29.04.2013

Jak dbam o cerę, czyli o mojej aktualnej pielęgnacji

Dzisiaj mam dla Was wpis o mojej aktualnej pielęgnacji cery, która od ostatniej aktualizacji nieco uległa zmianie. Doszło sporo nowych produktów o których warto kilka słów napisać. Póki co na cerę nie mogę narzekać, jej stan uległ poprawie, chyba za sprawą hormonów ciążowych, które w tym temacie są dla mnie łaskawe. Nadal borykam się z rozszerzonymi porami i nielicznymi przebarwieniami, zniknął natomiast problem zaskórników. Spore nadzieje pokładałam w serum na rozszerzone pory Organic Therapy. Niestety na chwilę obecną nie widzę żadnej poprawy. Produkt ten ma dziwną, lepiącą, śliską konsystencję niczym nafaszerowana silikonami baza pod makijaż. Dla mnie, posiadaczki cery mieszanej nie jest to przyjemne uczucie. Mam ochotę jak najszybciej zmyć to z twarzy. Nie chcę go skreślać całkowicie, może to jeszcze za krótki czas żeby zauważyć pozytywne rezultaty. Sukcesem jest to, że pozbyłam się problemu ze skórą powiek, a to dzięki balsamowi Decubal, o którym pisałam Wam tutaj.

Aktualny stan skóry bez makijażu


I kosmetyki, które się do tego stanu przyczyniły. W pielęgnacji raczej stawiam na minimalizm. Mimo sporej ilości kosmetyków kilku z nich używam codziennie, a po inne sięgam sporadycznie. 

Demakijaż                                                                                                                                         


Oba produkty uwielbiam. Piankę Decubal stosuję do oczyszczenia skóry rano, a płyn micelarny BeBeauty do zmywania makijażu wieczorem. Pianka jest ultrałagodna, nie pozostawia uczucia ściągnięcia skóry, dobrze oczyszcza i jest bardzo wydajna. Niebawem napiszę o niej kilka słów więcej. Z kolei płyn micelarny doczekał się już osobnej recenzji

Tonizowanie                                                                                                                                    


Wody różanej używam wyjątkowo rzadko. Zdecydowanie częściej sięgam po hydrolat nagietkowy, który spisuje się bez zarzutu. Dobrze przygotowuje skórę do przyjęcia kremu. Fajnie ją napina, delikatnie ściąga pory, ale absolutnie nie wysusza. Polubiliśmy się. Jedyną wadą jest dla mnie zapach, mocny i niezbyt przyjemny, na szczęście wyczuwalny tylko w chwili rozprowadzania. 

Kremowanie                                                                                                                                    


Codziennie rano sięgam po krem do 35 lat z serii Receptury Babuszki Agafii [recenzja]. Dla mnie to kosmetyk idealny, bo jako jeden z nielicznych kremów nadaje się pod podkład bez skracania jego trwałości. Wieczorem pozwalam sobie na różnorodność. Najczęściej używam kremu odżywczego Baikal Herbals [recenzja] na zmianę z serum Organic Therapy z nadzieją, że w końcu przyniesie zamierzony efekt. Często używam też oleju arganowego, który moja skóra uwielbia. Świetnie ją nawilża i co najważniejsze nie zapycha. Sporadycznie sięgam po krem Decubal Face Vital Cream, który jako jedyny ze wszystkich kremów Decubal nie spowodował u mnie wysypu. Niestety kremy Decubal nie są przeznaczone dla mojej skóry, większość z nich zawiera wysoko parafinę lub trójglicydy. Od czasu do czasu używam ujędrniającego kremu Apis [recenzja], który trochę poszedł w odstawkę na rzecz nowych produktów. Nowością jest dla mnie krem z glistnikiem dla cery tłustej. Póki co jeszcze nie mam wyrobionego zdania na jego temat, bo używam go zaledwie od kilku dni. Wiecznie zapominam o niezmydlalnej frakcji sojowej. Użyłam jej kilka razy. Zaobserwowałam, że dobrze nawilża i matowi skórę, ale kiedy jest mocno przesuszona i usiana suchymi skórkami frakcję ciężko rozprowadzić, wałkuje się razem z łuszczącą się skórą. Dna dobił krem L'occitane, który ma swoje wady i zalety. Niebawem napiszę zbiorczą recenzję o tych produktach. Pod oczy używam kremu Decubal, przyjemny produkt o którym pisałam Wam tutaj

Maseczkowanie i peelingowanie                                                                                                  


Największym odkryciem okazała się biała glinka anapska, która rewelacyjnie pielęgnuje skórę, zmiękcza ją, wyrównuje koloryt. Skóra po użyciu jest przyjemna w dotyku, gładka, odżywiona. Na pewno wypróbuję jeszcze inne warianty tych maseczek. Sporadycznie sięgam po sproszkowaną spirulinę, która działa podobnie jak glinka anapska, jednak na jej niekorzyść przemawia nieprzyjemny, rybi zapach. Nowością jest peeling enzymatyczny z brzoskwinią i mango Organic Shop. Po kilkukrotnym użyciu czuję, że się polubimy. Moja skóra toleruje wyłącznie peelingi enzymatyczne, po mechanicznych momentalnie dostaję podrażnienia i wysypu. Maska BingoSpa ze 100% olejem winogronowym [recenzja] raczej nie przypadła mi do gustu. Nie widzę większej różnicy po jej zastosowaniu, więc sięgam po nią wyjątkowo rzadko. 

