16.11.2012

Planeta Organica odżywczy balsam Aleppo, czyli kolejny rosyjski zachwyt

Dziś chciałabym podzielić się z Wami moim najnowszym odkryciem pielęgnacyjnym, który niemal od pierwszego użycia podbił moje serce. Mowa o odżywczym balsamie do włosów Aleppo, który zamówiłam na stronie sklepu Bioarp. Balsam na tyle mi się spodobał, że już planuję wypróbować inne produkty Planeta Organica. Początkowo uwiódł mnie piękną szatą graficzną, zapachem, a jak się później okazało do tych zalet można dopisać również efekty w postaci gładkich, prostych, lśniących, nawilżonych włosów. Z pewnością posiadaczki wysoko i średnio porowatych włosów z tendencją do puszenia będą zadowolone z tego produktu. Po jego zastosowaniu zdecydowanie mniej się puszą, są bardziej zdyscyplinowane, mocno wygładzone aż po same końce. Minusem jest to, że balsam może obciążać włosy. Jeśli jesteście ciekawego jego innych właściwości zapraszam do recenzji. 


Obietnice producenta                                                                                                                    

Balsam z Aleppo ma długą historię a recepty przygotowania mieszkańcy Syrii przekazują z pokolenia na pokolenie. Tworząc ten balsam trzymaliśmy się starej recepty, w której tak jak przed wiekami zastosowaliśmy organiczną oliwę z oliwek, organiczny olej z liści laurowych i ekstrakt sudańskiej róży.

Zawiera certyfikowane organiczne składniki
Nie zawiera GMO i parabenów. 

Sposób użycia: nanosimy balsam na mokre włosy, rozprowadzamy równomiernie na całej długości i pozostawiamy na 3-5 minut, następnie spłukujemy wodą.  




Dostępność i Cena                                                                                                                          

Balsam możemy zamówić na stronie sklepu Bioarp. Cena to 16.50 zł / 280 ml. 

Skład                                                                                                                                                  

Aqua with infusions of Organic Olea Europaea (Olive) Fruit Oil (organiczna oliwa z oliwek), Hibiscus Sabdariffa Flower Extract (ekstrakt sudańskiej róży), Organic Laurus Nobilis Oil (organiczny olej z liści laurowych), Thymus Vulgaris (Thyme) Leaf Extract (tymianek), Nigella Sativa Seed Extract (kminek), Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil (olej z pestek winogron), Cetearyl Alcohol (emolient), Glycerin (gliceryna), Behentrimonium Chloride (konserwant), Cetrimonium Chloride (konserwant), Quaternium-87 (antystyk), Hydroxyethylcellulose (zagęstnik), Cetrimonium Bromide (konserwant), Benzyl Alcohol (składnik kompozycji zapachowych), Sorbic Acid (konserwant), Benzoic Acid (konserwant), Citric Acid (sekwestrant), Parfum (zapach).

Moja opinia                                                                                                                                      

Balsam jest fenomenalny niemal pod każdym względem. Wszelkie odstające krótsze włosy są momentalnie wygładzone, niweluje puszenie. Minimalnie obciąża włosy, co mi akurat nie przeszkadza, ale dla niektórych może być to minus. Opakowanie to podłużna buteleczka z wygodną pompką o pojemności 280 ml. Bardzo podoba mi się szata graficzna, nieco orientalna. Konsystencja odpowiednia, nie za gęsta, ani nie za rzadka. Pompka dozuje dosyć małą ilość balsamu, na moje włosy potrzebuję ich 3-4. Zapach jest moim zdaniem cudowny. Pachnie orientalnie, kojarzy mi się z kadzidłami. Najbardziej wyczuwalny jest na mokrych włosach, później nieco się ulatnia, ale nadal go czuję. Z działania jestem bardzo zadowolona, balsam mnie oczarował już po pierwszym użyciu. Zadziwia mnie jak dobrze wygładza włosy. Po jego użyciu są lśniące, odżywione, dociążone i wyraźnie nawilżona aż po same końce. Widać ogromną różnicę po jego zastosowaniu. Ja jestem zachwycona, z pewnością wypróbuję również inne kosmetyki Planeta Organica. 

Plusy:
- bardzo dobrze wygładza, niweluje puszenie
- wygodne opakowanie z pompką 
- piękny, orientalny, kadzidlany zapach
- bardzo ładna szata graficzna 
- odpowiednia konsystencja
- znacznie ułatwia rozczesywanie
- włosy po użyciu są lśniące, odżywione, nawilżone
- stosunkowo niska cena jak za taką jakość 

Minusy:
- może obciążać włosy  

Ocena: 5/5

Próbowałyście produktów Planeta Organica? Jeśli nie, to gorąco Wam je polecam!

Pozdrawiam!

59 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Już sobie wyobrażam jak Twoje włosy wyglądałyby po nim *_* tylko czy nie obciąży hmm.

