18.10.2012

Zdenkowani, czyli zużycia z ostatnich miesięcy

Dzisiaj przychodzę do Was z produktami, które udało mi się zużyć w ciągu ostatnich bodajże dwóch miesięcy. Trochę zaniedbałam denkowanie na rzecz testowania nowości, a jeśli mowa o nich to przymierzam się do złożenia zamówienia w sklepie Bioarp. Jak się okazało siedziba sklepu znajduje się w moim mieście, więc będę mogła osobiście odebrać zamówienie, nie ponosząc kosztów dostawy. Jestem z tego powodu szalenie szczęśliwa! Na razie nie zdradzę o co planuję powiększyć kosmetyczne zbiory, na pewno wkrótce się dowiecie. Jak widzicie udało mi się zużyć kilka włosowych produktów, czas więc uzupełnić brakujące miejsca o kolejne rosyjskie kosmetyki, które zdecydowanie najbardziej służą włosom, jak i skórze głowy. A teraz pora podsumować ostatnie miesiące i rozliczyć się z pustych opakowań. 


Większość kosmetyków, które zużyłam bardzo mi służyły. Do niektórych z miłą chęcią powrócę, a dla innych poszukam lepszych zamienników. 


1. Natura Siberica - szampon do włosów suchych Ochrona i Odżywienie                          

Genialny produkt o świetnym składzie. Bardzo łagodnie myje, nie wysusza włosów, ani nie podrażnia skóry głowy. Szampon ładnie pachnie, dobrze się pieni i jest wydajny, a przy tym stosunkowo tani. Tutaj dokładna recenzja. Dla mnie te kosmetyki są największym odkryciem ostatnich miesięcy. Być może kupię go ponownie, póki co chciałabym wypróbować inne rosyjskie szampony. 

2. Ziaja - płyn do higieny intymnej z kwasem mlekowym, ochronny KWC                      

Jedne z ulubionych płynów do mycia stref intymnych. Łagodny, a przy tym skuteczny. Ma bardzo wygodne opakowanie z pompką. Płyn ładnie pachnie i jest bardzo tani jak za taką pojemność. Kupuję na zmianę różne wersje i na pewno kupię go ponownie. 

3. Catzy - szampon przeciwłupieżowy KWC                                                                              

Przyjemny szampon, choć jakiegoś większego wrażenia na mnie nie zrobił. W trakcie stosowania usuwał łupież, lecz po odstawieniu wszystko wracało, nie leczył problemu. Szampon jest bardzo gęsty, przez co wydajny. Ładnie pachnie i jest niedrogi. Nie wiem czy kupię go ponownie. 

4. Joanna Jedwab - szampon wygładzający KWC                                                                     

Lubię ten szampon, mimo, że przy codziennym stosowaniu podrażnia mi skórę głowy. Jednak stosowany od czasu do czasu sprawdza się świetnie. Faktycznie włosy po jego użyciu zdecydowanie mniej się puszą, są bardziej zdyscyplinowane. Szampon nie obciąża, ani nie przyczynia się do szybszego przetłuszczania. Dobrze się pieni, ładnie pachnie i jest tani. Z pewnością kupię go ponownie. 

5. Alterra - szampon z biotyną i kofeiną KWC                                                                          

Bardzo lubię szampony Alterry. Ten również przypadł mi do gustu. Dobrze oczyszcza włosy, po jego użyciu mają większą objętość. Szampon nie podrażnił mojej skóry głowy, jednak nie stosowałam go codziennie, a zamiennie z innymi. Bardzo dobrze się pieni i ładnie pachnie. Tutaj więcej słów o nim. Na pewno kupię go ponownie. 


6. Ziaja - dwufazowy płyn do demakijażu KWC                                                                       

Bardzo przyzwoity produkt. Skutecznie i dość szybko zmywa makijaż, a przy tym jest bardzo łagodny dla oczu. Minusem jest dla mnie słaba wydajność. Być może kiedyś kupię go ponownie. Póki co bardziej zadowolona jestem z płynu micelarnego Bourjois. 

7.  Pierre Rene - Skin Balance, podkład kryjący KWC                                                            

Obok Revlona mój ulubiony podkład. Świetnie kryje niedoskonałości, nie tworzy efektu maski. Lekko matuje i długo się utrzymuje. Podkład ma ładny zapach i jest bardzo wydajny. Nie zapycha skóry, ani jej nie przesusza. Minusem jest mały wybór kolorów, osoby o bardzo jasnej karnacji na pewno nie znajdą tu odcienia dla siebie. Tutaj możecie zobaczyć dokładną recenzję. Na pewno kupię go ponownie. 

8. Golden Rose - Maxim Eyes, tusz do rzęs                                                                               

Bardzo udany produkt, jak wszystkie z tej serii. Dobrze wydłuża rzęsy, pogrubia i podkręca, ale czasami zdarza mu się posklejać. Tutaj więcej o nim. Nie wiem czy kupię go ponownie, bo lepszy okazał się dla mnie Cat Walk, również od Golden Rose. 

9. Apis - krem nawilżający z arbuzem i kwasem hialuronowym                                          

Testowałam 15 gramową próbkę tego kremu. Zachwycił mnie podobnie jak krem z żurawiną i olejkiem arganowym. Bardzo dobrze nawilża skórę, nie podrażnia, ani nie zapycha. Ma dość lekką konsystencję, szybko się wchłania. Jego ogromną zaletą jest piękny owocowy zapach. Z chęcią kupię jego pełnowymiarowe opakowanie. 

