28.02.2012

Zakupy + strój dnia

Dzisiaj wtorek, czyli dzień lumpeksowych łowów. Udało mi się upolować kolejną torebkę, to już czwarta w ciągu ostatniego miesiąca. Dostawa była raczej kiepska, nic szczególnie nie wpadło mi w oko. Przy okazji pokażę Wam spódnicę, którą zamówiłam na szafie. Długo polowałam na ten kolor, w końcu się udało. 

Co mam na sobie?  

      1. Bluzka H&M
      2. Spódnica no name (szafa.pl)
      3. Botki no name (allegro)
      4. Torebka Bagitali sh






Spódnica kosztowała mnie 44 zł już z przesyłką a torebka 11 zł.  

Pozdrawiam!  

27.02.2012

Buble, czyli kosmetyki, których nie polecam

Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam kilka kosmetycznych rozczarować. Głównie są to kosmetyki kupione bez większego zastanowienia, pod wpływem chwili. Zdarzyły się też takie, w których pokładałam spore nadzieje, jednak pomimo dobrych recenzji okazały się totalną klapą. Jak pewnie zdążyłyście zauważyć preferuję raczej tanie kosmetyki, na które nie wydaje więcej niż 20 zł. Odstępstwem od tej reguły jest kolorówka. 

Tak wygląda całość znienawidzonych przeze mnie kosmetyków. Jedne w większym, inne w mniejszym stopniu.  Postaram się krótko zrecenzować każdy z tych kosmetyków. 

  

Natei szampon do włosów przetłuszczających się limonka + passiflora 2 w 1


Co mi nie odpowiada? ... szampon podrażnia mi skórę głowy i wysusza włosy. To chyba główne jego cechy, które w moich oczach totalnie go dyskwalifikują. Poza ładnym opakowaniem i niską ceną nie widzę zalet tego szamponu. Włosy po jego użyciu są sianowate, napuszone a skóra głowy woła o pomoc. 


Fitomed szampon do włosów suchych i normalnych KWC 


Co mi nie odpowiada? ... szampon podrażnia, wysusza skórę głowy i włosy. Pomimo zapewnień producenta o jego łagodności u mnie okazał się klapą. Długo szukałam tego szamponu, niestety na marne. Zużyłam go niemal do końca, głównie zmywałam nim oleje. 


Accent szampon do włosów brąz KWC 


Co mi nie odpowiada? ... szampon podrażnia skórę głowy. Nie zauważyłam również żadnego wpływu na kolor włosów. Podobnie jak w przypadku Natei i Fitomedu szampon ten podrażnia skórę i wysusza włosy. Po jego użyciu były nieprzyjemne w dotyku, szorstkie i spuszone. 


Herbal Essences odżywka nawilżanie po brzegi KWC 


Co mi nie odpowiada? ... odżywka ta daje zupełnie odwrotny efekt od zamierzonego, wysusza mi włosy. Po jej użyciu są bardzo spuszone. Nie zauważyłam żadnego wygładzenia. Dla mnie najgorsza odżywka jaką kiedykolwiek miałam okazję użyć. 


Garnier odżywka wzmacniająca do włosów normalnych KWC 


Co mi nie odpowiada? ... odżywka bardzo obciąża włosy i przyspiesza ich przetłuszczanie. Kompletnie nie przypadła mi do gustu.  


Joanna Jedwab odżywka w sprayu KWC 

  
Co mi nie odpowiada? ... odżywka ani nie ułatwia rozczesywania ani nie wygładza włosów. Nie robi kompletnie nic, do tego nie odpowiada mi jej zapach.


Babydream kremowy płyn do kąpieli i pod prysznic z wyciągiem z aloesu KWC 


Co mi nie odpowiada? ... żel wysusza mi skórę, spodziewałam się czegoś delikatniejszego. Nie podoba mi się jego konsystencja, jest bardzo gęsta przez co trudno wydobyć produkt z opakowania.


Isana dezodorant w sprayu KWC 

  
Co mi nie odpowiada? ... dezodorant bardzo słabo chroni przed poceniem. Ponownie na pewno nie zagości na mojej półce. 


