11.07.2012

Dla kogo zestawy Golden Rose? Wyniki konkursu!

Nadszedł czas ogłoszenia wyników konkursu zorganizowanego wraz z marką Golden Rose. Jednak zanim je ogłoszę chciałabym Wam bardzo podziękować za wszystkie zgłoszenia. Spisałyście się na medal! Bardzo ciężko było mi wyłonić tylko 3 osoby, najchętniej nagrodziłabym wszystkie z Was. Kolejne konkursy już wkrótce! 


Zestawy kosmetyków trafiają do:

malawredota 

Odpowiedź: Kiedyś, było to z 3 lata temu, byłam z siostrą i wujkiem w Niemczech. Mieszkaliśmy za jakimś większym miastem, więc dojechać trzeba było autobusem. Już pierwszego dnia przyjazdu, wujek wsadził mnie i siostrę same! (gdzie nie znałyśmy języka) w autobus do miasta, no i okej, pojechałyśmy. Chodząc po mieście, jakieś dziewczyny stały z koszyczkami i (myślę tak do tej pory) rozdawały darmowe próbki tuszy i szminek? Nie pamiętam dokładnie. Więc gdy podeszła do mnie taka niemka, zaczęła coś gadać i wyciągać koszyczek w moją stronę, nie wiedziałam co mam zrobić. Popatrzyłam na nią, wzięłam tusz, powiedziałam danke (tylko tyle wiem :D) i ruszyłam dalej ;) Niestety, nie wiedziałyśmy jak z siostrą mamy w ogóle wrócić na tą wioskę do wujka, siostra zadzwoniła do Niego i powiedziała że jesteśmy przy jakimś ogromnym budynku i przeczytała jakąś nazwę i wujek powiedział że mamy iść całyyyy czas prosto i On wyjdzie do ulicy do Nas, no więc szłyśmy i szłyśmy... I po drodze natrafiłyśmy na ogromną szybę, taką co widać tylko z jednej strony, no więc ja wyjęłam tusz który dostałam i zaczęłam się malować przy tej 'szybie'. Jakie było moje zdziwienie gdy spojrzałam w górę a tam jakiś obrazek z babeczką przy rurze, jezu ! Malowałam się przy oknie od 'burdelu' Haha, ja nie wiem po prostu jak w mieście tak po prostu może stać na środku burdel?! :D Jeszcze na dodatek z ogromnego samochodu patrzył na mnie jakiś starszy facet, jezu czy On sobie pomyślał że ja chcę tam wejść skoro się malowałam zaraz przy takim miejscu? Spojrzałyśmy z siostrą na siebie wystraszone i śmiejąc się jak najszybciej się z tego miejsca ulotniłyśmy. Do wujka dotarłyśmy jakieś trzy godziny później, ja tylko z jednym pomalowanym okiem. ;D
_____________________________________________________________________ 

Olivia

Odpowiedź: Czytając pytanie konkursowe, od razu na myśl przyszła mi historyjka związana z moją rozmową o pracę. To, że mam predyspozycje do gaf, wie każdy mój znajomy.  Ja myślę jednak, że to los, stroi sobie ze mnie żarty.... Zaczęły się wakacje, stwierdziłam, że chce na siebie zarobić parę groszy. Znajoma dala mi znać, ze potrzebują do pracy kogoś na weekendy w jednym ze sklepów obuwniczych w pobliskiej galerii. Mieszkam na wsi, codziennie do miasta dojeżdżam samochodem, nie chcąc tracić rano czasu na makijaż, zawsze wykonywałam go  w aucie.... W dzień rozmowy o pracę, było podobnie.... zbliżałam się do skrzyżowania... wiadomo, dobry moment namalowanie rzęs... Przede mną stało jeszcze kilka aut, podjeżdżałam pomału i co chwilkę poprawialam rzęsy, niestety nie zauważyłam, że byłam już przy samym końcu, i tamowałam ruch. Nagle usłyszałam że ktoś trąbi więc ruszyłam do przodu, bo nikogo już przede mną nie było, nagle z prawej strony prosto na mnie ruszył inny samochód... Pisk opon, klaksony ze wszystkich stron, facet popukał mi się po głowie i pojechał dalej ....  Ruszyłam dalej w stronę galerii, zdenerwowana, zatrzymałam się , parę głębszych oddechów i ruszyłam w stronę biura sklepu. Otworzyłam drzwi i mnie zamurowało !!!!!!!!!  Facet, któremu prawie rozwaliłam auto miał być moim szefem. On sam też mnie poznał. Zesztywniałam cała, przedstawiając się, sama nie poznawalam swojego głosu. Gdy podawałam mu rękę on zadał mi pytanie "- Chyba nie jest bezpiecznie malować się podczas jazdy? Wciąż byłam w szoku. Przytaknęłam.  -W CV opisala pani siebie jako "odpowiedzialną"  i zaczął rechotać. Atmosfera się rozluźniła, pracę dostalam, ale makijażu w aucie juz nigdy nie robiłam :D
_____________________________________________________________________ 

