12.12.2012

Nowości: Mariza, Abacosun, Choisee

Dzisiaj przygotowałam dla Was wpis z nowościami, którymi po części zostałam obdarowana w ramach nawiązanych współprac z marką Abacosun i Mariza. Dzięki uprzejmości pani Karoliny i klubu Mariza będę mogła przetestować dotąd nieznane mi kosmetyki i podzielić się moją opinią z Wami. Podobnie jak część z Was skusiłam się też na zamówienie w sklepie internetowym Choisee. Promocja w postaci - 60 % i darmowej wysyłki kusiła niesamowicie. Szkoda tylko, że firma nie udostępniła składów i jak się okazało po otrzymaniu paczki składy te nie do końca adekwatne są do nazwy kosmetyki naturalne. Obawiam się, że wrażliwe skóry, skłonne do zapychania nie znajdą tutaj sprzymierzeńców. 


Pierwszą paczką jaką otrzymałam była paczka od klubu Mariza. Do testowania wybrałam 4 produkty - matujący podkład Oil Free w kolorze 23 Beżowy (11,90 zł), puder ryżowy (17,90 zł), róż dwukolorowy 02 (13,20 zł) i odprężającą sól do kąpieli o zapachu lawendy (6,90 zł). 






Następnie otrzymałam paczkę od pani Karoliny z marki Abacosun, której zawartość również nie była mi narzucona. Wybrałam multiwitaminowy krem na dzień i na noc De Noyles (97,99 zł). 



Ostatnia przyszła paczka ze sklepu Choisee, a w niej żel do mycia twarzy z różą i miodem (4,80 zł) oraz nawilżający krem sandałowiec i oliwka (6,36 zł). Składy jak widać nie zachwycają. 



Pozdrawiam! 

56 komentarzy:

  1. ten krem multiwitaminowy wygląda cudnie xD te drobinki takie urocze:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj też na nie zwróciłam uwagę, zachęcające są ;)
      a żel Choisee też kupiłam, liczę, że dojdzie świeży,,,

      Usuń
  2. Spodobała mi się ta promocja. Jednak , gdy znalazłam składy zrezygnowała z zamówienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ja znalazłam składy dopiero po złożeniu zamówienia :/ Trudno się mówi, drogie nie były, najwyżej krem pójdzie do stóp, a żel do mycia pędzli :)

      Usuń
  3. Faktycznie krem wygląda uroczo :) Ciekawe, czy te witaminki łatwo będzie wsmarować ;-)
    Na Choisee jeszcze czekam :/ Też zamówiłam ten żel. Ten miód to mogli jeszcze dalej dać w składzie ;-)) Tak też sądziłam, że za taką kasę to naturalnie być nie może :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łatwo, od wczoraj go testuję. Bez problemu rozprowadzają się na twarzy.

      Żel już dzisiaj wypróbowałam, mam nadzieję że mnie nie podrażni.

      Usuń
  4. a wlasnie mialam zamawiac na choisee ten zel i krem:) ale po zobaczeniu składów rezygnuje bo moja skóra pewnie nie polubi się z tymi kosmetykami..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety chyba większość z Nas była rozczarowana składami ;) Zobaczę jak przełoży się to na działanie, mam tylko nadzieję że mnie nie pozapychają.

      Usuń
  5. ja zamówiłam też żel dla siebie, dzisiaj przyszedł i jestem strasznie rozczarowana składem :( Skład powinien znajdować się na stronie przy danym produkcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :( Bałam się zamawiania w ciemno, gdyby nie taka promocja na pewno nie skusiłabym się.

      Usuń
  6. Tak właśnie myślałam, że do żelu też wepchną jakąś paskudę...ale reszta składników poza drugą pozycją wygląda tak dość ciekawie (najbardziej mnie chyba rozwala miód wciśnięty między dwa parabeny ;]) więc może nie będzie tak źle. Ale kremik z parafiną na drugim składzie mnie zabił..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe no z miodem to się nie popisali :D Może nie będzie taki zły w działaniu. Pieni się dość mocno i o dziwo nie było uczucia ściągnięcia. Kremu póki co chyba nie będę używać, nie chcę się "upiększyć" na same święta :P

      Usuń
    2. Ja też spróbuję się przemóc do tego żelu, wierzę, że może ma coś co złagodzi działanie wysuszająco-drażniące. Ale krem chyba do stóp/rąk pójdzie, na twarz kłaść tego nie będę, bo wiem jak to się skończy, akurat w tej kwestii mam pewność, że moja skóra zareaguje wysypem ;/

      Usuń
  7. też jestem zawiedziona kosmetykami Choisee :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam właśnie na blogu, że Cię też rozczarowały :(

      Usuń
  8. Nowości bardzo ciekawe, czekam na recenzję ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. również się rozczarowałam kosmetykami Choisee , składy nie ciekawe, w dodatku bardzo mocno pachną i mogą uczulac

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I w dodatku jak się okazało są przeterminowane. Nie wierzę w zapewniania firmy odnośnie starych etykiet, błędnie przyklejonych bla bla bla.

      Usuń
  10. zamówiłam to samo z choisee ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja zamówiłam ten żel do mycia twarzy mam nadzieję, że krzywdy mi nie zrobi. To już wiem dlaczego jest 60% rabat...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Radzę jeszcze zerknąć na datę ważności :/ Ja nie zamierzam go użyć po raz kolejny do twarzy, nie chcę ryzykować, zużyję co najwyżej do mycia rąk.