Synergen antybakteryjny peeling do twarzy KWC 


Co mi nie odpowiada? ... peeling jest dla mnie stanowczo za mocny. Posiada duże, ostre drobinki, które podrażniają mi skórę. Po jego użyciu skóra jest wysuszona i ściągnięta.  

Pewnie nie jedna z Was natknęła się na kosmetyki, które kompletnie nie przypadły Wam do gustu. Napiszcie jakie są Wasze kosmetyczne buble :) 
  
Pozdrawiam!  

23.02.2012

Granat i awokado czyli słów kilka o olejku Alterra + mały zakup

Zakup olejku Alterra był strzałem w 10, długo pozostanę mu wierna. Tak jak większość dziewczyn kupiłam go z myślą o stosowaniu na włosy. Wybrałam wersję z granatem i awokado, na pewno wypróbuję również inne. Niemal od pierwszego użycia moje włosy i skóra głowy go pokochały. 

Moja przygoda z olejowaniem zaczęła się w 2009 roku. Pierwszym olejem, który zakupiłam był Biedronkowy olej z pestek winogron. Później do pielęgnacji doszedł olej kokosowy Efavit. W międzyczasie wypróbowałam również olej rycynowy, który niezbyt przypadł mi do gustu. Używałam go solo ale też dodawałam odrobinę do szamponu. Na mojej włosowej półce zagościł też olejek do pielęgnacji ciała dla kobiet w ciąży Babydream. Większość z tych olei niewystarczająco nawilżała moje włosy a po zmyciu były sianowate. 


Obietnice producenta

Każda skóra zasługuje na indywidualną pielęgnację. Olejek pielęgnacyjny Alterra z wyjątkowym olejkiem z owoców granatu i bogatym awokado w sposób wyraźny odświeża skórę i pielęgnuje ją szczególnie łagodnie. Wartościowy olej z pestek granatu w połączeniu z olejem rycynowym i olejem jojoby rozpieszczają intensywnie skórę i pozwalają jej zachować sprężystość. Kompozycja oleju z awokado, migdałów i oleju sezamowego dostarcza dodatkowej porcji ochrony i pielęgnacji. Skóra sprawia wrażenie zregenerowanej i długotrwale wypielęgnowanej. 

Sposób użycia: po prysznicu nałożyć niewielką ilość na wilgotną jeszcze skórę delikatnie wmazować. Nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego.   



Dostępność i Cena

Rossmann. Cena około 13 zł / 100 ml 

Skład Analiza


Moja opinia

Muszę przyznać, że Alterra z powodzeniem bije wszystkie wcześniej wypróbowane przeze mnie oleje na głowę. Opakowanie jest bardzo estetyczne i kolorowe. Olejek zamknięty jest w szklanej buteleczce, musimy uważać żeby jej nie zbić. Działaniem jestem zachwycona. Produkt świetnie nawilża, koi wszelkie podrażnienia, do tego ładnie pachnie. Zapach jest owocowy, przyjemny dla nosa. Używam go z ogromną przyjemnością. Zazwyczaj kładę go na kilka godzin przed myciem, czasami zdarza mi się zostawić na noc. Konsystencja olejku jest płynna i lekka. Do zmywania przeważnie używam szamponu Alterra z papają i bambusem, który w tej roli sprawdza się idealnie. Doskonale zmywa oleje przy dwóch myciach. Włosy po Alterrowym olejku są gładkie, odżywione, miękkie i błyszczące a skóra głowy zregenerowana i ukojona. Olejki mają bardzo dobre, naturalne składy. Używam go średnio 2 - 3 razy w tygodniu. 

Plusy:
- bardzo dobrze nawilża włosy i skórę głowy
- wygładza włosy 
- łagodzi podrażnienia
- ładnie pachnie
- estetyczne opakowanie
- świetny, naturalny skład
- opakowanie dozujące odpowiednią ilość olejku  
- dostępność
- atrakcyjna cena jak za produkt tak dobrej jakości

Minusy:
- jak dla mnie jest średnio wydajny
- musimy uważać na szklaną buteleczkę 

OCENA: 5/5 


Korzystając z dnia darmowej dostawy w sklepie internetowym Ekostrefa zakupiłam długo wyczekiwaną odżywkę Jantar. Jestem szalenie ciekawa jej działania. Jeśli tylko skończę ampułki Radical zabieram się za testowanie! 