10. Rimmel - Moisture Renew, pomadka do ust                                                                      

Zamówiłam na próbę tester na allegro i przepadłam. Wybrałam kolor 250 Glamours Pink, który niestety nie jest dostępny w drogeriach. Możemy go zamówić jedynie w sieci. Pomadka sama w sobie jest świetna. Dość długo utrzymuje się na ustach, daje matowe wykończenie. Nie wysusza ust, ani nie podkreśla suchych skórek. Jest mocno napigmentowana. Z pewnością zamówię ją ponownie. 

11. Wellness & Beauty - sól do kąpieli, mak i kwiat pomarańczy KWC                               

Produkt, który mnie nie zachwycił. Poza przyjemnym zapachem nie posiada żadnych innych właściwości. Jak na produkt jednorazowego użytku jest dla mnie dość drogim wydatkiem. Tutaj recenzja soli. Nie kupię ponownie

Pozdrawiam!

30 komentarzy:

  1. Ta Joanna z jedwabiem to chyba taki trochę nie wypał według mnie. W sumie na rynku utrzymuje się dość długo, ale często czytam u innych stosujących ten produkt, że podrażnia skalp. I ja go miała ładnych parę lat temu i na prawdę wolę się trzymać od tego szamponu z daleka. Mam swędzące wspomnienia po nim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie większość drogeryjnych szamponów podrażnia, mogę je stosować jedynie od czasu do czasu. Tak stosowany sprawdza się ok, ładnie wygładza mi włosy, dlatego do niego wracam. Joanna to i tak dla mnie mniejsze zło. Spustoszenie u mnie wywołują Pantene, Schaumy, niektóre Gliss Kury.

      Usuń
  2. skin balance jest super, ale dla ciemnych cer;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety :( producent nie pomyślał o bladzioszkach. Zimą nawet dla mnie jest nieco za ciemny, a bardzo jasnej cery nie mam.

      Usuń
  3. Mam tylko ten płyn Intima i bardzo go lubię!

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam ten płyn z Ziaji, tyłka nie urywa, ale jest okej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie sprawdzał się dobrze, ale Bourjois wolę zdecydowanie bardziej. Zmywam nim oczy i twarz, nie podrażnia, nie zapycha, super :)

      Usuń
  5. Płynu Ziai nie próbowałam, mam jakieś opory:/ Lubię Facelle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Facelle używasz do demakijażu? Raz użyłam go i piekły mnie po nim oczy, a buzia była ściągnięta. U mnie się nie sprawdził.

      Usuń
  6. Również bardzo lubię płyn micelarny z Bourjois :)
    A o soli Wellness & Beauty mam identyczne zdanie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie cierpię tej dwufazówki z Ziaji, u mnie ona tylko rozmazuje, nie zmywa, w dodatku trochę mnie podrażniała.
    Fajnie, że ten szampon Natura Siberica się sprawdził, sama planuję jakieś większe zamówienie rosyjskich kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, tak to niestety jest, że u każdego sprawdza się co innego. Mnie nie podrażnił w ogóle, a mam bardzo wrażliwe oczy, w dodatku spory problem z powiekami, wiecznie są przesuszone, swędzące, łuszczące się.

      Natura Siberica jest cudowna, zarówno szampony, jak i balsamy.

      Usuń
  8. Mam tylko ten szampon z kofeiną i całkiem jest ok. Poza tym także miałam tą sól i podobne mam odczucia. reszty rzeczy nie używałam, ale może się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam Skin balance :) ciągle do niego wracam, Revlon przy nim się chowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie Revlon minimalnie jest na prowadzeniu, ale tylko z tego względu, że na dłużej matuje. Jeśli chodzi o krycie, trwałość to oba są niezastąpione :)

      Usuń
  10. ten podkład z pierre rene strasznie mnie kusi ostatnio ale mam pełno moich do zużycia bleh :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję tylu zużyć :). Imponujące bardzo! Mi udało się zużyć 2 produkty w tym miesiącu, szkoda gadać :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana to zużycia z paru miesięcy, więc jeszcze nie są tak imponujące :P Niektóre dziewczyny tyle zużywają w jednym miesiącu, ja nie mogę się zmusić, ciągle coś wpada nowego :P

      Usuń
  12. Do Ziajowych żeli Intima bardzo często wracam, uważam że są niezłe jak za taką pojemność i cenę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) I do tego mają bardzo wygodną pompkę.

      Usuń
  13. Muszę wreszcie kupić sobie ten podkład ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że byłabyś z niego tak samo zadowolona jak ja :)

      Usuń
  14. Oj Natura Siberica i nie kusi i zachęca do kupienia. Na razie jesczze się wstrzymuje, poki co mam masę produktów do włosow, ale czuję, że już niedługo :)
    Zaintrygowałaś mnie tym kremem Apis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem gorąco polecam, bardzo ładne składy za niewielkie pieniądze. Tak samo jak ten z żurawiną i olejkiem arganowym.

      Usuń
  15. Miała nr2 i bardzo się z nim polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Spore denko :) Muszę się w końcu skusić na ten szampon NS :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obowiązkowo :D Ja chciałabym teraz wypróbować Objętość i Nawilżenie z NS.

      Usuń
  17. muszę zacząć się bardziej starać w denkowaniu, bo co zobaczę na innych blogach efekty, to czuję się zdołowana ;D zamiast wykańczać, dokupuję kosmetyki..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje trochę przekłamane bo z kilku miesięcy :P A z dokupywaniem kosmetyków mam to samo. Mimo, że kolekcja tych włosowych jest duża to korcą mnie kolejne zakupy :X

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...