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Póki co mogę powiedzieć, że przyjemnie pachnie :)

      Usuń
  13. Mnie już u nich nic nie zdziwi - jak patrzę na składy to tylko chyba tonik różany jest do użycia, a nad resztą się zastanawiam, bo nie wiem czy chcę fundować sobie parafinę pod oczy, na twarz i na dekolt :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety gdyby firma udostępniła na stronie składy to nie byłoby takich niespodzianek :( Na pewno nie skusiłabym się na zamówienie.

      Usuń
  14. Ojej, krem jest słodziutki :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Krem rzeczywiście ciekawie wygląda! Ja z choisee skusiłam się na złotą maseczkę, ale nie dla mnie - będzie na prezent, choć też bym chętnie wypróbowała:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudny ten krem multiwitaminowy, z niecierpliwością będę czekać na recenzję.

    OdpowiedzUsuń
  17. ten krem wygląda jak bita śmietana posypana cukierkami :D mniam :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Niestety, firmy lubią nadużywać określenia "naturalny" i potem mamy takie kwiatki jak "naturalny" krem z parafiną, która u osób wrażliwych może wyrządzić sporo szkody...

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja się też skusiłam na Choisse i się zawiodłam :(
    Skład żelu do mycia twarzy lawenda i ylang ylang:
    Skład: Aqua, Laureth Sulphate, Cocoamaqua,Laureth Sulphate (po raz kolejny?) Cocoamido propyl betaine, peg-7, Glyceryl cocoate, Cocoamide dea, Glycerin, ananas comosus fruit extract, aloe barbadensis leaf juice, Lavandula angustifilia oil, azadirachta indica leaf extract, curcuma oil, hydroxypropyl, mathylcellulose, mathylparaben, propylparaben, phenoxyethanol, edta, CI 60725

    OdpowiedzUsuń
  20. Już miałam coś zamówić z Choisse, ale jak na wizażu dziewczyny napisały, ze nie ma składów, a potem, że nie są takie fajne, to zrezygnowałam, szkoda, że nie widnieją na stronie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to niestety jest jak się kupuje coś pod wpływem promocji. Gdybym widziała wcześniej składy nigdy nie skusiłabym się na zakup tych kosmetyków. Dobrze, że przemówił rozsądek i zamówiłam tylko dwie rzeczy.

      Usuń
  21. Słodka zawartość kremu multiwitaminowego ;) Pięknie się prezentuje :) Szkoda,że firma Choisse trochę pokpiła sprawę ze składami, no ale przynajmniej już na własnej osobie się przekonałaś co w nich siedzi:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I wiem czego na przyszłość unikać :) Firma jest niewarta świeczki, cały czas trwa zagorzała dyskusja na fb, której ton pozostawia wiele do życzenia.

      Usuń
  22. Jakie super paczuchy:) Gratuluję współprac. Oby się dobrze używało:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jestem ciekawa jak będzie sprawował się ten krem multiwitaminowy, jeszcze nie używałam żadnego z takimi drobinkami. Podoba mi się także róż, zwłaszcza jego bardziej koralowy odcień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się polubimy :) A co do różu mogę powiedzieć, że jest świetnie napigmentowany. Na pewno za jakiś czas pojawi się recenzja :)

      Usuń
  24. Krem multiwitaminowy wygląda optymistycznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. ciekawi mnie krem :) wygląda świetnie. A kosmetyki Mariza (szczególnie puder transparentny) dla mnie są bardzo dobre :) Ciekawe jak sprawią się u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Fajnie wygląda ten kremik multiwitaminowy, oby Ci służył ;*

    OdpowiedzUsuń
  27. a jak z datami ważności choise???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na żelu była przyklejona naklejka z datą 05.2014, ale pod nią na opakowaniu widnieje data 04.2012, z czego wynika, że produkt jest przeterminowany. Na kremie nie ma daty, luzem włożona była karteczka z informacją o produkcie i na niej widnieje 07.2013, ale jaką mam pewność że etykietka należy właśnie do tego kremu?

      Usuń
  28. mmm krem nawilzajacy na parafinie i trojglicerydach... moja cera krzyczala by w niebgłosy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że moja też. Nie chcę się o tym przekonać, dlatego krem zużyję do stóp.

      Usuń
  29. taki nawilżający a tu parafina, zonk

    OdpowiedzUsuń
  30. u mnie jutro będzie o melonowej soli z marizy :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ah, uwielbiam ten puder ryżowy z Marizy, mój ulubieniec;-) Ładnie matuje, ale nie tworzy efektu za mocno przypudrowej twarzy, naturalnie wygląda;-) Właśnie go wykończyłam i muszę jak najszybciej zaopatrzyć się w kolejne opakowanie;-)

    OdpowiedzUsuń
  32. A moim zdaniem składy jeszcze nie takie najgorsze ;)
    Szczególnie jeśli chodzi o żel, bo po substancjach myjących od razu są ekstrakty. W "standardowych" żelach między surfaktantami a ekstraktami zazwyczaj jest jeszcze masa wypełniaczy. I gdyby nie afera z datami [plus ogromny zapas w szafie ;)], to może nawet bym się skusiła na niego :)

    OdpowiedzUsuń
  33. I kolejna osoba niezadowolna ze składów...A ja nawet nie wiedziałam o ich promocji:D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...