      Usuń
    2. ja też biorę :)
      akurat się zamierzam do zamówienia na bioarp ;)

      Usuń
  2. Widzę , że Twoje wrażenia niemal identyczne jak moje co do balsamu marokańskiego :)
    Chętnie wypróbuję tą wersję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na Twoją recenzję o nim :) Wahałam się czy brać ten mój, czy właśnie tą Twoją wersję. Wypróbuję ją kolejnym razem :)

      Usuń
  3. Zachęciłaś mnie ogromnie!!!

    http://joanna-interestingdetails.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety od kadzidlanego zapachu mam mdłości więc już wiem, że nie dla mnie..

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzmi jak coś dla mnie. Widziałam na kalinie tylko maski tej serii, ale miały silikon w składzie, więc nie dla mnie. :( Tych odżywek jeszcze tam nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Kalinie odżywek niestety nie ma, są właśnie tylko maski, których cena mnie trochę zniechęca. Może Bioarp zdecyduje się wziąć udział w Dniu Darmowej Dostawy :)

      Usuń
  6. Ooooo wow, kupię sobie na mikołaja :p

    czytałam ostatnio pełną zachwytu recenzję szamponu Planeta Organica, teraz balsam. Chyba się skuszę na mały "zestawik" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szampon też mnie właśnie kusi, czytałam recenzję i pewnie przy kolejnym zamówieniu zdecyduję się na niego :)

      Usuń
  7. bardzo interesujący produkt.
    Szkoda że obciąża bo, ja i tak mam włosy przetłuszczające się i bardzo nad tym faktem ubolewam:(

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapowiada się cudnie :) myślę, że przy nakładaniu od połowy włosów na przykład nie powinien bardzo ich obciążyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może :) Ja go nakładam dość obficie.

      Usuń
  9. Brzmi cudownie, ale obciążanie włosów go u mnie dyskwalifikuje, moje włosy i tak są z gatunku tych ciężkich i przyklapniętych :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To faktycznie raczej nie sprawdzi się u Ciebie.

      Usuń
  10. Mniej puszące się włosy? Coś dla mnie:D Muszę go mieć...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje włosy wyglądają po nim jakby były prostowane :O takie gładkie są.

      Usuń
  11. Nigdy o nim nie slyszałam, ale cena jest przystepna wiec chyba sie skusze :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda że obciąża włosy... Przez to niestety nie będę mogła go używać a bardzo chętnie bym go wypróbowała

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja mam marokański i póki co też sobie chwalę ;) Piękny ma zapach :)
    Na ten też się pewnie skuszę, prędzej czy później, ale najpierw muszę skończyć to co mam, bo to by już była lekka przesada ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marokański i mnie kusi, na dobrą sprawę to kusi mnie żeby je wszystkie wypróbować :X

      Usuń
  14. czemu nasze kosmetyki nie są tak cudowne ;P

    OdpowiedzUsuń
  15. zainteresowało mnie wygładzanie krótkich włosków

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo mnie zainteresował ten produkt. Chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  17. no to pięknie, jestem mega zaciekawiona tym balsamem po Twojej recenzji!

    OdpowiedzUsuń
  18. ja mam tybetański na objętość - prawdę mówiąc, to jedyny kosmetyk, który NAPRAWDĘ zwiększył objętość, wręcz z moich skromnych cienkich loczków zrobił piękne afro - jednak nie siano! ;) po prostu jakby było 2x więcej włosów. poza tym były mięciutkie, błyszczące (bez żadnych olejów), no i zapach utrzymywał się do następnego mycia, czyli 3 dni.... mmm ^^
    dla mnie ideał.....
    ale zanim skończę moje zapasy, to trochę minie by móc sobie to kupić.
    no i zapach - nie miałam nigdy kosmetyku, który pachnie... Tybetem! mirra chyba to jest albo inne kadzidła.....
    jednym słowem rewelacja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brzmi fantastycznie, chcę go! <3 Dzięki wielkie za polecenie :) Chyba cała ta seria pachnie kadzidłami <3

      Usuń
  19. O kurde, kolejna rzecz do zapisania na chciejliście, która niebezpiecznie się wydłuża ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty mojej listy nie widziałaś życia mi nie starczy żeby wszystko wypróbować;p
      Czyli kolejne rosyjskie cudeńko:)

      Usuń
    2. Ja mam z 600 rzeczy chyba:P a Ty ile?
      Są tam też książki i ubrania, ale głównie kosmetyki. Ale jak się dodało ze 30 kolorów essie itd to się zebrało.

      A balsam wygląda na taki, który mi posłuży, bo moje włosy lubią różane ekstrakty i oliwę z oliwek.

      Usuń
    3. Hehe :D Moja lista też jest ogromna i ciągle dochodzi do niej coś nowego. Najlepiej wypróbowałabym cały asortyment tych rosyjskich kosmetyków :P Może do końca życia uda się to zrealizować :P

      Usuń
  20. Obecnie uzywam innego rodzaju i tez jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Czy stosujesz najpierw maskę na włosy czy używasz tego balsamu zamiast maski?