   
Pozdrawiam! 

22.02.2012

Morelowy peeling głęboko oczyszczający St. Ives

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją głęboko oczyszczającego peelingu St. Ives, którego już nie znajdziemy w sklepach. Został wycofany jakiś czas temu. Obecnie możemy dostać łudząco podobny do niego peeling Soraya


Obietnice producenta  

Od stuleci Szwajcarzy rozwijają i udoskonalają tajemnice naturalnie pięknej skóry. Tylko St. Ives poznał te sekrety i zamknął je w głęboko oczyszczającej recepturze morelowego peelingu do twarzy. Głęboko oczyszczający peeling dokładnie złuszcza martwe komórki naskórka, usuwa tłuszcz i zanieczyszczenia. Natychmiast odsłania gładką, promienną i zdrowo wyglądającą skórę. Peeling zawiera ponad 95 % naturalnych składników, w tym szwajcarskie wyciągi roślinne. Wszystkie receptury zostały przebadane dermatologicznie w Szwajcarii. Peeling pomaga przywrócić zdrowy wygląd skóry. 

Sposób użycia: zmoczyć twarz i szyję. Rozprowadzić peeling na twarzy delikatnie masując (omijać okolice oczu). Następnie dokładnie zmyć wodą i osuszyć twarz. Nawilżyć kremem. Jeżeli produkt dostanie się do oczu - natychmiast przemyć czystą wodą. 




Dostępność i Cena

Peeling dostępny był m.in. w Rossmannie i Naturze. Cena około 12 zł / 150 ml.  

Skład 


Moja opinia

Peeling kupiłam pod wpływem pozytywnych recenzji na wizażu. Tym razem jednak zawiodłam się, bo produkt nie przypadł mi do gustu. Dla mojej skóry okazał się za mocny. Zawiera dużo małych, ostrych drobinek. Po użyciu skóra jest ściągnięta, podrażniona i zaczerwieniona a dodatkowo zauważyłam pojawianie się drobnych zaskórników. Obecnie używam go do ciała i w tej roli sprawdza się o wiele lepiej. Peeling zamknięty jest w  tubce, która bez problemu dozuje odpowiednią ilość. Konsystencja produktu jest gęsta, przez co jest bardzo wydajny. Zapach jest ładny, owocowy. 

Plusy:
- dobrze ściera martwy naskórek, skóra jest gładka
- poręczna tubka, która wydobywa odpowiednią ilość produktu
- ładny, owocowy zapach
- gęsta konsystencja 
- bardzo wydajny
- dosyć tani 

Minusy:
- dla mnie niestety za mocny
- podrażnia i wysusza moją cerę
- po jego użyciu pojawiają się zaskórniki 

OCENA: 2/5 
  
Pozdrawiam! 

21.02.2012

Lumpeksowy zawrót głowy

Żeby tradycji stało się zadość przedstawiam Wam dzisiejsze lumpeksowe zdobycze. 

Sukienka Abandon 23 zł 



Sukienka City Swingers 15 zł


Torebka George 11 zł 



Torebka Nica 12.50 zł 



Pozdrawiam!  

20.02.2012

Zmysłowa kąpiel z olejkiem Fenjal

Lubicie długie, ciepłe kąpiele? Bo ja uwielbiam! Ciepła kąpiel jest najlepszym sposobem na rozluźnienie po ciężkim dniu w szkole czy pracy. Dzięki zapachowym olejkom możemy sprawić aby ta czynność stała się jeszcze przyjemniejsza. Olejek pobudza nasze zmysły, relaksuje a dodatkowo pielęgnuje i nawilża ciało. 

Dzięki portalowi http://wizaz.pl/ udało mi się przetestować kosmetyki marki Fenjal, m.in kremowy olejek do kąpieli. Nigdy wcześniej nie miałam styczności z tą marką, więc byłam niesamowicie ciekawa tych kosmetyków. 




