10.05.2012

Ulubieńcy ostatnich miesięcy

Trochę zaniedbałam moje ulubione kosmetyki. Ostatni wpis o nich pojawił się w styczniu i dotyczył ulubieńców roku 2011. Postanowiłam więc powrócić do tego pomysłu i wprowadzić go jako comiesięczny cykl na moim blogu. Dzisiaj pokażę kosmetyki, które w ciągu ostatnich miesięcy były przeze mnie lubiane i najczęściej używane. 


1. Nivea Diamond Gloss, szampon nadający diamentowy blask KWC                                          

Długo pozostanie ze mną. Gdy jeden się kończy, kupuję kolejny. Lubię go głównie za to jak wygładza moje włosy. W połączeniu z maską czy odżywką mogę uzyskać piękną taflę włosów bez efektu obciążenia. Szampon bardzo dobrze się pieni, jest wydajny. Wadą jego jest to, że przyspiesza przetłuszczanie się włosów. Obok szamponów Alterry mój szamponowy faworyt. 

2. Garnier Fructis Nutri - Gładki, odżywka wygładzająca KWC                                            

Najczęściej używana odżywka w ciągu ostatnich miesięcy. Cudowny produkt. Świetnie wygładza włosy, nie obciąża, ślicznie pachnie. Ma bardzo dobry skład. Jest średnio wydajna. Czekam na promocję i ponownie wkładam ją do koszyka. 

3. Green Pharmacy, balsam do włosów z łopianem KWC                                                                       

Fajny produkt za niewielkie pieniądze. Zmiękcza, nawilża i wygładza włosy a przy tym ich nie obciąża. Przyjemnie pachnie. Konsystencja w sam raz. Balsam nie spływa z włosów. Tutaj możecie zobaczyć dokładną recenzję.

4. Alterra, olejek pielęgnacyjny granat i awokado KWC                                                                         

Genialny produkt. Używam go regularnie na włosy i skórę głowy. Świetnie nawilża, łagodzi wszelkie podrażnienia. Ma świetny skład. Poza tym przyjemnie pachnie. Na pewno wypróbuję też inne wersje zapachowe. Tutaj jego recenzja.

5. Jantar, odżywka do włosów i skóry głowy KWC                                                                                      

Bardzo dobra wcierka. Nie podrażnia skóry głowy. Ma bardzo dobry, bogaty skład. Szybko zauważyłam efekty w postaci baby hair. Produkt ładnie pachnie. Jedyną wadą jest buteleczka, która utrudnia aplikację. Swoją wcierkę przelałam do opakowania po kuracji wzmacniającej Joanny Rzepa. Tutaj recenzja.

6. Mypa, maska do włosów z masłem shea KWC                                                                                          

Wcześniej średnio mi pasowała ale z szamponem Nivea tworzy duet idealny. W połączeniu z tym szamponem bardzo dobrze wygładza włosy i ich nie obciąża. Włosy dobrze się układają, są uniesione. Maska jest bardzo gęsta, wydajna, przyjemnie pachnie. Tutaj więcej o niej.


7. Fenjal, kremowy olejek do kąpieli KWC                                                                                                       

Kąpiel z tym olejkiem to czysta przyjemność. Używam go na różne sposoby, wlewam go do wanny, mieszam z żelem pod prysznic a także wcieram odrobinę razem z balsamem. Zapach bardzo długo utrzymuje się na skórze. Produkt bardzo dobrze nawilża skórę. Po jego użyciu jest gładka, miękka i pięknie pachnie. Tutaj dokładna recenzja.

8. Konjac, gąbka do demakijażu KWC                                                                                       

Świetny gadżet. Gąbeczki używam rano i wieczorem po uprzednio wykonanym demakijażu. Stosuję ją razem z żelem bądź solo. Twarz po jej użyciu jest bardzo dobrze oczyszczona, gładka, o wyrównanym kolorycie. Gąbeczka jest delikatna, absolutnie nie podrażnia skóry. Bardzo łagodnie ale skutecznie ściera martwy naskórek. Dobrze masuje skórę, używam jej z wielką przyjemnością. Tutaj więcej słów o niej.

9. SunOzon, samoopalacz w sprayu KWC                                                                                

Najlepszy samoopalacz jakiego używałam dotychczas. Bardzo podoba mi się forma aplikacji. Spray od razu wchłania się w skórę, nie pozostawia na niej żadnej warstwy jak to bywa w przypadku samoopalaczy w mleczku. Bardzo ładnie pachnie, ja wyczuwam tu trawę cytrynową. Po paru godzinach wychodzi delikatny smrodek samoopalacza ale jest mało wyczuwalny. Kolor jaki daje jest dość naturalny. Zdarzało się, że aplikowałam go dwa razy dziennie i absolutnie nie zrobił mi krzywdy. Opaleniznę można stopniować. Nie robi plam, zacieków. Jest tani i wydajny.

10. Alterra, peeling do ciała żurawina i figa KWC                                                                   

Peeling bardzo przypadł mi do gustu. Jest delikatny, nie podrażnia skóry, całkiem dobrze ściera martwy naskórek i przede wszystkim pięknie pachnie. Konsystencja jest dość gęsta przez co produkt jest wydajny. Peeling tworzy lekką pianę co bardzo mi się podoba. Dla osób, które lubią mocniejsze zdzieraki może być za słaby. Dla mnie jest wystarczający. Tutaj recenzja.

11. Cien, żel do ciała z aloesem                                                                                                    

Fajny, uniwersalny produkt. Stosuję go na różne sposoby. Czasami tuninguję nim maski i odżywki do włosów. Nawilżam nim też skórę głowy choć w przypadki kiedy jest mocno podrażniona odczuwam lekkie pieczenie. Lubię go stosować na twarz, nie zapycha a przyjemnie nawilża i łagodzi podrażnienia. Szybko się wchłania, nie zostawia na skórze tłustej warstwy. Na twarzy wchłania się praktycznie do matu. Tutaj szersza recenzja. 


