10.01.2013

Kolorowi ulubieńcy roku 2012

Dziś drugą część wpisu z moimi ulubionymi kosmetykami ubiegłego roku, tym razem są to kosmetyki kolorowe w kategoriach twarz, usta i oczy. Podobnie jak w ostatnim wpisie znalazły się tu kosmetyki, które były dla mnie największym odkryciem, które używałam najczęściej i które chętnie zobaczyłabym ponownie w kosmetyczce. 




Revlon Colorstay - podkład cera tłusta / mieszana 180 Sand Beige

Podkład na którym mogę zawsze polegać. Zapewnia mi dobre krycie, matowe wykończenie oraz świetną trwałość. Nie zapycha, nie podrażnia, nie wysusza. Przy nałożeniu odpowiedniej ilości nie daje efektu maski. Dla mnie produkt idealny. Tutaj jego dokładna recenzja. 

Pierre Rene Skin Balance - podkład kryjący 21 Porcelain

Jak dla mnie to najlepszy podkład w takim przedziale cenowym. Obok Revlona to zdecydowanie mój ulubiony podkład. Bardzo dobrze kryje, a przy tym nie daje efektu maski, jest dość lekki. Dobrze rozprowadza się na skórze, ma plastyczną konsystencję. Daje ładne, matowe wykończenie. Jest bardzo wydajny i ma ciekawy zapach masła kakaowego. Nie zapycha, nie podrażnia skóry. Tutaj jego recenzja. 


Rimmel Stay Matte - puder prasowany 006 Warm Beige

Świetny puder, który towarzyszy mi w codziennym makijażu. Bardzo dobrze matuje, nie wysusza, nie ciemnieje na twarzy, jest trwały i bardzo wydajny. 


Annabelle Minerals - róż Sunrise 

Mój faworyt do konturowania twarzy. Jestem oczarowana jego kolorem, bardzo dobrze czuję się mając go na policzkach. Róż ma świetną pigmentację, jest trwały i bardzo wydajny. Daje matowe wykończenie. Tutaj więcej o nim. 





Manhattan Soft Mat - matowa pomadka do ust 53M

Uwielbiam ją za trwałość i kolor, pomadka pozostaje na ustach kilka godzin nawet podczas jedzenia i picia. Przy tego typu produktach musimy mieć wypielęgnowane usta, bo niestety pomadka ma tendencję do wysuszania i wchodzenia w załamania. Tutaj jej recenzja.




Golden Rose Golden Rose Shimmer Gloss Lipgloss - błyszczyk do ust 61

Bardzo często używałam go do codziennego makijażu, pięknie wygląda na ustach. Kolor soczystej maliny fajnie współgra z delikatnie zaznaczonymi oczami. Błyszczyk ma odpowiednią konsystencję, pachnie gumą balonową i jest wydajny. Tutaj recenzja. 



Golden Rose Cat Walk - tusz do rzęs

Jeden z lepszych tuszy, które kiedykolwiek używałam. Świetnie wydłuża rzęsy i je pogrubia, nadaje im głęboki czarny kolor. Tusz ma silikonową, wygodną szczoteczkę. Ma odpowiednią konsystencję, nie osypuje się, ani nie kruszy. Tutaj więcej o nim. 



Sleek  Au Naturel - paleta 12 cieni 

Używam jej niemal codziennie, ubóstwiam ją! Służy mi zarówno do lżejszych, dziennych makijaży, jak i mocniejszych na wieczór. Cienie są dobrze napigmentowane, miękkie i trwałe. Póki co jedyna paleta Sleek jaką posiadam, ale planuję to zmienić :)


Essence Eyebrow Stylist Set - zestaw do stylizacji brwi

Mój codzienny niezbędnik. Świetnie podkreśla brwi. W tym celu używam dołączonego pędzelka, który spisuje się idealnie. Cienie są bardzo wydajny i trwałe. 







Tak wyglądają moi ulubieńcy roku 2012 pielęgnacyjni i kolorowi. Znalazłyście też tutaj swoich faworytów? 


Pozdrawiam!

56 komentarzy:

  1. Revlon jest i moim faworytem! Nie zamienię go na nic innego... chyba, że wypróbuje ten drugi podkład, o którym mówisz i mi przypadnie do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też prędko z niego nie zrezygnuję :) Zawsze zamawiam na all, bo wychodzi najtaniej. Pierre Rene jest też genialny, krycie ma porównywalne do Revlona :)

      Usuń
  2. Ciekawi ulubieńcy.:) Ja nie miałam żadnego z nich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tak samo :) chociaż tuszu może wypróbuję :)

      zapraszam do siebie:
      http://mammahelenki.blogspot.com/

      Usuń
  3. Również mam ten róż i bardzo lubię.
    Ciekawi mnie podkład pierre rene, może jak skończę obecny, to się przejdę go poszukać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swój zamawiałam na all, zobacz czy jest w Twojej Naturze szafa Pierre Rene :)

