07.05.2012

Eco kosmetyki - modne, ale czy skuteczne?


Od jakiegoś czasu zapanowała moda na kosmetyki ekologiczne. Moda ta to obecnie gorący trend w pielęgnacji Naszej skóry. Większość firm kosmetycznych wypuściła na rynek serię ekologicznych kosmetyków. Do takich firm zaliczyć można Flos-Lek, Ava, Noni Care, AA, Bielenda, Mincer, Pat&Rub. Certyfikowane ekokosmetyki mają m.in. sieci: Sephora, Rossmann, The Body Shop i Yves Rocher. Tylko czy na pewno niektóre produkty możemy zaliczyć do kategorii eco?


Podążacie za tym trendem czy raczej jesteście sceptycznie nastawione? 
 

Ekologiczne wymagania                                                                                                               

Do produkcji kosmetyku zwanego mianem ekologicznego muszą być użyte naturalne substancje mineralne i roślinne, które pochodzą z ekologicznych upraw. Na ogół takich substancji w danym produkcie powinno być od 75 - 95 procent w zależności od certyfikatu. Kosmetyki te nie powinny zawierać roślin, które modyfikowane są w sposób genetyczny. Należy unikać również konserwantów, jedynie niektóre z nich są dozwolone a także zakazane jest stosowanie parafiny i silikonów. Należy wykluczyć także sztuczne aromaty i barwniki. Niektóre z certyfikatów wymagają stosowania odpowiednich opakowań, najczęściej z biodegradowalnych surowców.

Najbardziej znanymi certyfikatami są: ECOCERT, gdzie kosmetyk musi zawierać co najmniej 95% składników pochodzenia naturalnego. Certyfikat ten uzyskały Argiletz, Cattier, Yves Rocher (Culture Bio), Ava (Eco linea), Sephora (Green Connection), Eco Cosmetics. Innymi certyfikatami są np. BDIH (Alterra, Plante System, Dr. Hauschka, Sante, Lavera, Logona, Weleda, Dr. Scheller) i DEMETER (Tautropfen, Lakshmi).

Modne ale czy skuteczne?                                                                                                            

Kosmetyki ekologiczne często wybierane są przez alergików ze względu na ich łagodność i korzystny wpływ na skórę. Nie posiadają bowiem wielu podrażniających konserwantów i substancji myjących. Niestety kosmetyki ekologiczne również mogą podrażniać i powodować uczulenia ale zdarza się to dużo rzadziej niż w przypadku kosmetyków, których do eco zaliczyć nie możemy. Z pewnością produkty ekologiczne to inwestycja w skórę na przyszłość. Ich składy nie raz obfitują w mnóstwo roślinnych wyciągów i naturalnych olei. Czasami jednak napis ECO to tylko czysty chwyt marketingowy. Musimy więc nauczyć się czytać składy, bo to w nich kryje się prawda czy dany kosmetyk jest rzeczywiście naturalny czy jednak "naturalny" tylko z nazwy.


Kosmetyk naturalny
Kosmetyk „naturalny”
Oleje
Oleje roślinne tłoczone na zimno, nierafinowane
Oleje syntetyczne pochodzenia petrochemicznego.  W składzie ukrywają się pod Mineral Oil, Petrolatum, Paraffinum-Liquidum, Cera Microcristalline, Microcrystalline Wax, Ozokerit, Ceresi, Silikon, Parafin.  Nie wnikają w skórę, pozostają na jej powierzchni.
Emulgatory
Emulgatory pochodzenia roślinnego
Surowce syntetyczne zwane PEG. Mogą powodować, skóra staję się przepuszczalna dla substancji toksycznych z otoczenia.
Substancje zapachowe
Naturalne olejki eteryczne
Syntetyczne środki zapachowe, które są częstą przyczyną reakcji alergicznych.
Konserwanty
Naturalne metody konserwacji. Stosowanie wyselekcjonowanych surowców, użycie olejków eterycznych, witamin, utrzymanie właściwego PH kosmetyku. Często kosmetyki te mają krótszy termin przydatności. Produkcja i pakowanie w zamkniętych i sterylnych pomieszczeniach.
Konserwanty syntetyczne, które również mogą być przyczyną reakcji alergicznych, stanów zapalnych skóry, a nawet mogą oddziaływać na system hormonalny. Najczęściej stosowanymi substancjami są: Methylparaben, Butylparaben, Propylparaben, Ethylparaben, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Cetylpyridinium Chloride, Benzoic Acid, Chlorhexidine, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Triclosan, 2-Brom-2-Nitropropane-1,3Diol, Cetrimoniumbromide.
Substancje myjące
Delikatne detergenty roślinne, przeważnie oparte na oleju kokosowym
Detergenty syntetyczne np. Sodium Lauryl Sulfate, który ma sporo działań ubocznych m.in. może odpowiadać za przesuszenie skóry, podrażnienie, łupież.