Obietnice producenta  

Kremowy olejek do kąpieli Fenjal Cream Bath Oil. Główne składniki: olejek z soi 82%. Działanie: relaksująca kąpiel na bazie naturalnych olejków oraz witaminy E zapewnia długotrwałą pielęgnację skóry, sprawia, że staje się ona aksamitnie gładka oraz tworzy na jej powierzchni warstwę ochronną. Nuty zapachowe: 1. nuta głowy: pomarańcza, cytryna, lawenda, konwalia 2. nuta serca: konwalia, róża, paczula 3. nuta bazy: aldehydy 
Polecany dla: wszystkich rodzajów skóry. Nie zawiera: olejów mineralnych, olejów silikonowych oraz parabenów. Testowany dermatologicznie, pH neutralne dla skóry.
Olejek z soi - zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminę E oraz lecytynę. Chroni skórę przed pierzchnięciem, utratą wilgoci oraz podrażnieniami. Zapewnia młody i zdrowy wygląd oraz wspomaga lipidową barierę ochronną.
 




Dostępność i Cena

Rossmann. Cena około 30 zł / 200 ml

Skład 

  
Moja opinia

Olejek bardzo przypadł mi do gustu. Przede wszystkim urzekł mnie pięknym zapachem, choć muszę przyznać, że wyobrażałam go sobie zupełnie inaczej sugerując się podanymi nutami zapachowymi. Zapach okazał się bardzo zmysłowy, ciepły i słodki. Długo pozostaje na naszej skórze. Kąpiel z nim to prawdziwa przyjemność. Skóra jest niesamowicie gładka, miękka i nawilżona. Olejek zamknięty jest w pięknym, szklanym opakowaniu. Wygląda bardzo ekskluzywnie. Myślę, że byłby idealnym pomysłem na prezent. Konsystencja olejku jest bardzo płynna. Jedna nakrętka wystarcza na jedną kąpiel więc jest wydajny. Użyłam go dwa razy do kąpieli. Stosuję go również pod prysznicem, mieszając z żelem. 

Plusy:
- piękny, zmysłowy zapach, długo pozostaje na skórze
- zmiękcza i świetnie nawilża skórę
- nie podrażnia 
- bardzo wydajny
- ekskluzywne opakowanie
- dostępność 

Minusy:
- dość wysoka cena ale moim zdaniem adekwatna do jakości
- musimy uważać żeby nie stłuc szklanej butelki   

OCENA: 5/5 

Pozdrawiam! 

16.02.2012

Podkład Revlon ColorStay Makeup with SoftFlex cera tłusta/mieszana

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją jednego z moich ulubionych podkładów - Revlon ColorStay Makeup with SoftFlex cera tłusta/mieszana. Trafiłam na niego dość późno bo dopiero w tamtym roku. Wcześniej wzbraniałam się przed jego kupnem. Być może dlatego, że nie mogłam zdecydować się na odpowiedni dla siebie kolor a także obawiałam się że będzie dla mnie za ciężki. Moja cera ma swoje gorsze i lepsze dni. Moją największą zmorą są rozszerzone pory na policzkach. Od czasu do czasu pojawiają się na niej zaskórniki. Ma także tendencję do błyszczenie w strefie T oraz przesuszeń w innych partiach twarzy, głównie pod oczami i na brodzie. Bardzo często reaguje alergicznie na kosmetyki. Staje się sucha, ściągnięta i zaczerwieniona. Zimą lubię kryjące podkłady, latem wybieram te lżejsze. Dotychczas używałam różnych podkładów. Bardzo lubiłam podkład Rimmel Lasting Finish 25 h a także Max Factor Lasting Performance .


Obietnice producenta

Formuła SoftFlex, opatentowana przez Revlon, z kompleksem SoftFlex zawiera udoskonalone polimery, które ułatwiają aplikację oraz wpływają na zwiększenie poczucia komfortu. Formuła oparta jest na ekstraktach roślinnych i proteinach jedwabiu. Nowa formuła sprawia, że podkład utrzymuje się na skórze o wiele dłużej, a także eliminuje uczucie napięcia skóry. Nieskazitelna cera nawet do 16 godzin. Beztłuszczowa formuła podkładu nie zatyka porów. Podkład przeznaczony jest do cery tłustej i mieszanej. Zawiera filtry przeciwsłoneczne SPF 6.