Tak wygląda moja aktualna pielęgnacja. Na chwilę obecną jestem z niej zadowolona, choć oczywiście jest jeszcze mnóstwo kosmetyków, które chciałabym wypróbować. Raczej w tym temacie lista must have nie ma końca :)

Pozdrawiam!

65 komentarzy:

  1. Dawno nie bylo postu z ciuszkami z sh a ja czekam na nie i czekam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to dlatego, że od ostatniego wpisu nie byłam w sh :) Jakoś nie miałam do tego głowy. Mam zamiar niedługo się wybrać :)

      Usuń
  2. Taka cera to marzenie! Też używam pianki Decubal i bardzo ją polubiłam. Niestety już mi się kończy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj marzenie marzenie.. ja nawet jak mam nalozony podklad to nie jest tak idealnie :)

      Juz wiem ze sprobuje kremu do twarzy i glinki, potrzebuje czegos do wyrownania kolorytu..

      Usuń
    2. :)) Teraz nie mogę na cerę narzekać. Kiedyś miałam z nią spore problemy, liszaje, okołoustne zapalenie, zaskórniki. Na szczęście zmiana pielęgnacji wiele dobrego przyniosła.

      Kremy (zwłaszcza ten do 35 lat i odżywczy spisują się genialnie) stosuję je codziennie bez obawy, że mnie pozapychają. Glinka też jest świetna, napiszę niebawem jej recenzję.

      Usuń
  3. tyle cudowności do twarzy, a ja tylko jeden krem i peeling, powinnam się wstydzić :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tylko tonik samoróbka lub mleko, a czasem krem. I na tym też koniec, też się wstydzę :D

      Beauty, piękną masz cerę!

      Usuń
    2. Nie ma co się wstydzić :) Minimalizm jest najlepszy. Przez kombinowanie nabawiłam się okołoustnego zapalenia skóry, na szczęście dermatolog od razu zdiagnozowała problem i przepisała odpowiednie leki :)

      Dzięki :)

      Usuń
  4. Świetną masz cerę, no i ładny zestawik kosmetyków :) Zazdroszczę tej cery, oj zazdroszczę... Zaskóniki nie chcą się ode mnie odczepić T_T

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) U mnie pomogła zmiana kremów. Kiedyś używałam tylko tych popularnych typu Garnier, Nivea, przeważnie nafaszerowanych parafiną i niestety zaskórniki nie schodziły mi z twarzy. Miałam czoło usiane małymi krostkami, tak samo policzki. Teraz jak coś wyskoczy to naprawdę od święta. Przejrzyj składy swoich kosmetyków, może w nich siedzi winowajca :)

      Usuń
  5. Ostatnio robiłam podobny post :) Fajny przegląd kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale masz piękna cerę <3 i te oczy <3
    Muszę chyba zrobic 2 podejscie do alejku arganowego na twarz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Świetnie się sprawdza, przynajmniej u mnie. Używam go co parę dni jak mam mocniej przesuszoną skórę. Rano twarz jest odpowiednio nawilżona.

      Usuń
  7. Ale idealna cera, zazdroszczę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Chociaż aż tak idealna to ona nie jest :)

      Usuń
  8. Używamy kilku tych samych kosmetyków :) Może też wypróbuję ten peeling enzymatyczny z Organic Shop, poluję na jakiś fajny i poluję, i się nie mogę zdecydować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poużywam i za jakiś czas napiszę czy warto go wypróbować :)

      Usuń
  9. Muszę wypróbować białą glinką ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetna jest i bardzo wydajna, za ok. 8 zł nic tylko brać :)

      Usuń
  10. Będę musiała kupić część z kosmetyków o których piszesz, bo masz piękną cerę! Myślę nad kremem Babuszki Agafii, białą glinką i olejem arganowym :) Mam nadzieje, że moja mieszano-wrażliwo-naczynkowa cera polubi te produkty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam cerę mieszano-wrażliwą, u mnie taka pielęgnacja się sprawdza :) Żaden z tych kosmetyków mnie nie podrażnia.

      Usuń
  11. Bez makijażu wyglądasz obłędnie-pięknie.Lubię białą glinkę i spirulinę nie wspominając o kosmetykach z organic shop

    OdpowiedzUsuń
  12. mam czarną glinkę rosyjską, muszę sięgnąć i po białą :)
    masz bardzo naturalną pielęgnację, podoba mi się to :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie one wszystkie ciekawią. Pewnie jak skończę tą skuszę się na inną :)

      Usuń
  13. Bez makijażu wyglądasz pięknie,myślę,że ta pielęgnacja tylko wspomaga naturalną urodę;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj i bez makijażu piękna jesteś :D
    Też mam trochę tego w swojej pielęgnacji, ale jednak mniej :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Twoja cera bez makijażu wygląda fantastycznie! Oby po ciąży była równie piękna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Też mam taką nadzieję :) Niektóre dziewczyny skarżą się na pogorszenie stanu cery po porodzie, inne mają problemy już w ciąży. Sama jestem ciekawa jak to będzie u mnie.