strawberry

Odpowiedź: Każdej z nas zdarzają się sytuacje, kiedy natychmiast musimy poprawić makijaż, bo to zważył nam się podkład, świeci nam się buzia, cały tusz odbił się na powiece a cienie zrolowały się. Moja sytuacja była podobna... siedząc na wykładzie... przysypiałam, tak wiem wiem wstyd. Po przebudzeniu odruchowo poszukałam lusterka i przejrzałam się. Widok mojej buzi mnie przeraził, wstałam jak by mi krzesło pod tyłkiem się paliło i pobiegłam do łazienki. A w łazience... pełno dziewczyn... aż mnie cofnęło bo jak miałam poprawić makijaż przy tylu wlepiających się w ciebie twarzach.  Wycofałam się wtedy i jak zwykle wpadłam w fantastyczny pomysł! (przynajmniej taki początkowo się wydawał). Z miną cwaniaka pomyślałam przecież to uczelnia pedagogiczna na której 99% studentów to kobiety! Jeśli nie damska toaleta to męska - nikt nie będzie przynajmniej gapił się na mój zważony podkład, odbity tusz na powiekach i komentował mojego wyglądu pod nosem. Ucieszona weszłam do toalety (męskiej) ufff WOLNA! sprawdziłam nikogo nie ma! wyciągnęłam chusteczki do demakijażu, cały mój arsenał. Jak zwykle w domu włączyłam ulubioną piosenkę  I wanna dance with somebody! Oczywiście byłam zdenerwowana swoim wyglądem i cały czas narzekałam "jak mogłam usnąć na wykładach" , "już nigdy nie kupię tego cholernego podkładu", "nie znoszę swoich opadających powiek!", "jak ja się teraz pokaże?". 10 minut - skończyłam :) myje rączki... a z toalety wychodzi mój dziekan... kwituje wszystko jednym zdaniem "ach te kobiety, dobrze że ja przed poranną mszą nie muszę się malować". I wyszedł... a ja czerwona jak burak uciekłam mając nadzieję, że kolejnych bliskich kontaktów mieć nie będziemy... szybko się myliłam był przewodniczącym mojej komisji egzaminacyjnej.

p.s. chodzę do katolickiej uczelni ;) a dziekan był jezuitą ;)
_____________________________________________________________________  
Zwyciężczynie poproszę o maila z Waszymi danymi na adres beautyhairandfashion@wp.pl Piszcie do mnie z maila, z którego wysłałyście zgłoszenie. Czekam na Wasze wiadomości :) 

Mam nadzieję, że będziecie zadowolone z otrzymanych paczek. 

Firmie Golden Rose serdecznie dziękuję za ufundowanie nagród konkursowych.

Pozdrawiam!

19 komentarzy:

  1. o, widzę jedną znajomą mi odpowiedź :)
    gratuluję dziewczyny, u mnie ten sam konkurs trwa już tylko do jutra :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahhaha
    genialne odpowiedzi

    OdpowiedzUsuń
  3. dziękuje :* wysyłam maila :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ale swietne histoie :) warte nagrody:)

    OdpowiedzUsuń
  5. aaaaaaaaa nie wierzę! :D hahaha, jakiś cud! ;D pierwszy raz coś wygrałam! :D dziękuję Ci ślicznie! :*****

    OdpowiedzUsuń
  6. haha pierwsza i trzecia historia mnie powaliła ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cieszę się Waszym szczęściem! Jeszcze raz gratuluję wygranym :*

    Paczki wyślę jutro, dziś mam pogrzeb, więc fizycznie nie dam rady. Adresy dostałam wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana, mam pytanie co do podkładu z Pierre Rene. Czy kolor który posiadasz jest dużo ciemniejszy od Rvlonu color stay ivory? Ivory jest "moim" kolorem. Buzka

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam nigdy Ivory Revlonu ale jestem pewna, że jest sporo jaśniejszy od Pierre Rene, bo on z pewnością nie jest dla porcelanowej skóry. Także jeśli Ivory jest Twoim kolorem to w Pierre Rene niestety nie znajdziesz odpowiednika :( nawet najjaśniejszy kolor, który ja mam jest dość ciemny.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...