03.05.2013

Maska drożdżowa, czyli o kolejnym rosyjskim hicie

Dzisiaj mam dla Was recenzję najczęściej używanej przeze mnie maski w ciągu ostatnich kilku tygodni, czyli drożdżowej z serii Receptury Babuszki Agafii. Maska na tyle przypadła mi do gustu, że pewnie na stałe zagości w pielęgnacji włosów. Robi to, czego od masek oczekuję, czyli wygładza włosy, a przy tym ich nie obciąża. Dodatkowo ma piękny zapach, niczym maślane ciasteczka. Fajnie sprawdza się do codziennego używania, jest dosyć lekka, ale treściwa. 



Obietnice producenta                                                                                                                    

Drożdżowa maska do włosów przyśpiesza ich wzrost. Drożdże piwne to naturalne źródło białka, witamin i mikroelementów, które przenikają w strukturę włosów, wzmacniając je i przyspieszając ich wzrost. Olej z kiełków pszenicy regeneruje włosy oraz przeciwdziała ich wypadaniu. Sok z brzozy to znany tradycyjny środek na wzmocnienie cebulek włosowych. Dzięki zawartości olejów z zimnego tłoczenia maska ułatwia rozczesywanie. Włosy stają się jedwabiste i pełne blasku.

Sposób użycia: niewielką ilość maski nanieść na czyste, wilgotne włosy, równomiernie rozprowadzić od nasady aż po same końce, pozostawić na 1-2 minuty i spłukać ciepłą wodą.



Dostępność i Cena                                                                                                                          

Większość sklepów z rosyjskimi produktami. Swoją maskę dostałam od pani Małgorzaty ze sklepu prostoznatury za co jeszcze raz serdecznie dziękuję. Maska w tym sklepie kosztuje 16 zł / 300 ml. 

Skład                                                                                                                                                 

Aqua with infusions of: Yeast Extract (ekstrakt z drożdży piwnych), Betula Alba Juice (sok z brzozy); enriched by extracts: Inula Helenium Extract (ekstrakt z omanu wielkiego), Arctostaphylos Uva Ursi Extract (ekstrakt z mącznicy lekarskiej), Silybum Marianum Extract (ekstrakt z ostropestu plamistego), Cetrionium Chloride (kondycjoner), Cetearyl Alcohol (emolient), Ceteareth-20 (emulgator), Guar Gum (zagęstnik), ; cold pressed oils: Triticum Vulgare Germ Oil (olej z kiełków pszenicy), Ribes Aureum Seed Oil (olej z nasion białej porzeczki), Pinus Siberica Cone Oil (olej z orzeszków cedrowych), Rosa Canina Fruit Oil (olej z owoców dzikiej róży), Ascorbic Acid (wit. C), Panthenol (wit. B5), Glucosamine (glukozamina), Citric Acid (regulator pH), Parfum (zapach), Benzoic Acid (konserwant), Sorbic Acid (konserwant).

Moja opinia                                                                                                                                      

Myślałam, że maska będzie zbyt lekka dla moich puszących się włosów. Nic bardziej mylnego. Maska okazała się zupełnie wystarczająca, świetnie radzi sobie z niesfornymi włosami, wygładza je i ujarzmia. Opakowanie to plastikowy słoiczek z wieczkiem i dodatkowym zabezpieczeniem, które chroni przed wylaniem. Konsystencja jest dość rzadka, mimo to maska nie spływa z włosów. Ruska bania jest od niej jeszcze rzadsza. Jest średnio wydajna. Maskę nakładam przeważnie tylko na długość, rzadziej na skórę głowy. Czasami nakładam ją też przed kąpielą, gdzie ciepło z wody dodatkowo wzmaga jej działanie. Uwielbiam jej zapach, niczym maślane ciasteczka. Skład jak widać bogaty, sporo ciekawych ekstraktów, olei i witamin. Właśnie za te składy, które przekładają się na świetne działanie najbardziej lubię rosyjskie produkty. Co do działania maska bardzo dobrze wygładza włosy bez ich obciążenia. Ułatwia rozczesywanie, zmiękcza, nie powoduje szybszego przetłuszczania. Włosy dobrze się po niej układają. Maska bardzo przypadła mi do gustu. Na pewno zagości u mnie ponownie. 

Plusy:
- wygładza włosy bez ich obciążania
- ułatwia rozczesywanie
- nawilża, zmiękcza
- nie powoduje szybszego przetłuszczania
- wygodne opakowanie
- śliczny zapach
- bogaty skład
- dosyć niska cena

Minusy:
- średnio wydajna

Ocena: 5/5

Używałyście tej maski? Przypadła Wam do gustu, czy jednak spodziewałyście się lepszego efektu? 

Pozdrawiam!

