mam problem ze spienieniem szamponu przez co jest średnio wydajny, potrzebuję większej ilości do dokładnego umycia włosów. Zapach jest ogromną zaletą produktu. Jest identyczny jak balsam z tej serii - orientalny, kadzidlany, dość długo wyczuwalny na włosach. Z działania jestem jak najbardziej zadowolona. Szampon dobrze myje, a przy tym jest łagodny dla skóry głowy. Jak cała ta seria ma świetny, wartościowy skład i piękny zapach. Obecnie testuję również inny szampon Planeta Organica - szampon fiński, jednak Aleppo pod względem działania i zapachu wygrywa. 

Plusy:
- dobrze myje
- nie podrażnia
- nie obciąża włosów
- nie przyspiesza przetłuszczania
- pięknie pachnie
- wygodne opakowanie z pompką

Minusy:
- czasami mam problem ze spienieniem szamponu
- średnio wydajny

Ocena: 4+/5

Przy okazji pokażę Wam całą kolekcję produktów Planeta Organica, którą aktualnie posiadam. Niektóre z kosmetyków są już na wykończeniu, jak dzisiaj recenzowany szampon, czy balsam Aleppo. 



I ostatnie nowości - antyperspirant Rexona (Rossmann / 9,99 zł), szampon Green Pharmacy (Rossmann / 5,99 zł) i jako prezent ukochane perfumy Lolita Lempicka. 


Miałyście któryś z tych produktów, lubicie? 

Pozdrawiam!

39 komentarzy:

  1. kiedyś przyjdzie taki dzień, kiedy zakupię kilka rosyjskich kosmetyków. już mam małą chcę-listę i wciąż coś tam dopisuję :))).

    PS. bardzo mi miło, że dołączyłaś do obserwatorów w moich skromnych progach, pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Z powyższych kosmetyków mam tylko balsam Aleppo :) Spisuje się bardzo dobrze, ale czasem niewystarczająco nawilża moje włosy, ale może to wina pogody czy innych czynników. Szampon Aleppo też mnie intryguje, ale ostatnio stawiam na bardziej oczyszczające produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. szampon z green pharma u mnie totalne dno

    OdpowiedzUsuń
  4. Całe mnóstwo dobroci z Planeta Organica posiadasz :) mnie kusi któryś balsam, z szamponów jakoś moim niezmiennym faworytem jest Balea, no i nie oczekuję po nich wiele ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dopiero zaczynam przygodę z rosyjskimi kosmetykami :) Z tej marki zakupiłam ostatnio w sklepie Triny nowość - żel do mycia twarzy. Zobaczymy jak się sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przymierzałam się kiedyś do tych szamponów i balsamów, ale ostatecznie trzymam się twardo babci Agafii i Love2MIX Organic ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety mimo, że Lolita nie przypadła mi do gustu, kupiłam setkę, potem wymieniłam się z inną dziewczyną na wersję żółtą Forbiden Flower mi ta jest dla mnie znośna.

    Ale, jakoś chciałabym polubić tę fioletową, nie wiem czemu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miało być i ta jest dla mnie znośna

      Usuń
  8. Próbowałas metody kubeczkowej przy używaniu szamponu? Może pomoże?
    No i tradycyjnie świetne składy <3

    Zapraszam do nas :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Magnesium jest delikatny! Zastanawiałam się nad jego zakupem, ale zobaczyłam słowo "Sulfate" i odstawiłam na półkę. A mogłam go wziąć :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jeszcze nigdy nie miałam nic z Planeta Organica, ale po przeczytaniu kilku pozytywnych recenzji chyba się skuszę.
    Ale za to posiadam szampon z Green Pharmacy do włosów przetłuszczających się i sprawdza się świetnie :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Akurat używam tego szamponu:) Potwierdzam, że trudno go spienić, moje minimum to dwie, trzy pompki. Poza tym mam wrażenie, że łatwiej się pienie na czystszych włosach. Opracowałam już sobie na niego metodę:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też zakupiłam akurat ten szampon z Green Pharmacy ;)
    Co do Planeta Organice - stosuję teraz szampon tybetański, jest świetny, choć jak w Twoim przypadku, pieni się średnio, potrzeba do tego większej ilości. Uwielbiam jego orientalny zapach, delikatny, ale bardzo długo się utrzymuje na włosach.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zaciekawił mnie ten szampon, bardzo lubię szampony z pompką :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Planeta Organica, Natura Siberica, Love2mix...Tyle do testowania! ( Mam nadzieje ze nazwy poprawne :D)

    OdpowiedzUsuń
  15. Brzmi kusząco! W najbliższym czasie planuję zakup neutralnego szamponu z Natury Siberiki, wpiszę ten do kolejki :D

