07.01.2013

Czekolada z papają, czyli o serum do ciała BingoSpa

Dzisiaj mam dla Was recenzję serum do pielęgnacji ciała z czekoladą i papają od BingoSpa. Jest to jeden z trzech produktów, który dostałam do przetestowania. Nazwa serum kojarzy mi się z czymś skoncentrowanym, bardziej odżywczym, treściwym, lepiej nawilżającym od balsamu. Właśnie tego oczekuję od tego produktu. Poza tym bardzo istotną kwestią jest dla mnie zapach, który ma zachęcać do codziennego używania, umilać nam tą czynność. Jesteście ciekawi czy serum spełniło moje wymagania? Zapraszam Was do recenzji. 


Obietnice producenta                                                                                                                    

Poczuj radosny i fascynujący aromat dojrzałej papai. Serum BingoSpa sprawi by pielęgnacja Twojej skóry stała się niezapomnianą chwilą, chwilą na którą z niecierpliwością czekasz, chwilą, którą pragniesz, by trwała bez końca... dzięki czekoladzie. Ziarno kakaowca - Theobroma cacao - z którego powstaje czekolada zawiera wielecennych dla skóry substancji, posiada zdolność zmiękczania skóry. Poza tym wykazuje działanie odmładzające i odświeża skórę, skutecznie likwiduje suchości skóry. Antyoksydanty, czyli składniki spowalniające proces starzenia się skóry, znajdujące się w czekoladzie, zapobiegają rozwojowi wolnych rodników, które wpływają na utratę przez skórę kolagenu, elastyny i innych protein.  Składniki czekoladowego serum BingoSpa drenują i pobudzają metabolizm komórkowy, regenerują i działają kojąco. Te wyjątkowe właściwości zawdzięczamy obecności w ziarnie kakaowym różnorodnych substancji, z których najważniejsze to:
- psychoaktywne – ß-fenyloetyloamina, tryptofan, anandamid,
- nawilżające i detoksykujące – kofeina i teobromina
- antyoksydacyjne i ochronne w stosunku do komórek skóry – polifenole, głównie flawonoidy i kwasy fenolowych

Wyjątkowe, czekoladowo - papajowe serum BingoSpa do pielęgnacji ciała o aksamitnej konsystencji i kuszącym zapachu rozpieści Twoją skórę i zmysły.







Dostępność i Cena                                                                                                                          

Serum możemy zamówić na stronie sklepu BingoSpa w cenie 16 zł / 150 g. 

Skład                                                                                                                                                  

Aqua (woda), Theobroma Cacao Seed Butter (masło kakaowe), Paraffinum Liquidum (emolient), Glyceryl Stearate (emolient) (and) Ceteareth-20 (emulgator) (and) Cetearyl Alcohol (emolient) (and) Cetyl Palmitate (emolient), Cetyl Alcohol (emolient), Cyclopentasiloxane (emolient) (and) Cyclohexasiloxane (silikon lotny), DMDM-Hydantoin (konserwant), Ethylparaben (konserwant), Methylparaben (konserwant), Propylparaben (konserwant), Butylparaben (konserwant), Isobutylparaben (konserwant), Phenoxyethanol (konserwant), Parfum (zapach)

Moja opinia                                                                                                                                      

Serum mimo przeciętnego składu okazało się przyzwoite. Opakowanie to odkręcany słoiczek o pojemności 150 g. Konsystencja jest bardzo gęsta, treściwa, masełkowa. Produkt dobrze rozprowadza się na skórze i bardzo szybko wchłania, pozostawiając ją gładką i miękką. Zapach początkowo mnie nie zachwycił, teraz nawet go polubiłam. Nie mam pojęcia jak pachnie papaja, więc ciężko ocenić mi czy faktycznie serum przypomina jej zapach. Po rozprowadzeniu go na skórze wyczuwam delikatny zapach czekolady. Z pewnością zapach mnie nie powalił , ale też nie zniechęcił do używania. Ciekawostką jest dla mnie, że w składzie nie widzę tytułowego owocu. Nie lubię takiego mydlenia oczu i oszukiwania konsumenta.  Nie mniej działanie serum mnie zadowala. Produkt dobrze nawilża i zmiękcza skórę. 

Plusy:
- nawilża, wygładza i zmiękcza skórę
- gęsta, treściwa konsystencja
- bardzo wydajne
- szybko się wchłania
- całkiem przyjemny zapach

Minusy:
- nieco wygórowana cena
- przeciętny skład bez tytułowej papai



Ocena: 3+/5

Pozdrawiam!

27 komentarzy:

  1. Papaja jest pewnie jako Parfum :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie to samo pomyślałam po przeglądnięciu składu :P

      Usuń
  2. hmmm...maslo kakaowe jest...ale gdzie do jasnej anielki podziala sie papaja????

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że w tym składzie nie ma papai.

    OdpowiedzUsuń
  4. Skład jest identyczny jak serum czekoladowo-miętowe, różnią się tylko zapachem, mam oba i są niezłe, ale nie podoba mi się taka taktyka firmy :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli pewnie jest tak jak dziewczyny wyżej pisały, papaja i mięta jest na ostatnim miejscu w składzie jako zapach.

      Usuń
  5. Też je dostałam, ale szczerze mówiąc bliżej mu się jeszcze nie przyglądałam i teraz po przeczytaniu Twojego wpisu jestem zawiedziona, że papai tam nie uświadczę :/ Nie lubię takiego mydlenia oczu - szumnie reklamują się, że czekoladowo-papajowe, a głównego składnika brak :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też taka taktyka strasznie irytuje :/ zresztą podobnie było z balsamem do dłoni, kokosa w składzie brak. Na drugim miejscu w składzie owszem był olej ale palmowy ;)

      Usuń
    2. Wygląda na to, że mają jedną bazę, a dla uzyskania różnorodnych produktów dodają tylko odpowiedni zapach - nie podoba mi się to wcale. Zresztą szczerze mówiąc do tej pory żaden z produktów tej firmy mnie nie zachwycił stąd też jakoś nie palę się do ich testowania.

      Usuń
  6. Ostatnio spotykam się z samymi przeciętnymi opiniami na temat kosmetyków tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam płytkie myślenie o kosmetykach - kocham wszystkie, które pięknie pachną :) Więc ten mnie nie zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
  8. może za dużo czekolady przyćmiło papaję ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi jego zapach bardzo przypadł do gustu

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie strasznie drażni zapach :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Bez szału, takie sobie masło, bo serum bym tego nie nazwała.

    Cieszę się, że do recenzji dodajesz składy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. jakoś nie potrafię regularnie używać takich smarowideł do ciała:D

    OdpowiedzUsuń
  13. nie mialam ale jakos ich produkty mnie nie kusza :) kiedys proponowano mi wspolprace, ale po namysle odmowilam, bo jakos chyba zmuszalabym sie do testow czegos, co mnie srednio ciekawi ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też mam te serum, ale ta papaja to chyba jakaś ściema, nie czuję jej :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie wiem dlaczego, ale oglądając kosmetyki tej firmy, zawsze interesują mnie produkty do włosów, te do ciała nie. Może to i słusznie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Co to ma być?! Serum papajowe bez papai ;-)? Oj, Bingo sobie pogrywa :-D.

    OdpowiedzUsuń
  17. a ja nigdy nie miałam do czynienia z Bingo Spa i z chęcią bym coś wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  18. No to zaszaleli z tą papają;D

    http://z-kazdym-dniem-piekniejsza.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. faktycznie cena trochę wysoka, jednak papaha i czekolada brzmi tak kusząco! :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...