38 komentarzy:

  1. nie miałam żadnego rosyjskiego kosmetyku, maska jest ciekawa

    OdpowiedzUsuń
  2. mam tę maskę, ale jeszcze nie używałam bo wykańczam poprzednie;) tym bardziej jestem jej ciekawa:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj skoro tak dobrze o niej mówisz to musi być dobra. Koniecznie spróbuję na swoich włosach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszyscy ją chwalą, ja zrobiłam do niej dwa podejścia (w sensie dwa opakowania), przed myciem, po myciu, na 10 minut, na dwie, na pół godziny, pod czepek, bez czepka, z czepkiem i czapką, ogrzewana... i u mnie nie sprawdziła się w ogóle, "ulizywała" mi włosy. Niestety nie dla moich niskoporowatych włosów się nie nadawała w ogóle. :( A szkoda, bo kocham rosyjskie kosmetyki, cała pielęgnacja mojej twarzy i ciała się na nich opiera.

    OdpowiedzUsuń
  5. nie mam jeszcze doświadczenia z rosyjskimi kosmetykami, ale teraz coraz częściej na nie 'wpadam' a ta maska wydaję się być ciekawa i to bardzo ;>
    zaostrzyłaś mi 'apetyt' ; )

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest fajna, ale liczyłam, że będzie lepsza jednak. Trochę się rozczarowałam nią.

    OdpowiedzUsuń
  7. to chyba coś dla mnie ;) Lubię kosmetyki do włosów, które wystarczy potrzymać kilka minut ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja ją uwielbiam, jest przecudna, wygładza i sprawia że włosy stają się bardzo sypkie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kuszą te rosyjskie kosmetyki, kuszą ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem na nią chętna, tylko jakoś nie udało mi się jeszcze zabrać za zamawianie ;P no i poza tym mam ciągle pełno kosmetyków do włosów..

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapisuje na wish liste- zbankrutuje przez rosyjskie cuda :D

    OdpowiedzUsuń
  12. ja po tak wielu pozytywnych recenzjach gdy ja kupowałam spodziewałam sie cudowengo leku dla moich włosów - rzeczywistośc zweryfikowała to i pokazała ze to przecietniak

    OdpowiedzUsuń
  13. Jedna już zdenkowałam-kupię drugie opakowanie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Chcę ją *_* muszę poszukać w internecie .

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeszcze jej nie miałam, ale czaję się na nią

    OdpowiedzUsuń
  16. też używam tej maseczki i hmm spodziewałam się czegoś lepszego po tych wszystkich ochach i achach :) nie jest zła jak na swoją cenę, ale fakt chyba ze względu na konsystencję wydajna nie jest. Planuje napisać o niej recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie stosowana jako maska raz sprawdzała się dobrze, a raz gorzej. Nie mniej jednak zawsze pięknie nabłyszcza moje włosy :) Ostatnio zaczęłam stosować ją jako odżywkę b/s i w tej roli sprawdza się jeszcze lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  18. nie znam, wygląda na świetną

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie ta maska okazała się totalną porażką. Sprawdziła się jedynie przy pierwszym użyciu, przy kolejnych było coraz gorzej!

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam straszną ochotę ją wypróbować, słyszałam o niej w samych superlatywach :)

    OdpowiedzUsuń
  21. świetny skład :))) i ten zapach maślanych ciasteczek ♥ mniam! :)))

    OdpowiedzUsuń
  22. niedługo zamierzam ją kupić :))

    OdpowiedzUsuń
  23. mam za sobą pierwsze użycie, ciekawa jestem, jak będzie dalej ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo chętnie bym wypróbowała:)

    OdpowiedzUsuń
  25. jeszcze nie miałam tych rosyjskich kosmetyków, a wszyscy tak zachwalają! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Wąchałam ją ostatnio i na pewno kupię ją jak tylko wykończę coś ze swoich zapasów.

    OdpowiedzUsuń
  27. Twoja opinie bardzo zachęca do kupna tej maski i chyba kiedyś się na nią skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  28. Kochana polecam Ci również nałozyć ją po myciu na suche włosy b/s :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam i uwielbiam jej zapach.
    Spodobało mi się jej działanie na odrosty. Są mięciutkie i pięknie błyszczą.
    Opóźniała przetłuszczanie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Chętnie sięgam po kosmetyki, które radzą sobie z wygładzeniem moich niesfornych włosów. Jeśli do tego ułatwiają rozczesywanie, to jestem w siódmym niebie:) Gdy zużyję swoje zapasy, muszę przyjrzeć się masce Babuszki Agafii:)

    OdpowiedzUsuń
  31. jeszcze nie miałam okazji, ale cały czas się na nią czaję ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Na pierwszy rzut oka miałam nadzieję, że może jest to jakaś drożdżowa maseczka hit do twarzy ;) Ale do włosów też może się przydać ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Mam ochotę w końcu zamówić jakieś rosyjskie cudo, chętnie wypróbuję tą maseczkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. rosyjskie kosmetyki podbijają polskie blogi! :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Mam tę maskę i na pewno ją lubię, ale trudno mi cokolwiek więcej o niej powiedzieć. Już dawno tak nie miałam, żeby nie wiedzieć co sądzę o kosmetyku, mimo, że budzi moje pozytywne odczucia, to nie wiem czemu ;))

    OdpowiedzUsuń
  36. też mam. ciekawe jak zadziała na moich włosach :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...