31.12.2012

Zeszło i noworoczne postanowienia

Dzisiaj ostatni dzień roku, a więc to dobry czas na podsumowanie i rozliczenie się z zeszłorocznych postanowień oraz zaplanowanie tych nowych. Jak same zobaczycie nie do końca wywiązałam się z zadania i niestety większość postanowień nie została przeze mnie spełniona.

Największym przewinieniem roku było kupowanie zbyt dużej ilości kosmetyków, w dodatku nie do końca przemyślanych. W przyszłym roku planuję to ograniczyć. Może ustawienie sobie miesięcznego limitu wydatków nie byłoby głupim pomysłem? Muszę zacząć zużywać otwarte już kosmetyki zanim sięgnę po kolejne, projekt denko pełną parą! Wadą jest również zbyt rzadkie balsamowanie, nie wiem dlaczego ale ta czynność jest dla mnie wyjątkowo męcząca, a to przecież kwestia kilku sekund. Zdecydowanie muszę nad tym popracować, zwłaszcza zimą, kiedy ciało aż woła o dawkę nawilżenia. Sukcesem okazało się znalezienie idealnego kremu na dzień i na noc. 


A teraz czas na nowe postanowienia, których spełnianie mam nadzieję pójdzie mi zdecydowanie sprawniej. Tak jak wspomniałam muszę kupować tylko to co jest mi niezbędne, nie robić zapasów, nie kupować czegoś pod wpływem chwili, promocji czy czegokolwiek. Kolejnym problemem jest u mnie systematyczność, co przekłada się zbyt rzadkie olejowanie włosów i skóry głowy. Z wcierkami też różnie bywa, muszę stosować je częściej, zwłaszcza że widzę pozytywne rezultaty. Temat paznokci to temat rzeka. Były czasy kiedy miałam długie, dosyć ładne paznokcie. Niestety tamte czasy poszły w zapomnienie, znowu zaniedbałam paznokcie u rąk, zaczęły się łamać, kruszyć, przez co wyglądają nieestetycznie i niekobieco. Postanowiłam również, że w przyszłym roku złożę swoje pierwsze niewielkie zamówienie na półprodukty. Dotychczas jakaś niewiadoma siła powstrzymywała mnie przed tym. Powielę też postanowienie zeszłoroczne dotyczące regularnego balsamowania, koniecznie muszę nad tym popracować. Z niekosmetycznych spraw priorytetową jest dla mnie znalezienie pracy oraz obronienie pracy magisterskiej. Muszę zadbać też o zdrowszy i bardziej urozmaicony tryb życia. 


Korzystając z okazji chciałabym życzyć Wam wspaniałej zabawy sylwestrowej do białego rana oraz Szczęśliwego Nowego Roku 2013! Niech przyniesie on same sukcesy, radosne momenty, a wszystko to co postanowicie niech Wam się spełni. 

Pozdrawiam!

39 komentarzy:

  1. z tym balsamowaniem to i u mnie kiepsko ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja staram się balsamować po każdym myciu i jakoś mi się udaje :)
    Szczęśliwego Nowego Roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam Cię w takim razie :) Mi się ciężko zmobilizować.

      Dzięki i wzajemnie :*

      Usuń
  3. można też kąpać się z dodatkiem oliwy z pestek z winogron,świetnie nawilża i natłuszcza skórę, a co najlepsze nie trzeba po nim używać balsamu. Jedyny minus to taki, że trzeba mieć wannę:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od czasu do czasu serwuję sobie taką kąpiel z dodatkiem jakiegoś olejku, ale na co dzień biorę prysznic więc odpada :)

      Usuń
  4. regularne olejowanie to jest to- ja juz w ten nawyk na szczescie weszlam a moje wlosy mi za to podziekowaly:)
    Szczęśliwego nowego roku Kochana:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj się zmobilizowałam i właśnie siedzę z Amlą :)

      Dzięki i wzajemnie :*

      Usuń
  5. Życzę powodzenia i wytrwania w tych postanowieniach ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pod balsamowaniem też bym się chętnie podpisała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba większość z nas ma z tym problem :P

      Usuń
  7. Moje kosmetyczne postanowienia wyglądają ponownie, choć w nadchodzącym roku kosmetyki chyba będą zaprzątać mi głowę nieco mniej, szykuje się sporo ważniejszych spraw :) Życzę Ci powodzenia w realizowaniu postanowień i mnóstwo szczęścia w nowym roku!