      Usuń
  4. Ja też bardzo lubię Revlona, tylko ja mam wersję dla skóry suchej :) Daje bardzo naturalny efekt na buzi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego akurat nie miałam, zawsze zamawiam drugą wersję :) Fajnie, że Ci pasuje :)

      Usuń
  5. Mam podobne odczucia co do Revlona, jednak chyba nadal będę szukać ideału... Jakoś nie lubię w nim tego, że nie chce się zmyć z pędzli, podczas gdy inne podkłady zmywają się bezproblemowo. Mam przez to wrażenie, że jest jednak zbyt mocny i w moją skórę wżera się podobnie, jak we włoski pędzli - a wolę jednak mieć pewność, że przy demakijażu podkład znika z mojej twarzy w 100% ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :) Próbowałam nakładać go pędzlem (bambo kabuki Sunshade Minerals) ale jednak efekt końcowy nie podoba mi się tak jak nałożony palcami. Mam wrażenie, że bardziej podkreślił pory i był bardziej widoczny na twarzy, nie wtopił się tak dobrze.

      Usuń
  6. Ja również uwielbiam Revlon Colorstay, dla mnie to najcudowniejszy podkład na świecie :-)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się :) Szkoda tylko, że nie posiada pompki, drażni mnie to wylewanie na dłoń. Producent mógłby o tym pomyśleć i go udoskonalić :)

      Usuń
  7. Też mam revlona do tłustej ale niestety u mnie zapycha pory. Ale swoją drogą jeszcze chyba taki nie powstał, który by ich nie zapychał mi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś pewna, że to wina podkładu a nie np. kremu który nakładasz pod podkład? Na początku też myślałam, że Revlon mnie zapycha, a jak się później okazało była to wina właśnie kremu :/

      Usuń
    2. Tak, jestem pewna, bo nie używam kremów pod pokład ;) Ale taka specyfika mojej cery, bardzo wyraźne pory, po prostu logicznie myśląc nie da się ich nie zapchać nakładając dość ciężki podkład, a revlon lekki jednak nie jest. :) Testowałam już dermablendy vishy, toleriany la rosche i zapychanie ciągle to tamo, niestety...

      Usuń
  8. ciekawi mnie ten podkład Pierre Rene! może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo polecam :) Szkoda tylko, że ma tak małą gamę kolorystyczną :( Na pewno blade cery nie znajdą koloru dla siebie.

      Usuń
  9. a ja musze wypróbować ten podklad z pierre rene. duzo dobrego juz o nim slyszalam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Colorstay, zestaw do brwi Essence i krem do ust Manhattan - mam, używam i też bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  11. kurcze, wszyscy sie tak zachwycają podkładem z Revlon'u - też go chcę!!!:) Długo używałam tego pudru z Rimmela i też go bardzo lubiłam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli potrzebujesz krycia i matu powinnaś być z niego zadowolona :)

      Usuń
  12. to mamy podobnych ulubieńców :) Pierre Rene też lubię, ale niestety nie mogę teraz używać.. puder Rimmela jest moim ulubińcem od miesiąca:D pomadka Manhattan jest fajna tylko mam za ciemny kolor i rzadko używam bo źle się czuję w takich kolorach :( a z Golden Rose mam ten różowy tusz i strasznie go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam różowy tusz z GR, ale niezbyt lubię jego szczoteczkę, dla mnie jednak pomarańczowy wygrywa.

      Usuń
  13. Z Twoich ulubieńców miałam tylko podkład z Revlonu i bardzo go lubię

    OdpowiedzUsuń
  14. znam z tych produktów tylko podkład z revlona, średnio byłam z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  15. mam dokładnie to samo zdanie na temat Revlonu, nawet mam taki sam odcień ;) wielbię go ponad wszystko, sprawdza się idealnie do zadań specjalnych, gdy potrzebuję długiego i trwałego krycia :)
    pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda :) Choć ja też stosuję go na co dzień. Muszę kupić ponownie Pierre Rene to będę stosowała je na zmianę.