Z wielką chęcią pobawię się w eco detektywa i wybiorę kosmetyki znanych firm, które moim zdaniem zasługują na większą uwagę.

Pozdrawiam!

22 komentarze:

  1. Kosmetyki eko są po prostu dobre, nie nazywałabym tego modą bo moda przemija i nie ma uzasadnienia, a to nie jest moda. Ludzie w końcu przestali ufać że jak coś jest dobre i ma skomplikowane napisy na opakowaniu to musi działać.
    A jakie masz kosmetyki ekologiczne oprócz Alterry?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *jak coś jest DROGIE miało być :)

      Usuń
    2. Ale chyba masz na myśli ludzi uświadomionych, posiadających chociażby minimalną wiedzę na temat składów kosmetyków a takich wcale nie jest dużo. Mam na myśli przeciętnego zjadacza chleba. Niektórzy nadal ślepo podążają za obietnicami producenta, nie mając zielonego pojęcia co w danym kosmetyku się znajduje. W swoim otoczeniu nie znam nikogo kto czytałby składy kosmetyków a takich, którzy łączą wysoką cenę z niby dobrym kosmetykiem znam mnóstwo. A co powiesz o takich firmach jak np. Mincer, który wypuścił serię kosmetyków Eco Innovation, a w składzie na drugim miejscu widnieje Paraffinum Liquidum, na końcu za to kilka parabenów. Bardziej uświadomiony konsument wie, że taki niby eco produkt to pic na wodę ale taki przeciętny człowiek na pewno to chwyci.

      Poza Alterrą mam maseczkę Noni Care. Ciekawi mnie jeszcze krem pod oczy. Na pewno chcę wypróbować z Flos-Leku BeEco krem na dzień i z Avy krem z ekstraktem z ogórka.

      Usuń
  2. Składniki naturalne też mogą powodować złe rzeczy na naszej skórze, np. taka gliceryna :D U mnie robi masakrę ;). I olejki eteryczne podobnie-też mogą szkodzić.Trzeba nauczyć się czytać składy i poznać swoją skórę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, dlatego nie każdy eco kosmetyk jest dobry. Mnie gliceryna zapycha, ale tylko w większych stężeniach, na dalszych miejscach w składzie nie robi mi niczego złego.

      Usuń
    2. Ale to że ma glicerynę nie powoduje chyba,ze nie może być eco?

      Usuń
    3. Nie, nie :) Kosmetyki eco mogą zawierać glicerynę. Odniosłam się do zdania, że "składniki naturalne mogą powodować złe rzeczy na naszej skórze". Znalazłam taką informację "niektóre składniki naturalne działają niekorzystnie na skórę (mięta pieprzowa, mentol, eukaliptus, ylang-ylang, lawenda, wyciągi z cytrusów, kamfora, cynamon), mogą powodować kontaktowe zapalenie i podrażnienie skóry, przerwanie jej bariery ochronnej, niszczenie kolagenu i elastyny, a w konsekwencji przyśpieszone starzenie. Alkohol natomiast powoduje wysuszenie skóry i atak wolnych rodników. Składniki te szkodzą każdej cerze, nawet jeśli nie widać żadnych oznak podrażnienia".

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Ja też :) I na szczęście coraz więcej z nich rozumiem. Przydałaby się jeszcze jakaś aplikacja w telefonie z której można byłoby skorzystać w razie niepewności :P