    OdpowiedzUsuń
  22. musze kupic w koncu cos z tych rosyjskich kosmetykow

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja mam z tej serii maskę marokańską i ayurwedyjską i mam mieszane uczucia ponieważ maski te są bardzo treściwe, zwłaszcza marokańska i przy pierwszym użyciu bardzo obciążyły mi włosy. Mam włosy zmierzające do cienkich, ponieważ od 2 miesięcy bardzo mi wypadają, obecnie grubość kucyka to ok. 7.5 - 8 cm.

    Natomiast dla mnie absolutnym hitem jest MYDŁO ALEPPO PLANETA ORGANICA - myłam nim włosy i po myciu wypadło tylko 5 włosów, dodatkowo włosy były świeże i zyskały na puszystości. Dzisiaj zmieszałam to mydło z odrobiną maski marokańskiej, trzymałam na głowie 15 minut i wypadły tylko 2 włosy podczas mycia.
    Dla porównania przy zastosowaniu maski marokańskiej ( po umyciu szamponem) i spłukaniu jej wodą wypadło kilka dni temu całe morze włosów. Więc albo to mydło jest takie cudowne, albo w końcu moje włosy postanowiły przestać wypadać.

    Ale wracając do tematu produktów PLANETA ORGANICA to jeśli chodzi o w/w przeze mnie maski do włosów, to w moim odczuciu pewnie się sprawdzą u osób, które lubią wygładzone włosy.
    Ja osobiście nie lubię i dlatego będę kombinować z rozcieńczaniem czymś lub nakładaniem śladowych ilości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie za tak obszerną opinie :) Moje włosy lubią treściwe maski, a jeszcze bardziej lubią mocne wygładzenie, więc może u mnie sprawdziłyby się. Jedynie zniechęca mnie cena, dosyć drogie są i póki co pozostanę przy balsamach :)Taka objętość kucyka nie jest mała, sama mam pewnie z 8 cm :)

      Usuń
  24. Opakowanie jest piękne, ciekawy kosmetyk:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja chyba w końcu skuszę się na któryś z tych kosmetyków. Moje włosy są ostatnio w opłakanym stanie. Nie mam czasu by o nie dbać; nawet nie mam kiedy zajrzeć do fryzjera, ale już obiecałam sobie że w tym tygodniu pójdę na 100% i podetnę końcówki! A później zacznę "akcję odżywianie" żeby znów nie zaniedbać włosków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetne są, polecam i chyba masz do nich dostęp stacjonarnie. W Lublinie w aptece "TILIA" na ul. Kościelnej 7a można je dostać, nie wiem tylko czy cały asortyment :)

      Usuń
    2. A jak z cenami w tej aptece? Duża przebitka? :)

      Usuń
  26. Jak się spisuje szampon na brzozowym propolisie? Zastanawiam się, czy go kupić, ale boję się, że mógłby wysuszać :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie do końca jestem z niego zadowolona. Niby dobrze myje, świetnie się pieni, ale swędzi mnie po nim skóra. Być może osoby, które nie mają tak wrażliwej skóry jak ja będą z niego zadowolone.

      Usuń
    2. Jeszcze dodam, że nie zauważyłam wysuszania włosów. Ładne mam po nim, dobrze się układają, ale to swędzenie trochę go u mnie dyskwalifikuje.

      Usuń
    3. W takim razie nie wezmę go, bo też mam wrażliwą skórę. Jaki jest Twój ulubiony szampon bez sls, sles? Natura Siberica?

      Usuń
    4. Tak, Natura Siberica. Ten u mnie sprawdził się idealnie i co najważniejsze nie podrażniał, nawet stosowany codziennie. Poza tym lubię jeszcze Baikal Herbals.

      Usuń
  27. Hej, uwielbiamy twoje notki i posty. Będziemy tutaj często zaglądać. Jeżeli chcesz zajrzyj do nas. www.lurienandkaty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Niedawno robiąc zamówienie z Bioarp, wrzuciłam szampon do włosów z Planera Organica, seria tybetańska, mam nadzieję, że się sprawdzi :) Odżywki nie wzięłam, bo zamówiłam ogromną butlę balsamu Babuszki Agafii, która wystarczy mi chyba na rok (ma 600 ml!!) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na którym propolisie wybrałaś? Ja mam balsam na brzozowym, bardzo go sobie chwalę :)

      Usuń
  29. janieustannie poszukuje nawilzenia na wlosach, zerkne na nia przy zakupach :)

    PS. Jestem numerem 900 na liscie obserwatorow, witam :) i gratuluje okraglej liczby

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Widzę, że o jedną osobę ubyło i obecnie jest 899 :P

      Usuń
  30. Uwielbiałam go. Wielka szkoda, że już dawno się skończył :) Jak tylko pokończę swoje zalegające na półce balsamy i odżywki na pewno wrócę do tego :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...