    OdpowiedzUsuń
  16. nie miałam tego szamponu ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam balsamy PO, chociaż szczerze się przyznam że szamponu jeszcze nie miałam :) - na razie moje serce skradły szampony natura siberica :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam balsam Aleppo i bardzo mi się podoba zapach i działanie, a teraz przyjedzie do mnie szampon turecki, mam nadzieję, że dobrze się sprawdzi:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Z Twojego zbioru mam balsam aleppo i marokański- oba po postu uwielbiam !
    Mam też balsam toskański , ale jak dla mnie jest słaby w porównaniu do swoich braci :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam balsam marokański i jestem nim zachwycona :) Jak zobaczyłam Twoją kolekcję PO aż mi się oczy zaświeciły :) Muszę coś dokupić z tej serii, bo mój balsam taki samotny ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam balsam tybetański z tej serii i jestem zauroczona.
    Na pewno skuszę się jeszcze na inne produkty z Planety :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ja stosuję te szampony z metodą kubeczkową, 1-2 pompki do kubeczka po oleju/maśle z BU do tego odrobina wody, wymieszam i ciach na włosy

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie miałam jeszcze okazji spróbować rosyjskich kosmetyków, ale jak zminimalizuję obecną ilość to pewnie na coś w końcu się zdecyduję :)

    OdpowiedzUsuń
  24. szkoda, że te wszystkie szampony zawierają guar, który oblepia moje włosy ;(

    OdpowiedzUsuń
  25. Ostatnio co raz bardziej kusi mnie, by spróbować rosyjskich kosmetyków, ponieważ maska jajeczna mnie urzekła! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Miałam ten szampon z Green Pharmacy, nie ma szału, prawie się nie pieni, teraz używam Gliss Kur http://www.henkel.pl/plp/content_images/GlissKur_Marrakesh_Oil_szampon_250ml_286186_web_425H_425W.jpg i jestem bardzo zadowolona :) Wprawdzie zapach nie powala, ale naprawdę włosy są ładniejsze i mocniejsze i błyszczące. Teraz kupiłam sobie na promocji w Rossmannie inną wersję: http://www.rossnet.pl/Produkt/Gliss-Kur-Szampon-Ultimate-Repair-400ml,105283,1838 A w Biedronce jeszcze widziałam w zestawie z odzywką. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam szampon GP z łopianem i jestem z niego zadowolona :) Jeden rosyjski czeka w zapasach (MIX2LOVE organics czy jakoś tak ;) ).

    OdpowiedzUsuń
  28. Z PO mam kilka odżwyke i uwielbiam je, są rewelacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  29. obecnie ma antyperspirant z Rexony i jak dla mnie ten zapach jest trochę za bardzo duszący ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Widzę, że używamy tego samego jabłuszka wypuszczonego na rynek przez Lolę:) Uwielbiam zapach tej wody perfumowanej:)

    Planeta Organica postawiła na ciekawe rozwiązanie. W przypadku szamponów niewiele firm stawia na opakowania wyposażone w pompkę:)

    OdpowiedzUsuń
  31. bardzo fajna ta kolekcja z Planeta Organica...muszę sobie w końcu coś zakupić

    OdpowiedzUsuń
  32. Szampon ma cudowny skład, a te perfumy uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie miałam żadnego z tych produktów, ale zainteresowałaś mnie tym szamponem. Jestem tylko ciekawa jak jego skład wpłynąłby na moje włosy.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja mam Rexone i jest trochę dusząca ; x

    OdpowiedzUsuń
  35. Może być ciekawy produkt, tylko ten skład chemiczny w naturalnym kosmetyku mnie przeraża :(

    OdpowiedzUsuń
  36. Szampon green pharmacy sprawdził mi się idealnie na moje włosy, polcilam bratowej na włosy suche z tej firmy, również jest zadowolona i zaskoczona skutecznością za tak niska cenę. He reklamę niezlam robię ;) ale to prawda. Tylko teraz z dostępnością jest problem. Gdzie to mogę kupić? Kończy mi się szampon...

    OdpowiedzUsuń
  37. Szampon green pharmacy sprawdził mi się idealnie na moje włosy, polcilam bratowej na włosy suche z tej firmy, również jest zadowolona i zaskoczona skutecznością za tak niska cenę. He reklamę niezlam robię ;) ale to prawda. Tylko teraz z dostępnością jest problem. Gdzie to mogę kupić? Kończy mi się szampon...

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja zdecydowanie wolę wersję fińską! Zarówno zapach, jak i działanie produktu bardziej przypadło mi do gustu ;-) Był dla mnie hitem, gdy miałam włosy suche, zniszczone i wysokoporowate. Jeden z moich pierwszych łagodnych szamponów. Kupiłam właśne drugą butelkę i będę testować na zdrowszych włosach :-) Aleppo nie nawilżał mi wystarczająco końcówek, a i zapachy wolałam wtedy słodkie. Może teraz by mi bardziej podszedł. Kto wie.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...