Dostępność i Cena

Swój podkład zawsze zamawiam na allegro. Wychodzi dużo taniej niż stacjonarnie. Cena około 37 zł z przesyłką / 30 ml. 

Skład  

Aqua((water)eau), cyclomet hicone, trimethylsiloxysil icate, butylene glycol, boron nitride, dimethicone, alcohol denat., peg/ppg-18/18 dimethicone, nylon-12,tribehenin, isododecane, polyisobutene, sodium chloride, cetyl peg/ppg-10/1 dimethicone, bisabolol, serica((silk powder) poudre de soie), tocopheryl acetate,retinyl palmitate, malwa sylvestris(mallow)extract, lilium candidum (lily)bulb extract, lactobacillus/eriodictyon californicum ferment extract, cymbidium grandflorum flower extract, serica((silk)soie), alumina,polydimethylsil oxane/polymethylsilesquioxane copolymer, ethylene brassylate, methicone, trisiloxane, sorbitan sesquioleate, tetrasodium edta, methylparaben, propylparaben.
[+-]:mica,(ci 77019), titanium dioxide(ci 77891), iron oxides(ci 77491,ci 77492,ci 77499)
 


Moja opinia

Revlon jest bardzo dobrym podkładem, dość mocno kryjącym. Na większe niespodzianki stosuję przed aplikacją korektor Dermacol. Długo utrzymuje się na mojej skórze, nie wymaga poprawek w ciągu dnia. Ładnie matowi skórę. Jest średnio wydajny, jedna buteleczka starcza mi na około 2-3 miesięcy przy niemal codziennym używaniu. Zapach podkładu jest dość specyficzny. Na początku czuć w nim alkohol, jednak później nie jest wyczuwalny na skórze. Konsystencja jest w sam raz, podkład nie jest ani za rzadki ani za gęsty. Jednak szybko utrwala się na skórze przez co musimy szybko go aplikować. Podkład nakładam palcami. Jako bazę pod podkład stosuję Delię Silicone Base, która w znacznym stopniu ułatwia mi rozprowadzenie podkładu bez smug. Revlon może podkreślać suche skórki, dlatego trzeba zadbać o porządne nawilżenie cery. Minusem jest dla mnie buteleczka. Ogromnym ułatwieniem byłaby pompka, szkoda że producent o tym nie pomyślał. Podkład lekko rozwarstwia się, dlatego przed użyciem trzeba wstrząsnąć buteleczką. Ma swoje minusy ale nie znalazłam jeszcze podkładu który by ich nie miał. Obecnie posiadam kolor 180 Sand Beige. Jest to ładny beż, wpadający w żółte tony. Wcześniej posiadałam kolor 200 Nude ale ten delikatnie wpadał w róż, co mi nie odpowiadało. Mam również próbkę 240 Medium Beige. Przy wyborze koloru kierowałam się głównie tą stroną klik.

Plusy:
- dobrze kryje
- świetnie matowi skórę
- długo utrzymuje się na niej
- odporny na ścieranie 
- odpowiednia konsystencja
- bardzo ładnie wtapia się w skórę 
- duży wybór kolorów 
- nie zapycha 

Minusy:
- brak pompki
- może podkreślać suche skórki i wchodzić w zmarszczki
- można z nim przesadzić nakładając zbyt dużą warstwę
- średnio wydajny 
- wysoka cena sklepowa  

Swatche  


Bez lampy 


Z lampą


Efekt na mojej skórze (kolor jest nieco przekłamany, w rzeczywistości skóra jest ciemniejsza) 

Bez podkładu 


Z podkładem


OCENA: 4+/5 

Pozdrawiam! 

14.02.2012

Szczurza rocznica

Dziś mija rok odkąd jest z nami. Miłość od pierwszego wejrzenia, kupiłam go w ramach prezentu Walentynkowego. Kochany, przeuroczy i bardzo inteligentny zwierzak. Liże po rękach, daje całusy, zna kilka sztuczek. Niesamowicie przyjacielski i oddany. Nie ma jednego imienia, jest po prostu szczurkiem, ewentualnie myszorem. Kocham zwierzęta, nie wyobrażam sobie swojego domu bez nich. 

Pochwalcie się czy Wy macie jakieś pupile :) 













Happy Valentine's Day
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...