      Usuń
  16. Zawsze mnie zadziwia uwielbienie dla podkładu Revlon:)

    OdpowiedzUsuń
  17. W moich ulubieńcach też się znalazła paleta sleeka tylko,że Acid

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Odważne kolory ma :) Mnie kusi zakup Darks <3

      Usuń
  18. Revlon to mój ulubiony drogeryjny podkład :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój zdecydowanie też :) Tylko jego cena drogeryjna mi nie odpowiada, zawsze zamawiam na all :)

      Usuń
  19. I ja przez większość minionego roku uwielbiałam Revlon Color Stay, obecnie przerzuciłam się na Lily Lolo i jestem bardzo zadowolona, choć do Revlona powracam:) Bardzo przypadły mi do gustu matowe pomadki Manhattanu, ale szkoda, że tak wysuszają usta i wchodzą w niedoskonałości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lily Lolo mnie strasznie kusi, tyle pozytywnych opiniach o tych minerałach. Mam póki co próbki podkładów Annabelle Minerals, ale jednak to nie jest to. Fajnie kryją, ale podkreślają pory i to mi się nie podoba :(

      Usuń
  20. mam ochotę na ten podkład z Pierre Rene, ale muszę swoje zapasy najpierw wykończyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem tylko czy znajdziesz tutaj odpowiedni kolor :( Pierre Rene ma ubogą kolorystykę, zaledwie kilka kolorów i nawet najjaśniejszy o nazwie Porcelain jest ciemny.

      Usuń
  21. Nic nie miałam... Revlon pewnie kupię najprędzej z tego wszystkiego:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Z Twoich ulubieńców używałam tylko Au Naturel i matowej pomadki, ale w innych kolorach. Dużo tracę? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe jak dla mnie tak :P ale wiadomo co twarz to inna reakcja :)

      Usuń
  23. mam ten róż z AM i wogóle stwierdzam że ich kosmetyki są bardzo dobre

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam ich róże, podkłady niezbyt mi pasują.

      Usuń
  24. Stay Mate jest świetny.
    zawsze jak jestem na Twoim blogu podziwiam nagłowek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie matuje i na długo :)

      Miło, że się podoba :) Dzięki!

      Usuń
  25. Znam puder prasowany i pomadkę Manhatanu i są super.

    OdpowiedzUsuń
  26. Muszę w końcu się skusić na podkład revlona. Tyle osób go poleca.. Mam nadzieje,że dobiorę do swojej bladej cery jakiś kolor.. Chciałam kupić ostatnio Pierre Rene ale byłby zbyt ciemny.

    Au naturel uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Revlon ma spory wybór kolorów, może znalazłabyś coś dla siebie :) Najjaśniejszy jest Ivory, ale z tego co widziałam ma niestety różowe tony. Później jest Buff, bardzo ładny kolor tylko czy taki jasny hmm.

      Usuń
  27. Muszę wreszcie przetestować Revlon Colorstay. Pojawił się już tyle razy w "ulubionych kosmetykach 2012 roku", że najwyższa pora sprawdzić co w nim jest takie dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Miałam okazję wypróbować podkłąd z revlona i przyznam szczerze jest świetny. właśnie zaczynam przygodę z blogowaniem, może wpadniesz do mnie?
    Dodaję do obserwowanych, będę tu zaglądać częściej.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. nigdy nie stosowałam podkładu Revlon. Być może to mój błąd, ponieważ już nie u pierwszej osoby czytam, że jest ewidentnie wart uwagi! Aktualnie wykańczam wszystkie produkty Annabelle Minerals - uwielbiam je!

    OdpowiedzUsuń
  30. Super opinie, byłam ciekawa jak tusz Golden Rose i aż się skuszę żeby go wypróbować. Świetny blog z mojej tematyki także obserwuję i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Colorstay jest jednym z moich ulubionych podkładów, do którego będę zawsze wracać w zimę ;) Róż Sunrise jest przepiękny ;) Również mam próbkę i wydaje mi się, że starczy na bardzo długo :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Choć nie przepadam za błyszczykami, to ten z Golden Rose ujął mnie swoim głębokim, malinowym odcieniem. Lubię podkreślać usta, a soczyste kolory najlepiej się do tego nadają:)
    Tyle osób zachwala paletki Sleeka. Chyba będę musiała kiedyś jakąś zamówić, tym bardziej że cienie Inglota mnie nie satysfakcjonują. Są nierówne pod względem jakości. Jedne świetnie się blendują, przy innych powstają prześwity...

    OdpowiedzUsuń
  33. Z twoich ulubieńców moim również jej paletka Sleeka AN :)
    A chętnie przyjrzę się bliżej tuszowi od GR

    OdpowiedzUsuń
  34. Podkład Revlon Colorstay ♥ Choć ostatnio, kusi mnie jakaś fajna zmiana :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Podzielam Twoje uznanie do kosmetyku kolorowego znanej marki, jakim jest podkład Revlon ColorStay. Używam go już około 4 lat, w międzyczasie nawet filtr mu się zwiększył z 8 do 15. Naprawdę go lubię. Mam cerę mieszaną i dla mnie jest idealny. Głównie dlatego, że nie ściera się i całkiem nieźle matuje. :) Minusem jest jedynie cena, ale...kupuję go w necie około 20zł taniej niż w drogeriach. Dzielę się: http://bellemonde.pl/kategorie/kosmetyka-kolorowa :) Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...