12. Pierre Rene Skin Balance, podkład kryjący KWC                                                             

Świetny podkład za niewielkie pieniądze. Bardzo dobrze kryje a przy tym wygląda naturalnie, nie tworzy efektu maski. Myślę, że z powodzeniem poradzi sobie z przebarwieniami i niewielkimi wypryskami. Czasami używam go solo, bez korektora a jedynie wklepuję większą ilość w problematycznie miejsca. Produkt ma plastyczną konsystencję, dobrze się rozprowadza. Twarz po użyciu jest zmatowiona, dopiero po jakimś czasie wymaga przypudrowania. Podkład pachnie masłem kakaowym. Nie zauważyłam zapychania. Jest bardzo wydajny, jedna pompka wystarcza mi na pokrycie całej twarzy. Przy bardzo wysuszonej skórze może podkreślać suche skórki. Wadą jest dość uboga gama kolorystyczna. Tutaj jego recenzja a także zdjęcia przed i po bez użycia korektora. 

13. Golden Rose Pearl Gloss Lipgloss, błyszczyk do ust KWC                                               

Zauroczył mnie jego kolor, piękny koral, który podbija mój naturalny kolor ust. Nie jest to kolor mocno kryjący, raczej pół transparenty. Błyszczyk ma dobry aplikator, który nakłada odpowiednią jego ilość. Bardzo ładnie pachnie. Pięknie mieni się na ustach. Ma mnóstwo małych, nienachalnych drobinek. Wadą jest średnia trwałość. Tutaj dokładna recenzja wraz ze zdjęciami.

14. Ados Extra Long Lasting, lakier do paznokci KWC                                                          

Mój pierwszy lakier tej firmy ale na pewno nie ostatni. Używam go głównie do stóp. Piękny kolor, ciemna malina. Dwie warstwy dają świetne krycie. Trwałość przyzwoita jak za taką cenę. Na pewno kupię też inne kolory.


Pozdrawiam! 

30 komentarzy:

  1. heh... nie mogę czytać takich postów, bo zaraz mam na wszystko ochotę ;P

    pozdrawiam! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tak samo :). Zawsze boję się klikać na post z ulubieńcami, bo wiem, że coś na pewno wpadnie mi w oko!

      Usuń
    2. Hehe oj tam, zawsze można wpisać kosmetyki na musiejlistę i kiedyś tam przetestować :D

      Usuń
  2. pierre rene ten podkład mnie kusi, chętnie bym spróbowała:)bo tak mnie nim kusisz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest drogi, naprawdę warto przetestować. Obok Revlona mój ulubieniec. Muszę używać ich na zmianę, bo Revlon przy codziennej aplikacji zapychał :(

      Usuń
  3. a mnie najbardziej zainteresował ten samoopalacz z SunOzon i chyba się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajowski jest :) Niczym opalanie natryskowe. Powinnaś być zadowolona. Ja właśnie zaraz będę się opalać :)

      Usuń
  4. Widuję czasami te lakiery Ados, ale nie wiedziałam jak się sprawują. Może więc jakiś wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakościowo trochę lepsze od Wibo. Mają piękną gamę kolorystyczną, muszę jeszcze miętowy przetestować.

      Usuń
    2. Hmm...ja chyba widziałam tylko w standardowych kolorach, mięty chyba nie było. No i zawsze mnie zniechęcało,że są ustawiane w "zwykłych" sklepach - przynajmniej u mnie, więc pewnie nie mają brania=nie są zbyt nowe..

      Usuń
  5. Ten żel z Lidla chyba nie jest w stałej ofercie? :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Olejek fenjal jest super, ja go uwielbiam , a teraz bedzie okazja kupic go o 25%taniej czyli za niecałe 23 zł zamiast 30 zł!

    OdpowiedzUsuń
  7. a nie napisałam jak go można zdobyc w tak atrakcyjnej cenie , a wiec nalezy 17 maja wejsc na http://www.rossnet.pl/okazje.aspx pobrac kod, trzeba miec konto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za info :) Mam go jeszcze sporo więc na razie się nie skuszę ale może ktoś inny skorzysta :)

      Usuń
  8. Moj kochany jantar<3 Trochę ci się ulubieńców nazbierało:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no :D Bo to taka zbieranina z kilku miesięcy, długo nie robiłam ulubieńców.

      Jantar jest świetny! Teraz chcę wypróbować Soponics :)

      Usuń
  9. Ten samoopalacz też bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajny jest. Lubię jego zapach. Użyłam wczoraj, dzisiaj powtórzę aplikację.

      Usuń
  10. Ja też mam swoich ulubieńców, ale na razie testuje same nowości:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Też mam kilka nowości ale o tym pewnie niedługo napiszę :)

      Usuń
  11. też bardzo lubie ten samoopalacz ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. alterra z granatem jest najlepszym olejem z tej serii olejuje włosy właśnie tym produktem na zmianę z vatiką. jesli masz ochote wyprobowac rowniez vatike, zapraszam do rozdania bo wygrna jest wlasnie miedzy innymi vatika kokosowa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też ją bardzo lubię. Większość olei działa na mnie podobnie. Teraz jako nowości testuję Amlę i właśnie Vatikę kokosową.

      Dzięki za info :)

      Usuń
  13. Uwielbiam olejki alterry,żałuję że Mypa się przeterminowała

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam SunOzon w wersji tubkowej i również go uwielbiam. Cenowo wypada świetnie i efekt bardzo, bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...