    OdpowiedzUsuń
  8. Tez mam problem z balsamowaniem :D Za leniwa jestem na to :P Ale kremik na twarz musi byc rano i wieczorem ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak :) U mnie też krem to codzienny rytuał, bez niego ani rusz :)

      Usuń
  9. oj tak, skads znam problem dotyczacy balsamowania... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To takie żmudne i męczące zajęcie :P Wolę nie liczyć ile mam otwartych i niezużytych balsamów i masełek :X

      Usuń
  10. Ostatnio poczyniłam postępy i sporo kosmetyków stoi nieotwartych czekając na denko już napoczętych. O ile z początku mnie wszystko naraz kusiło, to wytłumaczyłam sobie, że będę miała większą frajdę z testowania jeśli się naczekam, a poza tym wszystko będzie świeże!
    Balsamy (w liczbie 3) męczę:) nie mogę się zmusić do codziennego stosowania, ale nawet smarując 3 razy w tygodniu widzę pozytywną różnicę w wyglądzie skóry.
    Wytrwałości życzę i również wszystkiego, co najlepsze w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam! Ja tak nie potrafię, zawsze otwieram niemal od razu. Lubię używać różnych kosmetyków na zmianę, chyba głównie dlatego że szybko nudzą mnie zapachy.

      Dzięki i wzajemnie :*

      Usuń
  11. mi regularne balsamowanie weszło od dawna w krew, to jak mycie zębów:)powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja uwielbiam się "namaszczać" po prysznicu. Nie wyobrażam sobie rezygnację z tej przyjemności :) Polecam Ci zakup balsamu lub kremu o pięknym zapachu. Może on skusi Cię do używania ;) Bardziej czasochłonną metodą jest kąpiel w wannie z dodatkiem oliwki. Świetnie nawilża i natłuszcza skórę, ale trzeba w wannie posiedzieć z 15 minut i po kąpieli dokładnie ją umyć, bo jest strasznie śliska - oliwka niestety zostaje po spuszczeniu wody na ściankach :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby wszystkie moje balsamy czy masełka ładnie pachną, niestety wcale mnie to nie mobilizuje do używania :( Zazwyczaj przypominam sobie o tym jak już leżę w łóżku :P Czasami serwuję sobie taką kąpiel, przeważnie z olejkiem Fenjal, cudownie pachnie <3

      Usuń
  13. Też mam problem z regularnym balsamowaniem ciała. W tym roku również muszę nad tym popracować! Najlepszego na Nowy Rok i dotrzymania postanowień :))))

    OdpowiedzUsuń
  14. Z balsamowaniem raczej nie mam problemu, bo nie lubię swojej suchej skóry, chociaż nie powiem, lenia mam zawsze jak muszę to zrobić, jednak zdecydowanie gorzej u mnie z kupowaniem zbędnych kosmetyków. Też sobie obiecałam, że bardzo to ograniczę w tym roku. Chociaż projekt denko jedzie na pełnej parze od dobrych kilku tygodni. I naprawdę się do tego przykładam, więc może się uda.

    Miałam się pochwalić zamówieniem, więc się chwalę :)
    http://nothingbutbeauty7.blogspot.ie/2012/12/russian-cosmetics-czyli-co-opanowao.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może do balsamowania uda mi się przekonać. Na pewno gorzej będzie z kupowaniem, już mi chodzi po głowie małe zamówienie na rosyjskie kosmetyki :X

      Pięknie się obkupiłaś, tylko pozazdrościć :) Mam nadzieję, że będą Ci służyć :*

      Usuń
  15. też mam duży problem z regularnym balsamowaniem ciała :D

    OdpowiedzUsuń
  16. o tak widze, że dużo z nas ma problem z tym balsamowaniem ciała. Jakoś mi się nigdy nie chce hehe :D pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Widze, że mamy takie samo postanowienie z balsamowaniem ;) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ach to balsamowanie... Mam to samo :-(

    OdpowiedzUsuń
  19. Na początek - najlepszego w Nowym Roku :)
    Widzę, mamy podobne "problemy" kosmetyczne, bo wciąż kupuję na zapas [szczególnie azjatycką pielęgnację twarzy] i używanie balsamów do ciała :/

    Jeśli zdecydujesz się na półprodukty, zajrzyj na wątek o wspólnych zamówieniach dla wizażanek z naszych okolic, zawsze kilka $$ zostanie w kieszeni [mniejsze koszty przesyłki :)]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tobie również wszystkiego najlepszego :*

      O tym nie pomyślałam, dzięki za info :)

      Usuń
  20. Znalazłaś idealny krem do twarzy - możesz zdradzić co to za kosmetyk? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie jest ich kilka: Apis żurawinowy, Baikal Herbals odżywczy na noc, Baikal Herbals matujący na dzień i Receptury Babuszki Agafii krem na dzień do 35 lat. Wszystkie uwielbiam, w końcu mam dobrze nawilżoną cerę bez niespodzianek.

      Usuń
  21. jeśli chodzi o półprodukty to warto nadrobić, dobre postanowienie :)

    Ekspertem nie jestem, ale jak coś chętnie spróbuje doradzić.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...