      Usuń
  4. Moda na eko i naturalność jest i do od kilku lat kiedy minie nie wiem.
    Ja używam kilku eko certyfikowanych kosmetyków i właśnie tym się przeważnie kieruję certyfikatami.No i zależy kto ma jaką skórę bo ja mam wyjątkowo wymagającą i kapryśną i wiele różnych kosmetyków krzywdę mi zrobiło nie patrząc już na składy więc nie ma reguły.
    Napewno wolę więcej wydać na jedzenie lepszej jakości chociaż i tu też pewności nie ma niż na jakieś eko kosmetyki. Staram się szukać kosmetyków o względnie normalnych cenach. Jedynie na krem do twarzy mogę wydać więcej bo z nią mam największe problemy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo dobry wpis, rzeczowy i wiele objaśniający. Ja też czytam składy i cieszę się, że zaczęłam to robić.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tez nie podazam za "moda", po prostu uwazam te naturalne produkty za lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. kurcze ja już nie wiem co mam zrobić ze swoim łupieżem - czy lepiej używać szamponu nieekologicznego, ale przeciwłupieżowego, czy może zwyklego, ale eko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny skład ma szampon aloesowy Equilibra. Możesz go kupić na DOZ. Sama chcę go wypróbować. U mnie na problemy ze skórą głowy najlepiej sprawdzają się oleje, głównie kokosowy i Alterra. Problem łupieżu praktycznie zniknął całkowicie. Moja skóra polubiła też szampony Alterry.

      Usuń
  8. Myślę, że bycie eko to nie moda, tylko większa "świadomość" naszego społeczeństwa. Większość z nas wie, że produkty eko są zdrowe i nie szkodzą nam, a wręcz przeciwnie mogą pomagać. Tylko trzeba się też zastanowić nad jakością tego "eko" kosmetyku. Skoro np.żywność ekologiczna jest zwykle 2-3 razy droższa, to powinna nas zastanowić czy jest jakaś różnica w cenie kosmetyku ekologicznego a tego nie ekologicznego. Wiem, że czasami cena nie oddaje jakośći, ale jeśli chodzi o wartościowe składniki w produktach typu oleje zimnotłoczone, które są zwykle drogie, ich obecność i ilość procentowa w produkcie powoduje automatycznie wzrost ceny. Czytanie składów jest bardzo ważne w dzisiejszych czasach, gdyż firmy kosmetyczne bardzo często oszukują podając nie prawdziwe informacje na opakowaniach (tj z przodu, czyli z tej strony, którą zwykły przeciętny człowiek czyta). Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. eco ? przeciez one sie zepsuja bez konserwantow ?
    a podobno pewne "nazwy" firmy kosmetyczne sobie kupuja , wiec napewno eco nie sa a chce byc bardziej na czasie :) wiadomo ze jesli mam do wyboru zwykly krem i ten z napisem eco wybiore ...

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszystko z głową - wcale nie jest powiedziane, że kosmetyki eko u każdego będą się sprawdzały lepiej niż zwykłe... mi wiele naturalnych składników szkodzi (zapycha), ale nie znaczy to, że zrezygnuję z bardziej naturalnych składów. Nie wpadam w panikę na widok paru parabenów i jeśli kosmetyk rzeczywiście coś w sobie ma (wartościowe składniki), to czasem się skuszę. Chociaż zdecydowanie wolę kręcić kosmetyki sama - tylko wtedy mam 100% pewności że wiem, co tam jest i dobiorę skład tak, żeby mi nie szkodził. Ale rozumiem, że dla niektórych ekologia to sens życia i kierują się jej zasadami nie tylko jeśli chodzi o kosmetyki - ja chyba aż takiego świra na tym punkcie nie mam ;)

    A te kosmetyki pseudo-eko pominę milczeniem. Na fali popularności tychże wiele firm żeruje na naiwności konsumentów. Dlatego CZYTAJMY SKŁADY. Kosmetyków eko również ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba mieć zdrowe podejście do wszystkiego. Ja też nie popadam w paranoję jak kosmetyk którego używam ma silikony, parabeny. Silikony moje włosy lubią i raczej nie zrezygnuję z nich. Głównie zależy mi na pielęgnacji twarzy. Chciałabym znaleźć w końcu dobry krem, który będzie dbał o skórę, zapewniał odpowiednie nawilżenie a przede wszystkim jej nie zapychał.

      Usuń
  11. Od jakiegoś czasu równiez zwracam uwagi na składy i jestem ciekawa Twoich poszukiwań ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajnie, że poruszyłaś ten temat. Ja uważam, że dla pewnej części ludzi "eko" wiąże się z modą.
    Nie wszyscy się uświadamiają, nie wszyscy chcą.
    Jestem ciekawa jakie kosmetyki przetestujesz, no i jakie będą rezultaty.
    Życzę powodzenia w poszukiwaniu idealnego kremu:)

    OdpowiedzUsuń
  13. hej a ja mam pytanie troche z innej beczki
    jestem ciekawa jaka grubość ma twój kucyk:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...