      Usuń
  16. Zainteresowałaś mnie kremem do 35 roku życia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam go! Jeden z lepszych kremów na co dzień. Kusi mnie jeszcze lekki krem brzozowy z Sylveco.

      Usuń
  17. Ja też lubie minimalizm :)
    Zaciekawił mnie peeling enzymatyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja muszę poszukać jakiegoś kremu do twarzy i wtedy będę bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  19. mi cera poprawiła się początkowo, a teraz znów jest gorzej :/ próbuję wszystkiego, ale to chyba kwestia hormonów. Z córcią miałam piękną cerę, za to po porodzie... masakra co to się działo... Mam nadzieję, że teraz będzie nieco lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj nie strasz :P Biorę ślub w lipcu, mam nadzieję, że stan skóry pozostanie do tego czasu bez zmian.

      Usuń
  20. Bardzo lubię kremy babuszki Agafii. A cere masz idealną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co miałam jeden, ale chętnie wypróbuję też inne jak są tak dobre jak ten do 35 lat :) Dzięki :)

      Usuń
  21. Muszę przyznać, że bardzo lubię posty, na których pokazujesz się bez makijażu, wyglądasz o wiele młodziej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba każdy bez makijażu wygląda młodziej. Na co dzień robię raczej delikatny makijaż, szaleję jedynie z kolorem na ustach.

      Usuń
  22. zazdroszczę idealnej cery <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma czego zazdrościć, nie jest aż tak idealna :) Dążę do zmniejszenia rozszerzonych porów, które chyba najbardziej mnie denerwują, bo są mocno widoczne na policzkach.

      Usuń
  23. Używasz wielu kosmetyków, które mnie kuszą. Glinki rosyjskiej omal nie kupiłam wczoraj, ale wykupiono mi ją ze sklepu. Kupię następnym razem. Nad wodą różaną zastanawiałam się, ale kiedy się okazało, że to chyba nie jest hydrolat, tylko "woda z ekstraktem", kupiłam hydrolat. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po wodzie różanej nie widzę większej różnicy, zdecydowanie bardziej wolę hydrolat nagietkowy. Glinkę polecam, pewnie będziesz z niej zadowolona :)

      Usuń
  24. piękną masz teraz cere :) jak zwalczyłaś zaskórniki? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Zmiana pielęgnacji bardzo mi w tym pomogła. Wyeliminowałam kremy na parafinie, trójglicerydach, wysoko glicerynie. U mnie zaskórniki były właśnie spowodowane źle dobranymi kremami. Teraz jak mi coś wyskoczy to naprawdę sporadycznie i od razu traktuję to maścią ichtiolową.

      Usuń
  25. Masz piękną cerę, której można Ci tylko pozazdrościć:) Moja mieszana cera zaprzyjaźniła się z rosyjskimi, białymi glinkami:) Ze względu na naczynka korzystam z dobrodziejstw peelingów enzymatycznych. Początkowo nie potrafiłam się na nie przestawić. Mocne zdzieraki dają natychmiastowy efekt. W przypadku enzymów trzeba trochę poczekać.

    OdpowiedzUsuń
  26. krem z glistnikiem? nieźle, myślałam, że to tylko na kurzajki ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. z rozszerzonymi porami tez się męczę, szczególnie na prawym policzku :( ostatnio trochę zaniedbałam cerę, ale mleko mnie ratuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. ja jakoś nie mogę przestawić się na peelingi enzymatyczne - wolę efekty widoczne o tych mechanicznych :) muszę spróbować białej glinki i hydrolatu nagietkowego :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  29. Taka jasna i zdrowa buzia jak Twoja to moje marzenie:) Pewnie nieosiągalne, ale walczę!

    OdpowiedzUsuń
  30. Masz pękną cerę, no ale też pięknie o nią dbasz:)
    pozdrawiam i zapraszam na moje rozdanie:
    http://kosmetycznawyspa.blogspot.co.uk/2013/05/rozdanie-chcesz-to-baw-sie-i-bierz.html

    OdpowiedzUsuń
  31. Muszę powiedzieć, że stosujesz bardzo racjonalną pielęgnację :)
    Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  32. a ja polecam krem hipp do twarzy i ciała mój absolutny hit

    OdpowiedzUsuń
  33. cera bez makijażu piękna makijaż niepotrzebny

    OdpowiedzUsuń
  34. zgadzam się cera bez makijażu piękna...
    stosuję prezentowany przez Ciebie płyn do demakijażu i jest ok

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja regularnie odwiedzam salon kosmetyczny. Profesjonalne zabiegi na twarz działają cuda. Ja od lat korzystam z usług jednego, https://uderm.pl/ - moim zdaniem najlepszy :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...